Lars dumny ze zniszczenia Napstera
Sprawa Napstera mimo upływu lat do dzisiaj ciągnie się za Metalliką, a w szczególności za Larsem Urlichem. Tym razem sprawę poruszył Geoff Taylor z BPI (British Phonographic Industry).
Zapraszamy do zapoznania się ze stanowiskiem Taylora i komentarzem Larsa.
Zaledwie kilka dni po tym jak Taylor poinformował, że przemysł muzyczny zniszczył swoimi działaniami Napstera, perkusista Metalliki oświadczył, iż nie żałuje swoich działań i jest dumny z tego, że przyłożył rękę do zniszczenia pionierskiego serwisu wymianu plików – Napstera, ale nie jest zadowolony z dania managmentowi firmy szansy stworzenia fałszywego obrazu zespołu – chciwych ludzi.

Niedawnymi czasy, popularny stał się pogląd, że operacje podjęte przez przemysł muzyczny względem Napstera pozostawiały wiele do życzenia. Oczywiście podobne głosy pojawiały się już 10 lat temu. Niektórzy, tak jak Geof Taylor okazują pewne oznaki żalu, jednak inni uważają, że zniszczenie pioniera na rynku darmowej wymiany plików było dobrym posunięciem.
Lars mimo, że w jednym z wywiadów przyznał się, iż sam ściągnał Death Magnetic z sieci, nie chciałby cofnąc czasu i tym samym swojej roli w neutralizacji Napstera. Urlich i Metallica wygenerowali wobec siebie wiele nienawiści swoim stanowczym stanowiskiem wobec serwisu na poczatku obecnego wieku.

Teraz w wywiadzie dla Kerrang perkusista mowi, że postąpił słusznie pozywając Napstera, stając zdecydowanie w obronie swoich racji i okazuje dumę ze swoich zdziałań, podczas gdy niektórzy żałują tego co się stało.
Sam fakt, że miałem rację nie napawa mnie dumą. Nie czuję żadnego zwycięstwa z samego faktu pokazania tego, że mieliśmy rację
Zwracając się do managmentu Napstera Lars wyraża swoje uznanie dla działań, które przedstawiły zespół jako chciwe gwiazdy rocka nie nadążające za czasami.
Muszę przyznać, że nasi przeciwnicy zrobili naprawdę świetną kampanię. Namalowali swój portret Metalliki – chciwych świń będących kompletnie za tym, co dzieje się we współczesnej technologii.
Urlich całą sprawę ostatecznie podsumowuje następująco:
Jestem dumny z tego, co zrobiliśmy, z tego, po której stronie stanęliśmy.
Zobacz również:
Sprawdź, co kryje się pod tagami [3D]:
Jeśli masz ochotę, zostaw swój komentarz, lub zapisz się do RSS i otrzymuj automatyczne powiadomienia o nowych wpisach.
Dodaj komentarz
Komentarze
12 komentarzy do wpisu “Lars dumny ze zniszczenia Napstera”














A ja zauważyłam że pomyliliście jego nazwisko, a co do ściągania – w chuj z tym, jak lubię jakiś zespół to kupuję, żeby mieć na półce i móc się pochwalić, jak tak tylko mi się podoba żeby posłuchać parę razy to ściągam, nie przejmuję się. Jak jest to co mam nie korzystać?
Ściąganie muzy z neta jest spowodowane 2 czynnikami:wygodą,bo można mieć szybko nie ruszając się z miejsca i po drugie cenami płyt..a nawet nie tyle cenami co śmiesznymi zarobkami w naszym kochanym kraju.ludzi zwyczajnie nie stać na kupowanie oryginalnych płyt,bo nie zarabiają na tyle dużo żeby mogli sobie na to pozwolić biorąc pod uwagę inne wydatki jakie się ponosi z tytułu życia:( SAD BUT TRUE.nie pochwalam piractwa,sam chciałbym mieć jak największą kolekcję oryginalnych płyt,zawsze jak kupuję oryginał to wprawia mnie to w fajny nastrój i takie fajne uczucie..ale niestety nie dzieje się to zbyt często…
Powiedzcie mi co zostało skradzione, co zginęło, co zniknęło.
Otóż – nic!
Nie pochwalam tego typu działalności, ależ no kurde weźcie trochę pomyślcie. To, że nagranie było kosztowne wcale nie oznacza, jak się domyślnie zakłada, że zwrócilo by się. Pobranie plików z sieci to pozbawienie potencjalnego zysku, ale nie odebranie go. Sam gdy zacząłem słuchać metalliki, album St. Anger pobrałem z sieci niepłacąc za niego – i wiem, że dobrze zrobiłem. Albumu nie mam ani na dysku, ani w kolekcji płyt. Kupno zaś tylko by mnie zraziło. Pozdrawiam.
Kradną ci co udostępniają materiał w necie, ludzie ściągają bo jest i jest za darmo.
jestem fanem metallica od niepamietam kiedy. Ale bedac w polsce niekupilem ani jednej ich plyty, tylko wszystko sciagnelem z neta. co innego bedac pozniej za granica, tam kupilem (prawie) wszystkie ich plyty. nieczuje sie zle z tym ze sciagnelem wczesniej caly material z neta, bo poprostu niebylo mnie stac w tym zajebanym kraju.
Lars może i być dumny, może i to było słuszne, nie chcę tego oceniać. Jednak niezaprzeczalny fakt jest taki, że na dobrą sprawę nic to nie dało. Darmowa muzyka w internecie jest i będzie, moim zdaniem niewiele da się w tej sprawie zrobić, chyba że znajdzie się jakiś naprawdę wielki wizjoner, który rozwiąże jakoś ten problem.
Chcesz posłuchać,idz i kup.Kradniesz? Spierdalaj!
Wiem jak trudno się pracuje na materiał na płytę więc doceniam to co zrobił Lars w sprawie Napstera!
Warto dodac, ze Napster istnieje i ma sie dobrze.. sprzedajac legalnie muzyke w internecie :) Podobnie jak iTunes, ale dla kazdego (nie trzeba miec iPoda), no i jako pierwsi rozpoczeli sprzedaz mp3 bez DRM (niestety poki co, kupowac moga tylko mieszkancy USA). Tak wiec nie ma tego zlego.. Pomijajac juz to, ze po zniknieciu Napstera powstaly setki jego klonow i rozwinely sie tor*enty, za co mozemy posrednio Metallice podziekowac ;)
Gdybym był na ich miejscu również bym walczył z Napster’em. Nie po to siedzę godzinami, dniami i tygodniami w studiu żeby ktoś o tak sobie ściągnął moje wypociny; wolę je sprzedać aby mój wysiłek się zrekompensował. Ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam :)
nie nie – wg mnie kolejną płytę wydadzą jak Radiohead w sieci i to ściągnięcie płyty przez Larsa jest reklamą tego kanału sprzedaży.
Lars wie co robi. Nie na marno pracują latami, by ktoś potem okradał Ich z własnego dzieła…