Death Magnetic w sieci na 9 dni przed premierą
Stało się. Zgodnie z naszymi wczorajszymi przewidywaniami, Death Magnetic został dziś wypuszczony do sieci. Historia tego przecieku wydaje się być nie z tej ziemi, ponieważ jeden z francuskich sklepów muzycznych zaczął sprzedawać płytę, myląc 2 września z 12tym (oficjalna premiera)!!!
Nie ma się co rozpisywać – płyta jest, każdy ma wybór czy jej posłuchać, czy też nie. Jako administrator chciałbym tylko zakomunikować, że jako szanujący się serwis – na deathmagnetic.pl nie będzie tolerowania podawania żadnych linków służących do ściągania płyty.

Każdy z nas ma wybór, czy ściągnie ta płytę – to jest absolutnie poza kontrolą kogokolwiek, z samym zespołem włącznie. Pamiętajcie – chętnie przeczytamy Wasze opinie nt. płyty nie pytając, gdzie i skąd posiadaliście do niej dostęp.
Jednocześnie serdecznie zapraszam do pisania swoich wrażeń i wysyłania ich do nas w celu umieszczenia newsa na stronie. Jeśli będzie wola z Waszej strony – zrobimy nawet osobny dział prezentujący opinie o piosenkach (chociaż to prawdopodobnie dopiero po premierze).
Przeciek skomentował sam Lars Ulrich, który wystąpił we wczorajszym programie radiowym The Woody Show w San Francisco.
Słyszałem o tym. Posłuchaj, jesteśmy dziesięć dni od premiery. Jeśli cały album wycieknie dzisiaj, czy jutro, wesołych świąt! Naprawdę będą to miłe dni. Zaufaj mi. Dziesięć dni i jeszcze jakimś sposobem nie wyciekło to między wierszami? Wszyscy są zadowoleni. Jest rok 2008 i to część obecnych realiów. Jesteśmy zadowoleni.
Myślę, że nasze strony internetowe są jednymi z lepszych w sieci, jeśli chodzi o dostęp dla fanów, o interakcję. Wrzucamy tam piosenki, informacje o tytułach numerów, całą tą atmosferę związaną z wydaniem albumu przelewamy na nasze strony. To co robimy od paru lat, to umożliwienie ludziom bycia częścią tego zespołu. I jak dotąd jest to bardzo rozrywkowe.
Ludzie z Napstera byli naprawdę bardzo sprytni. Przedstawili nas jako zespół który jest przeciwko Internetowi. Jako zespół, który pozwał własnych fanów. To było sprytne zagranie. Zawsze byliśmy zwolennikami Internetu i oczywiście dostępu fanów do Metalliki. Internet to najlepszy sposób, aby komunikować się z fanami na całym świecie. Przy okazji St.Anger nie rozgryźliśmy jeszcze tego w stu procentach, nie znaliśmy wszystkich możliwości. Ale po tych kilku latach jest naprawdę wspaniale.
W tej chwili na pewno bylibyśmy lepiej przygotowani na sprawę Napstera. Wtedy miksowaliśmy utwór I Dissapear, utwór był wciąż nie ukończony, a dostaliśmy telefon, że utwór już grają w radiu. Jak to? W jaki sposób? Acha, jest firma o nazwie Napster, no to zrzućmy na nich plagę nieszczęść (śmiech).
Ludzie narzekali na Napstera, ale gdy przyszło co do czego jakoś nie mogłem ich zauważyć na około (śmiech). Ale zrozum, że to było 8 lat temu. Jeśli ta sprawa wraca, to tylko w takich wywiadach jak teraz, nie jest to część moich codziennych przemyśleń. Podczas audycji 4 września spróbujemy puścić nowe kawałki. Musimy tylko napisać do naszych przyjaciół z Francji, aby podesłali nam kopię albumu (gromki śmiech).
Dzięki Ugluk ;)
Zachęcamy do podzielenia się swoją opinią w ankiecie:
Stało się, nowa Metallica przeciekła do sieci :|
- Wiem, znam już całą (44%, 364 głosów)
- Nie ściągam i nie mam zamiaru tego robić (35%, 288 głosów)
- Gdzie? Ściagam i od razu przesłuchuję! (11%, 95 głosów)
- Mam już, ale czekam do premiery (10%, 86 głosów)
Oddanych głosów: 833
Poniżej przedstawiamy Wam również całą audycję z Larsem. Długa, ale warta obejrzenia!
Zobacz również:
236 komentarzy do “Death Magnetic w sieci na 9 dni przed premierą”










paddy: drogo jak cholera, jest wiele miejsc gdzie jest jeszcze taniej.
Czekalem az bd mial kaske ;D Na troche lepsza wersje wydania z książeczką z tekstami… Strasznie mnie korcilo sciagnac z sieci… ale wytrzymalem i przesluchalem calosc z nowo otwartej plytki ;D
Pozdro dla Fanów ;)
ja już dawno zamówiłem “Death Magnetic” w sklepie internetowym i czekam na przesyłkę. najtańsza wersja płyty kosztuje 34,99 zł. uważam że to bardzo tanio. sklep stereo.pl
Może ktoś kto już ma oryginał napisac jak jest w końcu z brzmieniem? Chodzi o wiadomą sprawę ;)
Faktycznie z tym brzmieniem rippów (ściagniete z ciekawości i tylko w celach testów) (chodzi o ich widma w programach do obróbki audio) jest coś BARDZO nie tak. Nie ma sprzetu na którym by to dobrze gadało z prostej przyczyny: Jak ktoś ripp?ując zapodał EQ na pewnie mocno juz wysterowany po masteringu materiał to tak będzie, bo programy do ripowania mu nałożą limiter DB by całoś nie przekraczała tych ?0db? i stąd ktoś pisał o -7bd na jednym z kawałków po widmie itd. Jak dla mnie ktoś zgrywając ?przedobrzył? o ok 8 DB na pewnych częstotliwościach i stąd takie na chłopski rozum ?trzaski, buczenie basu, harczenie blach miejscami? czy jak kolwiek tego ktoś nie nazywa. JEŻELI NA ORYGINALNYM CD AUDIO JUTRO RANO USŁYSZE TO SAMO TO BĘDZIE TO NAJWIĘKSZA W HISTORII MUZYKI ROCKOWEJ ?SPIERDOLINA? masteringu na tak wielką skalę ;) Oby nie, STAY HEAVY!
Death Magnetic juz w Trafficu!
..::DEATH MAGNETIC::.. rewelka!
Puki co ulubione utworki:
Cyanide i All Nightmare Long
… utwory wyj…ne w kosmos :D
Moim zdaniem jest wszystko, a najlepsze ze pokazali trochę basu^^
Jest i gitara i perkusja :) U mnie też zaczęło się od ReLoada ale nie Memory… tylko od Low Man’s Lyrics :)
Płyta full wypas!!! Kupuje oczywiscie oryginal! U mnie rowniez zaczelo sie od Memory… gdy uslyszalem go w tv, pozniej kupilem plyte i zaczalem sluchac calego ReLoada, oczarowal mnie:) Uwazam ze Load to rowniez swietna plyta:) Metallika nie nagrywa zlych plyt po prostu niektorym sie nie podobaja ale jest rzesza fanow ktorzy je uwielbiaja:)A nowa wymiata, jest gitara!!!
Płyta świetna, na prawdę-przepraszam ale nie wytrzymałem.:-)
Zaprawdę powiadam wam: następna płyta Mety będzie na drugim miejscu w hierarchii każdego fana tego jakże zacnego zespołu:) A przynajmniej taki miałem sen:) A tak na boku -- komu nie podoba sie instrumental niech go sobie teraz na spokojnie zapuści i zastanowi się czemu ma tytuł Suicude & Redemption a potem dopiero mówi, że nie ma takiego klimatu jak instrumentale z poprzednich plyt.
Czytając wasze wylewne opinie(z którymi się zgadzam:) mam wrażenie że meta skopie te jeb.. tyłki gwiazdeczkom we wszystkich mediach i pokaże na co ją stać. Dość już tego szajsu-do boju:D
++88
_++88
__+880_________________________++
__+888________________________+88
__++880______________________+88
__++888_____+++88__________+++8
__++8888__+++8880++88____+++88
__+++8888+++8880++8888__++888
___++888++8888+++888888++888
___++88++8888++8888888++888
___++++++888888888888888888
____++++++88888888888888888
____++++++++000888888888888
_____+++++++000088888888888
______+++++++00088888888888
_______+++++++088888888888
_______+++++++088888888888
________+++++++8888888888
________+++++++0088888888
________++++++0088888888
________+++++0008888888
MetallicA RUlez
Gantz: ja z kolei swoja przygode zaczalem wlasnie z REloadem. The Memory Remains po prostu mnie oczarowalo -- mialem wtedy 12 lat. Ojciec w prawdzie wczesniej katowal mnie roznymi kapelami, w tym Metallica (mam chyba do dzis singiel Jump In The Fire na kasecie po nim, raczej podroba), a ja na przekor trzymalem sie od tego z daleka.
Dopiero The Memory Remains sprawilo, ze sam podjalem decyzje: TAK, WLASNIE TEGO CHCE SLUCHAC! Siedzialem jak glupi codzien i nagrywalem Liste Hop-Bęc RMF FM, bo tam bylo w pierwszej piątce zawsze, chcialem w koncu nagrac caly kawalek. Zawsze jednak przerywali predzej czy pozniej, wkurzylem sie i poszedlem za cale oszczednosci na bazar kupic oryginalna kasete :) Pierwsze 4 kawalki uwielbialem od razu, z czasem caly album. Potem zaczalem poznawac kolejne, nie przeszkadzaly mi roznice w stylu. Przez kolejne 3 lata sluchalem TYLKO I WYLACZNIE Metallici, dzien w dzien calymi godzinami. Jak wyszedl S&M znalem juz teksty wszystkich kawalkow.. nuty kazdej solowki tez. Po jakims czasie po samych oklaskach (kumpel mi puszczal losowo) potrafilem poznac, jaki kawalek z S&M sie zacznie :]
Motyw z liceum, ktory opisujesz, to wierne odbicie mnie i kumpla z klasy maturalnej, gdy czekalismy na St. Anger. Mialem akurat okienko godzine przed dostawa, polecialem do Empiku i kupilem dwie sztuki dla niego i dla siebie. Do dzis chyba pan paragon mieszka w moim portfelu. Z St. Anger i tylko z nim na uszach pojechalem na wyciekcze klasowa, po ktorej znalem go na pamiec. Dobrze rozumialem album od poczatku, nie musialem czekac na SKOM, jak niektorzy. Choroba, patolgoia, niedoskonala surowosc i prymytywizm ktore go przezeraly mialem juz w sobie (ojciec alkoholik, zjebane dziecinstwo i te sprawy), wiec James z tymi gitarami i garnkowata perka w podkladzie trafial do mnie jak najbardziej w kazdym slowie.
Death Magnetic to dla mnie po prostu kolejna plyta, w ktorej chlopaki maja cos innego do przekazania. Od kilku dni slucham i zglebiam ten przekaz, by jak najlepiej zrozumiec go, a zarazem ich. I pokochac jak wszystkie poprzednie plyty, tak jak kocham cala Metallice :)
Tlumaczenie UIII w toku.. Nie wiem, czy skoncze teraz, bo za duzo tam mozliwosci, najchetniej zrobilbym dwie wersje.. A potem do ksiazek, bo jutro cholernie wazny egzamin.
Pozdrawiam
Jest rok 1989 -- trwają wakacje. Właśnie zdałem do 6 klasy podstawówki i pojechałem na kolonie. W moim pokoju mieszkał kilka lat starszy kolega, który wziął ze sobą magnetofon i kilka kaset… Kill…, Ride…, Master.., And ju… no i tak długo mnie nimi katował, że wreszcie przepadłem…
Do 1995r. nie słuchałem w ogóle niczego innego oprócz Metallicy. W końcu oczekiwanie na kolejną płytę trochę mnie znużyło, więc zacząłem nieśmiałe poszukiwania innych fajnych kawałków. Kiedy wreszcie gruchnęła wieść, że będzie nowa płyta myślałem, że zwariuję ze szczęścia. Byłem wtedy już/jeszcze w szkole średniej i nadszedł dzień premiery płyty Load (a poprzedniej nocy na Mtv widziałem już teledysk do Until it sleeps) na każdej przerwie pomiędzy lekcjami biegaliśmy z kumplem do pobliskiego sklepu muzycznego i pytaliśmy czy już dowieźli płytę czy nie. Po prostu nie mogliśmy się doczekać, aż wreszcie będzie nam dane to na co tyle lat (nie)cierpliwie czekaliśmy.
Ostatecznie płytę kupiliśmy dopiero po południu i popędziliśmy do domów słuchać. Jakież to było rozczarowanie dla naszych młodych wówczas umysłów, które znały i uwielbiały każdy dźwięk z wszystkich poprzednich płyt… Następnego dnia trochę ochłoneliśmy z szoku i próbowaliśmy dostrzec jakieś pozytywy w Loadzie na który tak długo czekaliśmy… niestety -- obydwaj stwierdziliśmy to samo: może i fajne, może nawet komuś się to spodoba ale metal to raczej nie jest. Gdy już byliśmy na studiach Reload rozczarował nas jeszcze bardziej (chociaż trzeba przyznać, że mastering tej płyty to perfekcja). Potem był DMGinc, który udowodnił, że chłopaki nadal umieją szybko grać i dobrze brzmieć i znowu byliśmy pełni nadziei…
Nastał S&M -- pięknie zaaranżowane, a dwa nowe kawałki zdawały się stanowić obietnicę: “jeszcze tu wrócimy i skopiemy wam tyłki!!!”
No i doczekaliśmy się St. Anger.. Tak jak w przypadku Loada -- w noc poprzedzającą polską premierę krążka Mtv i Viva puściły teledysk. Wiedziałem, że być może płyta będzie szybka i agresywna ale brzmienie tego co usłyszałem oglądając teledysk w ogóle mnie nie przekonało, mimo to z nadzieją poszedłem do sklepu i kupiłem. Znowu rozczarowanie -- może nie tak duże i szokujące jak w przypadku Load i Reload ale jednak to przecież nadal nie to na co czekałem.
W dniu wczorajszym zaraz po przyjściu do domu ściągnąłem DM.
Pierwsze dźwięki i już widziałem -- nie jest źle (może nie idealnie ale ciekawie, często z wypiardem i niezłym brzmieniem). Słuchałem tego w kółko baaardzo długo.
Dziś rano wrzuciłem sobie to wszystko do odtwarzacza mp3 i ruszyłem do pracy w słuchawkach na uszach. Nawet gdacząca szefowa nie była w stanie zepsuć mi tego dnia :)
Płyta z każdą chwilą podoba mi się coraz bardziej. Zaraz wychodzę z pracy. Siadam w najbliższej knajpie, zamawiam piwo (a potem kolejne i kolejne), odpalam DM w słuchawkach i będę siedział aż do zamknięcia knajpy.
Może Master to to nie jest, może słychać tam wiele motywów z poprzednich płyt(po przesłuchaniu płyty nie wiem czy to nawet można potraktować jako zarzut), może Lars kompletnie zdziadział i trochę zapomniał jak się gra i jak powinna brzmieć perkusja, a James nie miał zbyt wielu pomysłów na linię melodyczną wokali, może nie wszystkie numery mi się podobają i pewnie lepiej można by wykorzystać te wszystkie bardzo fajne motywy przewijające się przez te wszystkie kawałki -- ale mnie to wali. Po tym do czego niestety przyzwyczaiła mnie Metallica przez ostatnich kilkanaście lat, które minęły od nagrania czarnego albumu, na DM jest jilka utworów, które wynagradzają mi te wszystkie ww. niedoskonałości.
Cieszę się jak człowiek który spotkał dawo nie widzianego przyjaciela, który przez te wszystkie lata był bardzo daleko, miał problemy z wódą i trochę się zmienił, ale zawsze jest z nim o czym pogadać.
Tym razem nie będę żałował kasy wydanej na najnowszą płytę Metallicy (oczywiście, że kupię -- bo za to co tu chłopaki nagrali należy im się ode mnie kasa, a to co sciągnąłem z netu to po prostu była darmowa próbka towaru, która pozwoliła mi ocenić czy warto kupić czy też dać sobie spokój i słuchać innych kapel śpiewających o szatanie i o wojnie i że to wszystko kiedyś i tak pierd…lnie).
Bycie fanem Mety to fajna sprawa -- tyle emocji na przestrzeni lat. Początkowa ekstaza, rozczarowania, nadzieje, rozczarowania i znowu nadzieje i teraz to wszystko zostało w jakimś stopniu wynagrodzone.
Dobra odpalam odtwarzacz, słuchawki na uszy i na piwo -- zapowiada się fantastyczny wieczór.
Ja ten tekst wziąłem ze stronki (dokładniej odtwarzacz mam taki, że tekst w necie szuka) :)
..i potem “water much too shallow”, nie “water’s”, wyraznie nie ma “‘s”.
Sorry za flood ;]
..i “outside this hell” nie “its hell” ;]
Jeszcze druga zwrotka:
Nie “seeking life”, ale “sinking life”..
Wszystko spoko, tylko w pierwszym refrenie jest tak samo jak w kolejnych, czyli:
“Search for..”, nie “Searched the” i rowniez jest “and” przed “how can I blame you”, tylko ciche (mozna je ew. zapisac w nawiasie) :)
W dalszym ciągu nie ściągnąłem:] Ale co godzine wchodze na wszystkie mozliwe strony o Mecie i łudze sie ze znajde news ze DM juz/jutro w sklepach;-) Pozdrawiam
The Unforgiven III -- Metallica
How could he know this new dawn’s light
Would change his life forever?
Set sail to sea but pulled off course
By the light of golden treasure
Was he the one causing pain
With his careless dreaming?
Been afraid
Always afraid
Of the things he’s feeling
He could just be gone
He would just sail on
He would just sail on
How can I be lost?
If I’ve got nowhere to go?
Searched the seas of gold
How come it’s got so cold?
How can I be lost
In remembrance I relive
How can I blame you
When it’s me I can’t forgive?
These days drift on inside a fog
It’s thick and suffocating
This seeking life outside its hell
Inside intoxicating
He’s run aground
Like his life
Water’s much too shallow
Slipping fast
Down with the ship
Fading in the shadows now
A castaway
Blame
All gone
Away
Blame gone away
How can I be lost
If I’ve got nowhere to go?
Search for seas of gold
How come it’s got so cold?
How can I be lost
In remembrance I relive
And how can I blame you
When it’s me I can’t forgive?
Forgive me
Forgive me not
Forgive me
Forgive me not
Forgive me
Forgive me not
Forgive me
Forgive me, why can’t I forgive me?
Set sail to sea but pulled off course
By the light of golden treasure
How could he know this new dawn’s light
Would change his life forever
How can I be lost
If I’ve got nowhere to go?
Search for seas of gold
How come it’s got so cold?
How can I be lost
In remembrance I relive
So how can I blame you
When it’s me I can’t forgive?
Tekst do U3 :)
Ludzie, nie oparłem się pokusie i ściągnąłem! Płyta full wypas!!! To jest właśnie ta Metallika, ostra i melodyjna! A utwór All Nightmare Long mnie rozpiernicza!!! W dniu premiery jestem pierwszy pod sklepem i kupuje oryginal!!! Tak słucham tej płyty i się zastanawiam czy aby ten przeciek nie jest po to by tylko nakręcić fanów, Ci którzy chcą kupić album, jeszcze szybciej polecą do sklepu, Ci którzy mieli wątpliwości również pewnie go zakupią, więc myślę że w dniu premiery sprzedaż będzie niezła i później oczywiście:)Bo fani Metalliki to nie fani Shakiry, Rihanny czy innych popowych gwiazdeczek tylko ludzie którzy chcą odwdzięczyć się zespołowi za porządną pracę kupując oryginalny album!
Dadzą radę wszystkie zagrać, tylko może być kłopot All nightmare long, bo tam papa Het dość wysoko drze mordę. Ale od czego są gitary z obniżonym strojem… mogliby go zagrać tymi gitarami, którymi grają seek&destroy (obniżona o cały ton).
czemu niemożliwe, jak zagrali cały MOP?
eh jak bylem rok temu na koncercie Porcupine Tree w Krakowie zagrali 2 czesciowy koncert najpierw caly nowy album a potem stare najlepsze kawalki tez chcialbym aby Metallica taki koncert dala ale to raczej niemozliwe
Chciałbym, aby zrobili coś takiego: Wpadają do Polski i grają po kolei utwory z DM oprócz Unforgiven III :) A po My Apocalypse tylko Unforgiven, Unforgiven II i Unforgiven III :) Chociaż i tak pewnie tak nie zrobią :)
ja chce Judas Kiss na żywo!!! i that was just yout life, wypasiony otwieracz. Ale czy panowie dadza rade grac te numery na zywo? :).
haha zgodze sie z piotrus^ calkowicie, czekam na 12 wrzesnia i ten czas moglbym porownac do walki z jakims nalogiem:D, plytka DeatH M…= nalog, a ja caly czas przeciwstawiam sie pokusie w ciekawy sposob podobny do kolegi wyzej:D, wszyscy sie tym “delektuja” a ja trzymam sie swojego postanowienia,
pozdrowienia dla tych najwytrwalszych :D
Holy shit, im więcej słucham tym bardziej mi się podoba płytka i o to chodzi! Suicide & Redemption mnie kręci (gruchowałowy -- sorry za obleśny neologizm ale jakoś mi się sam nasunął xD), urozmaicony, z dobrym basem no i… wreszcie się doczekaliśmy instrumentala :))
@123: ja tam słyszę w pierwszych trzech słowach All Nightmare Long.
@adenai, tak chodzi mi o melodię i śpiew Jamesa, do tego ten riff -- prawdziwe mięcho. Kocham ten kawałek!
Majster Od Tapet, Czarna Płyta, Load a może Św. Engel… to że spieracie się zapodając tak różnorodne skojarzenia utworów z nowej płyty świadczy o sile nowego nagrania i jego przekrojowości. Dla mnie to udana synteza tego, co do tej pory zrobili i za to należy się zespołowi SZACUKEN. End of the line.
Myabe baby I’m a heartbreaker, heartbreaker.. :D
maybe yes, maybe no, maybe baby… I don’t know ;]
Mi UIII podpada pod Nothing Else Matters, ale tylko i wylacznie pod wzgledem struktury utworu, jego umiejscowienia na plycie, a takze obecnosci symfonii w tle. Rozumiem skojarzenia z LOADem (melodia i wokal Jamesa?), ale brzmieniowo caly utwor to inna bajka. Tak jak ktos pisal w ktorejs z recenzji: to najblizszy Black Albumowi utwor na krazku. Tak czy siak, owszem, zajebisty :)