James okradziony w rosyjskiej restauracji
Metallica na dniach dała dwa koncerty w Moskwie. Cały kawał na miejsce musieli (z uwagi na pył wulkaniczny) przebyć ze wschodniej Europy pociągiem, ale – jak donosi Russia Today – dla Jamesa to niewielka niedogodność z perspektywy tego, co następnie spotkało go w jednej z moskiewskich restauracji.

James – jak sam mówi, wraz z resztą zespołu zamówił steki i sałatki na łączną kwotę ok. 8,000 rubli, czyli ok. $270. Zapłacił za wszystkich kartą, lecz później spostrzegł, że został ‘skasowany’ na ponad 19,000 rubli, a więc dwukrotnie więcej.
Gdy wrócił do lokalu złożyć zażalenie, pokazano mu pokwitowanie na sporną kwotę z widniejącym nań jego podpisem. James uważa, że jego podpis mógł zostać sfałszowany.
Czy było to faktycznie nadużycie ze strony restauracji, czy może jednak obżarstwo bez opamiętania, ma dopiero zostać wyjaśnione.
Reportaż:
Zobacz również:
23 komentarzy do “James okradziony w rosyjskiej restauracji”
Dodawanie komentarza










I jak, pojawiło sie video z M&G z Talinna? Chetnie zobaczyłbym wręczenie listu :)
O, jak milo ze pytasz -- nikt w ciagu ostatnich 5 minut jeszcze tego nie zrobil! Wiec uwaga, oto moja premierowa przemowa w zw. z ta sprawa: wideo z Tallinna sie jeszcze nie pojawilo! [sic!] Albo jakies problemy zwiazane z brakiem samolotowych wygod przy jednoczesnym natloku spraw biezacych, albo tak Larsowi swoim wazeliniarstwem rozjechalismy zad, ze zamiast siedziec musial chcac nie chcac z Robem w duecie uskuteczniac crabwalk w czasie gry i ze wstydu zakazal tego emitowac :]
Oczywiście, że to jest filiżanka. :D
James jak to James -- zasady są najważniejsze… Bo 300$ to on pewnie dostaje za kilka sekund koncertu. ;)
Oczywiście, że to jest biała filiżanka. Popatrzcie na układ jego palców -- tak się trzyma za uszko filiżanki, a nie szklankę z piwem.
To jest raczej biała filiżanka, a brązowe poniżej to jakieś rozmazane coś w tle.
jak do tej pory nie ma żadnej wzmianki o incydencie
na pewno METALLICA wyda swoje oświadczenie na stronie metclub.com
Zobaczymy jak będzie to rozwiązane przez adwokatów Metalliki?
Z tego co ja wiem to nikt z członków Metalliki sam nie płaci w restauracji tylko menadżerowie.
Z tego co W TEJ sprawie wiadomo, James placil karta osobiscie.
Chyba jest roznica miedzy szybko psujacym sie jedzeniem, a szwidlem na szeroka skale, ktorego istenienie nie od wczoraj potwierdzaja lokalne media? Nie zeby to bylo na 100%, ale w przypadku ostryg nie pamietam, zeby James osobiscie jechal po restauracji, a tu sie jednak sam wrocil i poszedl sprawe wyjasniac.
Tak samo było w szwecji tylko że z jedzeniem.
Juz każdy pisał że restauracja winna a jak sie okazało to że ostrygi za długo były na stole metalliki i to sami się do tego przyznali
Gdzie indziej pisza, ze to dosc powrzechny ostatnio w Moskwie proceder i ze podrobione podpisy sa cholernie wiarygodne. James na pewno pamietal, ze nie podpisywal, ale jak ma to udowodnic? To jest slowo przeciwko slowu. Sytuacja jest niby sprawdzana. Jak im udowodnia, ze podrobili, to leza, a jak nie, co jest wysoce prawdopodobne (nie robiliby tak, nie bedac pewnymi siebie), to im sie upiecze. Proste.
tak sie podjarał tym browarem ze nie wiedzial co robi
tez mi sie wydaje ze James pil browara
‘pewnie został podrobiony’ no to jak to? niepamięta czy podpisywal? dziury to na pewno ma w glowie
ta restauracja mogłaby się chwalić, że gościła Metallikę, ale jak widać tam mają inne zasady…
czy przypadkiem na tym filmiku James nie pije bro?? oO
Jakoś nie chcę mi się wierzyć że to James zauważył większy ubytek na koncie????????????
Pewnie jego menadżer który jest od tych rzeczy
chodzi o zasady i uczciwośc, a nie o to, czy zbiednieje…
możi i nie zbiednieje, ale wydaje mi się że po tym incydencie, Meta długo nie zawita w Rassiji :D
chyba nie zbiednieje
akurat 300 dolarów wiele mu nie zrobi.
Normalnie jak temat z Życia na Gorąco. Jeszcze powinno byc zapikselowane zdjecie z przyblizeniem Jamesa jak płaci ta kartą