Iron Maiden jeździ po Grizzly Bear i nieco po Metallice
Iron Maiden wydało dziś oświadczenie prasowe w zw. z nadchodzącą płytą, w którym – nie wiadomo dlaczego – pojechali fanom indie rocka i pewnej młodej eksperymentalnej kapeli, Grizzly Bear, w ramach zilustrowania swojego przekazu ukazującego w liczbach ich wielkość oraz wyższość metalu nad “dupowatymi indie-dzieciakami”. W nienajlepszym kontekście wspomniano również o Metallice.

“Ostatni album Iron Maiden, “A Matter of Life and Death”, sprzedał się w milionie egzemplarzy na całym świecie w pierwszym tygodniu, z czego 56 tys. w Stanach Zjednoczonych. Dla porównania weźmy takich milusińskich z Pitchfork, Grizzly Bear, których album z 2009, ledwie wymawialny “Veckatimest”, sprzedał się w ilość 33 tys. kopii w Stanach w pierwszym tygodniu. To metaforyczny kuksaniec od fanów metalu dla dupowatych indie-dzieciaków zewsząd.”
Może się nie znamy, ale to dość niepoważne zachowanie ze strony takiej ikony nie tylko tak chwalić się swoimi osiągnięciami (po tylu latach powinni mieć to już chyba gdzieś), ale i dowalać innym, Bogu ducha winnym muzykom, których można lubić, lub nie, ale po co zaraz tak ich besztać, no i w ogóle co to za porównywanie się z grającą niszową muzykę kapelą istniejącą raptem 6 lat. Ale dobra.. przejdźmy do Metalliki:
“Maiden nie przestało robić tego, co robi najlepiej. To dobrze – gdy inne zespoły wydurniają się ze swoją formułą próbując być postępowymi (sprawdźcie “Load” i “Reload” Metalliki, jeśli musicie), ci kolesie [Iron Maiden] wiedzą, czego chcą ich fani i jak im to dać, dbając tym samym o to, by ich spuścizna stanowiła coś więcej niż wspomina się w utworze Wheatus – “Teenage Dirtbag”.
Tutaj wyjaśnienie końcówki:
“Tak, jestem tylko nastoletnim śmieciem, mała
Posłuchasz może ze mną Iron Maiden?
(…)
Mam dwa bilety na Iron Maiden, mała
Chodź ze mną w piątek, nie mów “może”
Jestem tylko nastoletnim śmieciem, jak ty”
Zobacz również:
52 komentarzy do “Iron Maiden jeździ po Grizzly Bear i nieco po Metallice”
Dodawanie komentarza










Metallica skopiowała riffy z Children of the Damned. tu macie link http://www.youtube.com/watch?v=qFvT2qXNJPs
Mam dwa bilety na Iron Maiden, mała
Chodź ze mną w piątek, nie mów “może”
Jestem tylko nastoletnim śmieciem, jak ty”
Złe tłumaczenie, w oryginale jest teenage dirtbag, co w slangu znaczy “brudas”. Jesli chcesz kogoś nazwac smieciem to mówisz “trash” lub “punk”… Dirtbag to raczej brudas ;-)
Zgadzam sie, ze to nie oni pewnie pisali, ale TO JEST OFICJALNE oświadczenie prasowe zespolu.
Co do tego, że muzycy IM i Mety prywatnie sie lubia, proponuje ten fragment z dokumentu o Iron Maiden -- Flight666: http://www.youtube.com/watch?v=wMD-stIUus8
Ogólnie po pierwsze, cytowane słowa NIE SĄ słowami żadnego z członków Iron Maiden, więc nie mozna tego nazwać oficjalnym oswiadczeniem. Druga rzecz to fakt, że trudno sie z tym choc po części nie zgodzić, Ironi zawsze grali klasyczny heavy metal i nigdy nie zagrali country pod publiczke jak metallica na load…
Jak nigdy nie zgodzę się ze “znawcą” w aspekcie wyższości Slayera nad Matallicą to to zdanie akurat prawie z ust mi wyjął -- też niecierpię Mety z tego okresu, zwłaszcza ich “image”, płyty Load/Reload zacząłem w pełni “trawić” dopiero po upływie lat, ale nawet dziś uważam je za znacznie gorsze od St Anger.
IM dobrze gadają. Jak widze upackanego tapeta kirka z kolcem w twarzy czy innych wymalowanych jamesów i larsów z ery Load/reload to zygam
Aleśta chłopaki się(w większości)przejęli. No to teraz fani Maidenów przestają słuchać Mety i na odwrót. Ktoś powie coś krytycznego na temat kogoś innego, to już gra złą muzykę i w ogóle jest do dupy, a ten obrażony, to w ogóle jest święty. Meta na Garażówce, też zrobiła parodię Maidenów, co obraziło moje uczucia religijne i dlatego w odwecie nie podobają mi się aż trzy płyty Mety.
Teraz jeszcze porozmawiajcie na temat wyższości lodów truskawkowych nad malinowymi:).
I żeby nie było, to bardzo, ale to bardzo, lubię Iron Maiden(ciekaw jestem ile z was do tego zdania dorobi ideologię :)).
nieee, jebać dresiarzy xD nie wiem co za idioci wymyślili JP, znaczy wiem xD ale JP najbardziej reprezentują dresiarze i pseudo hip hopowcy kibole i pochodne, a wg mnie są to idioci bez mózgu… xD zawsze mają jakiś problem jak ktoś nosi rurki zamiast spodni z krokiem w kolanach i kapturu w lato xD
Czy D w twoim nick’u oznacza może Dragonforce ?
z resztą to takie przekomarzanie się, meta też kiedyś powiedziała że black album jest taki jaki jest bo nie chcieli aby było tak jak w przypadku iron maiden że jak by nie było eddy-ego to tragedia xD coś takiego xD
Muzycznie i tekstowo St.Anger jest srednim albumem, a jak na Metallice wrecz kiepskim. Jedynie Frantic daje rade (kocham ten numer i gdyby cala plyta prezentowala taki poziom to bylaby wrecz zajebista … ale niestety nie jest:). Golym okiem (albo uchem) widac roznice w jakosci lirycznej miedzy SA a DM. Na szczescie na ostatnim albumie James powrocil do pisania tekstow i efekt mamy wiadomy … masakra:)
moim skromnym zdaniem kiepskie. A solówek Kirka najbardziej brakuje bo na płytach (co innego na żywo od paru lat, ale to inna historia) jest naprawde, naprawdę bardzo dobry.
kiepskie teksty??? obejrz sobie some kinds of monster ale pewnie oglądałeś teksty są świetne a kirk maczał palce we frantic’u i miał fajne wstawki xD ale fakt faktem że ewidentnie brakuje na nim solówek xD
nie udał się bo:
1. Głos Heta
2. Totalna nuda w kompozycjach
3. Kiepskie teksty
4. Jak się ma taki sprzęt obok siebie to aż CIĘŻKO wyprodukować tak słabo nagraną płytę.
5. Jak się ma tak dobrego gitarzystę obok siebie to aż grzechem jest brak solówek.
Ehh “St.Anger im się nie udał”. Nie udał się bo co?, bo przesterowany werbel? brak solówek? w tym się nie zgadzam, St.Anger to dobry album (nie mówię, że najlepszy, ale dobry). Ma w sobie to coś, dzięki czemu zawsze mogę go słuchać(przynajmniej dla mnie). Ale jak wiadomo, o gustach się nie dyskutuje.
ja lubię St.Anger :) A najbardziej The Unnamed Feeling, ta płyta pozwala się nieźle rozładować. A co do Load/ReLoad też lubię te płyty. Jest to odejście od ciężkiego grania, chwilowe spasowanie, hard rock.
Marketing? Kolego, ani Metallica, ani Iron Maiden to nie są zespoły które potrzebują marketingu. Takie chwyty są zasadniczo w ich przypadku niepotrzebne. Nie wiem czy kojarzę ten sam bootleg o który Ci chodzi -- jeśli tak to nie pojechali po nich, tylko SKRYTYKOWALI. Tak jak juz mówiłem -- Metallica to mój ulubiony zespół ale nie są świętością której nie można krytykować -- raczej się im St. Anger nie udał. Jest na świecie kilka zespołów które nie muszą promować się w tak głupi sposób jak opisał to harv. Widzę, że Pan harv mało siedzi w tej muzyce, by sądzić, że Iron Maiden muszą w ten sposób zwracać na siebie uwagę mediów.
Jesli IM nie potrzebuje marketingu, to po co w ogole wypuszczali ten press release? ;] Po co im strona internetowa? Po co im fora, fankluby, koszulki, teledyski, cale to gowno? Press release z definicji jest zabiegiem marketingowym, tudziez PR, chodzi o jedno -- wplyw na opinie publiczna. Wszystko w tym biznesie obliczone jest na zysk. Pamietaj tez, ze to nie IM osobiscie pisza te rzeczy, tylko ich ludzie od tego, tak jak Meta nie osobiscie np. wytacza procesy tym czy tamtym za uzywanie ich nazwy, etc. To jest machina, ktora dziala w taki wlasnie sposob. Ja nie twierdze, ze Mety nie mozna krytykowac, bo sam mam im bardzo wiele do zarzucenia, tylko ze IM nie robi tego po raz pierwszy, wiec nie wyrywaj moich slow z kontekstu.
Mesiek -> Bruce wtedy w BBC chwalił DM. O ile pamiętam najbardziej podobał mu sie Cyanide.
Halfin robi zdjecia w swiecie muzyki zawodowo -- to ze jednych i drugich obsluguje ten sam fotograf swiadczy o tym, ze jest dobry w tym co robi, a nie ze zespoly sie przyjaznia. Ironi jezdzili po Mecie juz wczesniej -- po wydaniu St. Anger (czekam wlasnie na jeden bootleg, by moc te docinki przytoczyc doslownie). Nie twierdze, ze to zaciekli wrogowie -- Meta tylko dobrze mowila zawsze o IM, bo to oni ich m.in. inspirowali do gry w poczatkach, ale oni sa najwyrazniej troche jak Stonesi i patrza na innych z gory, wychodzi nowy album i musieli cos dojebac, zeby media sie zainteresowaly bardziej, a nic tak nie niesie sie w swiat internetu jak slowo “Metallica” w tytule. Wiem cos o tym, bo codzien przegladam rozne artykuly i niejeden ma w tytule “Metallica”, choc w ogole jej nie dotyczy, tylko ma na sile wstawione jakies zdanie z jej udzialem. Z tym nie bylo inaczej -- najbardziej dostalo sie Grizzly Bear, ale to Meta pojawia sie we wszystkich naglowkach w tej sprawie, mimo ze w zasadzie teraz nie zostala obrazona, tylko przytoczona jako przyklad na poparcie jakiejs tam tezy. Zwykly marketing. Takie sa pobodki.
Fear The Night…ich przyjazn i szacunek jest faktem! Przykladem jest niejaki Ross Halfin nadworny fotograf Ironow oraz Metallici. Polecam jego strone Ross Halfin.com.
Mnostwo zdjec z roznych okresow Metallici oraz innych kapel…Dickinson Bruce prowadzi audycje dla BBC i jak narazie Metallica nigdy nie odmowila mu wywiadu w ktorych pozwolil sobie na krytyke DM. Po drugie kiedys bylo pismo NON-STOP w latach 80ych a tam pisali artykuly panowie, ktorzy towarzyszyli Ironom 84/86 i Metallice 87 gdy grali w Polsce np. Romek Rogowiecki. Ten facet naprawde poznal tych kolesi jak nikt inny….no i Andrzej Marzec PGART.
dzięi koman za poparcie, nie można się wykłucać o takie rzeczy bo nikt nie zna powódek itd, każdy jak ma jakiś problem to o tym mówi, a źle nie powiedzieli w końcu grają cały czas to samo, z resztą skąd można wiedzieć że nie robili sobie jaj (tak dla jaj xD ) z metallici że nagrała load i reload, oni sami mają świadomość tego co zrobili a czego nie i podchodzą do tego z uśmiechem i jest luuuz xD
No. Jak nie patrzeć Ironsi technicznie są o niebo lepsi niż Metallica, ale nie o to tu chodzi. JD na 100% ma dośc dużo racji. Jest takie coś jak wolnośc słowa…więc nic do zarzucenia nie mam. No ewentualnie to, że porównują się z jakimś marnym w stosunku do nich zespolikiem….
Stay Heavy !
kurwa ludzie a co to ma do rzeczy??? ja ich lubię po równo, aczkolwiek znam lepiej metallice, jest wolność słowa, kiedy wy macie coś do swoich kolegów to mówicie co i jak co nie???
Co by nie mówić to Metallica supportowała IM a nie odwrotnie.
Ale plyt sprzedali jak dotad mniej wiecej tyle samo (ponad 100 milionow). Z mojej strony to jednak nie argument -- pokazuje tylko, ze mozna sie licytowac na rozne rzeczy. To ze Meta supportowala IM to po prostu efekt roznicy wieku, a nie tego, kto gra lepiej.
nie pier… stary bo ja np. wolę metallice od czasu po kill em all, na kill em all lubię tylko seek and destroy i wiplash a dopiero potem naprawdę uwielbiam mete za charakter, a kirk mój ulubiony gitarzysta za styl gry (może być tam lepszy od niego dave, marty, ale mam to w głębokim poważaniu) lubię za epickie solo z przeróżnych piosenek, a wracając do tematu, lubię bardzo FUEL, wiadomo z jakiej płyty xD i frantic jest przezajebiste tylko brakuje jakiegoś ostrego solo, szkoda…
Zmiana stylu muzycznego to całkowite sprzedanie się,komercha i granie utworów do radia. Tylko idiota zmieniałby swoje podejście do nagrywania muzyki wzbogacając je o to czego sie dowiedział co go w danym momencie kręci. O wiele lepiej robić przez bite X lat tą samą muzykę choćby chciałoby się już nią wyrzygać.
… uczeń przerósł mistrza
Kocham IM. Zajebista kapela i nie widze niczego zlego z wysmiewania sie z innych kapel. Metallica tez to robila swego czasu (news z przed kilkunastu dni). Czekam na nowa plytke Ironow z wystesknieniem:) Sa kapele ktore graja caly czas to samo, jak Motorhead, Slayer, AC/DC czy Iron Maiden i dobrze na tym wychodza. Nie widze w tym nic zlego. Jesli jestes dobry we wszystkim to jestes dobry w niczym. Skupili sie na jednym stylu i maja do tego prawo. Maja tez prawo do wysmiewania sie z innych. Wy sie nie wysmiewacie z innych gustow? Kazdy to robi. Nie oszukujmy sie.
ale nie będę oceniał tak jak wy, bo nie jestem z nimi w kontakcie ani żaden z nas nie wie co siedzi im czy mecie w głowie, a tak mają rację no co się kłócić ironsi i ac/dc to zespoły które grają cały czas to co grali, a każdy zespół ulega w pewnym momencie i zmienia się bo tak czuję, ja wolę metallica’e jak gra heavy metal niż thrash a piękne są zmiany jak i to że się nie zmieniają niektóre zespoły…
przedewszystkim liczy się muza a nie kto ją wykonuje, ale jeśli chodzi o tako jaki charakter to najbardziej szanuję ac/dc i metallice xD
mesiek, skąd ty wytrzasnąłeś info, że Metallica i Maidensi się przyjaźnią…?
Nie podoba mi się ich zachowaie. Przed laty Ironi grający jako support przed Judas Priest bezczelnie wyśmiewali Judasów. Tak mnie wkurzyli tym zachowaniem, że straciłem do nich szacunek. Wydaje mi się, że mają jakieś KOMPLEKSY…
Dlaczego traktujecie powyzsza wypowiedz tak powaznie? Iron Maiden bedzie zawsze wyzej niz Metallica chocby z tego powodu, ze to Ironi inspirowali mase zespolow min. takich wlasnie jak Metallica. Chce dodac,ze Ci kolesie przjaznia sie,i traktuja jak bracia. Pamietajcie, ze to IRON MAIDEN polecili Polske w 1986 roku jako kraj gdzie warto przyjechac (Spodek 87 juz z Jasonem -- Master of Puppets Tour)!!! Metallica nie ma sie czego wstydzic poniewaz kazda ich plyta jest zajebista! Ja bardzo lubie St.Anger, bo to jest inna ciekawie zagrana historia ale nie przeszkadza mi jesli ktos sie wypina na ten album. Posluchajcie parodii Ironow na Garage Days Re-Revisited -Run to the Hills.
Czy ci wszyscy “oni” i cały pieprzony świat, odwali się w końcu od Load’a i Reloada? Na tych płytach jest więcej dobrych utworów niż nie jedna kapela ma w ogóle w swoim dokonaniu.
ale dziesiatki tysięcy dzieciaków słuchających Ironów nadal będą twierdzić, że słuchają true norwegian black satan 666 metal najcięższy z najcięższych i nie ma lepszych zespołow od niego. Pewnie dziesiatki fanów mało co orgazmu nie dostało przed monitorem jak przeczytali jak to IM wywyższa się ponad Metallikę. Chociaż wielu młodych fanów Metalliki robi dokładnie to samo.
Kriz właśnie to chciałem napisać… Angole są za słabe na metal
Może Maidensi się wkurzyli, bo ich nowe nagrania się nie spodobały… ;) To faktycznie dziwne zachowanie z ich strony.
Metallicę cenię za to, że nigdy nie zaczęli “zapychać” albumów. Każdy kawałek Mety jest autonomiczny i wyjątkowy (no, może z wykluczeniem tych na płytach Load i Re-Load, które składają się głównie z zapychaczy), a na większości płyt Maidensów znajdują się 2-3, może 4 mocne kawałki, które są grane na koncertach. Reszta to zapychacze miejsca.
lord szkieletor -- jesli uwazasz muzyke IM za ciężką to sie troche dziwie…Nawet wygładzony wypieszczony S&M brzmi ciężej niż wszystkie płyty IM razem wziete…Poza tym ilez mozna tłumaczyć ze cieżej nie znaczy zawsze lepiej, co dla niektórych jest chyba najwazniejsze…
Nie umniejszam wielkości i umiejetnosciom muzyków IM, ale uwazam, że nie ma w tym już nic nowego , ciekawego…I to jest dopiero prawdziwa komercja -- jechanie na wysłuzonych do zażygania patentach -- no bo przeciez to sie sprzęda, jednocześnie totalny brak zaufania do siebie samegoi , swoich umiejetności i zmysłu muzycznego…Brak checi i możliwości jakiegokolwiek rozwoju swojej muzyki…To samo tyczy sie Slayera, a także zeby nie było kilkunastu zagrywek na Death Magnetic, zywcem wyjetych ze starych płyt…Ale nie ma co ukrywać, ze w odgrzewaniu starych kotletów najlepsi sa właśnie Ironi
Taa. Jeśli Maideni to “ciężka muza”, to AC/DC gra black metal. Zaryzykuję również tezę, że Load i ReLoad są płytami bardziej agresywnymi niż większość dokonań Ironów.
najlepsze płyty Ironów mają po jednym dobrym kawałku, reszta to nuda (najlepszy album “Best Of The Beast” :)
Kocham metallice za to, że nie zostali tylko przy thrashu. Lubię go, ale nie mogę przecież tego tylko słuchać przez cały czas. A tak, praktycznie każda płyta ma innych klimat, charakter i styl. Wg. mnie to wlasnie to jest najlepsze w metallice. A Iron Maiden? Tak jak napisał h-a-r-v, jedynie przyjemny dla ucha NWOBHM
Na moje LOAD i ReLOAD brzmia ciezej, a na pewno bardziej mesko od czegokolwiek z melodyjnego IM z (pseudo)teatralnym wokalem i zagrywkami na scenie. Szanuje ich, ale bez przesady z tym ‘ciezkim grzniem’, to tylko przyjemne dla ucha NWOBHM.
moge prowokowac conajwyzej do obiektywnej dyskusji i przyznania ze Iron Maiden zawsze byli wierni ciezkiemu graniu i nie interesowalo ich nagrywanie plyt dla radia takich jak black album, load czy S&M, ich nie obchodzily muzyczne trendy, a Metallica zrobila load na fali popularnosci muzyki grounge. wyliczylem same fakty.
prowokator?
i dobrze powiedzieli! Maiden od poczatku grali jak trzeba i pozostaja temu wierni, a Metallica kombinowala jakies Loady i Angery i koncerty z orkiestra xD
Bruce tak trzymaj!!!!!
Maideni do Metallicy zasadniczo nic nie mają -- Bruce chwalił Death Magnetic, zaprosił Mete do swojej audycji w BBC, Steve chwalił Metallike wiec nie wiem o co wam chodzi? Ten zespół (jak i żaden inny) to nie świętość i chyba można powiedzieć coś nie koniecznie zachwycając się o jakimś okresie grania zespołu. Wyluzujcie troche.
Co do kretyńskiego argumentu xwar24 to śmiać mi się chce. Kolego -- przesłuchaj Killers później Seventh Son następnie X Factor i Matter of Life and Death. Jeśli stwierdzisz że jest to granie tej samej muzy to koniecznie zawitaj do laryngologa.
no i zaczeło się !
Ale ile lat można grać to samo.
UP THE IRONS !
Dość żałosne to ich oświadczenie…