Metallica – The Presidio Album: posłuchaj niepublikowanych nagrań
Kilka bardzo rzadkich, poprzednio niepublikowanych nagrań Metalliki ukazało się w sieci, między innymi na YouTube. Są to początkowe wersje utworów nagranych przez Metallikę w Presidio, w San Francisco. Wkrótce po tym, jak James Hetfield wrócił z odwyku, wszystkie utwory zostały wyrzucone do kosza, a na płytę St. Anger trafiły tylko niektóre nagrania, takie jak My World, Frantic, St. Anger, czy All Within My Hands.

Informacje o istnieniu nagrań miał potwierdzić sam James Hetfield, który wyjawił informację o możliwej publikacji części materiału nagranego w 2001 roku, tuż przed jego pójściem na odwyk. Rozmawiając ze szwedzkim magazynem Close-Up do wydania z 2004 roku, Hetfield stwierdził:
Mamy tony materiału pozostałego po naszych sesjach w Presidio [wynajęte baraki armii w San Francisco - przyp. red.]. Zaproponowano nam stworzenie ścieżki dźwiękowej, możliwe że część materiału się na niej znajdzie.
Również Kirk Hammett wypowiadał się o sesjach w Presidio stwierdzając, że jest to “zdecydowanie inny materiał” niż ten, który ostatecznie ukazał się na St. Anger – z piosenkami “zawierającymi dużo więcej melodii” i będącymi bliższymi do stylu z 1991 roku, kiedy to wydano Black Album.
Intro (Echo Chamber Song):
Shadow of The Cross:
More Than This:
Surfing The Zeitgeist:
Temptation:
Ain’t A Scared No More:
The Boogeyman:
Unbridled:
Dead Kennedy Rolls:
Zobacz również:
36 komentarzy do “Metallica – The Presidio Album: posłuchaj niepublikowanych nagrań”
Dodawanie komentarza










komentarz nr 1984 pisze: No i należało by dodać, że w obecnej sytjucai budżetowej to 100 tys, w kącie (koncie) nie leżało więc pewnie łatwo nie było. Chociaż jak czytam inny wpis to nie takie kwoty lekką ręką się przez cały rok wydaje.
Mi też to wygląda na fake, bo zobaczcie na samą długość tych wszystkich utworów…Żaden nie ma więcej niż 4 minuty. I z tego miałaby być płyta? Brzmienia są zajebiste, The Boogeyman i reszta. Long Live the Metallica!
Mógłbyś zrobić reupa? Na RS pasuje, bo tam nie kasują :)
nie chciałem tego pisac- ale dla mnie te kawałki sa lipne:(
smuty i nic więcej- gdzie meta z lat 80-tych?
dobrze ze na DM wrócili do starych patentów:)
St. Anger w wersji demo brzmi rewelacyjnie!!!
Niestety musze was zawiesc… Zdaje mi sie ze to nie sa naprawde dema grane ciagle i nagrane po prostu. To zlepki roznych fragmentow ktore maja do siebie pasowac brzmieniem. Dla mnie to robota jakiegos fana ; ) Pozdrawiam.
Moim skromnym zdaniem, dead kennedy rolls było najbliżej znalezienia sie na płycie, bo zagrali ten kawałek dwa razy na żywo, na tzw tajnych koncertach w 2002 i na początku 2003 roku bodajże. A na tych fragmentach właśnie najbardziej mi się podoba, bo jest taki “prosty”, nie ma takiego połamanego rytmu ja nie wiem, może temptation(które też jest super). Jak to James powiedział na skomie że lars gra nie przerwanie.
A w tym boogeyman Lars wymiótł :D
Ciekawe, która to ballada. Burnstein powiedziaż żeby piepszyć ballady na SKOMIe, pewnie Zeitgeist. Szkoda, bo chciałbym usłyszeć jakąś balladę z tego okresu.
A trzeba zdać sobie sprawę że to są dema pisenek (nie wszystkie).
Ale i tak czekam na Shine i Hellbound. :D
baRT1 -- dzięki za pliki!
ogólnie w tych nagraniach słychać silną inspirację Limp Bizkit, zarówno w cięższych, jak i lżejszych fragmentach. A Limp Bizkit bardzo lubię i cenię :)
polowe tego stuffu mozna bylo uslyszec z wyciekow i relacji ze studia przed wydaniem st.anger a reszta jest udokumentowana na skom. wedlug mnie jakis kolo poprostu polaczyl fragmenty roznych kawalkow i zmontowal sobie to demo wedle wlasnego uznania ktory fragment bedzie do ktorego pasowal i tak powstaly te piosenki..:P w sumie niektore czesci utworow sa bardzo dobre^^ fajnie jakby z tego kiedys cos wykorzystali:)
to demo st. anger to zwykły Jam riffu, jakby to wszystko wyszło oficjalnie czyli nie poskładane do kupy z urywków tylko byłby to normalne piosenki to byłbym więcej niż happy, panie Adminie ja zawsze uwielbiałem st. Anger ;]
http://www.speedyshare.com/222563740.html
to narazie wszystko czym mogę się z wami podzielić ; > Jak znajde na kompie coś innego(mam chyba wszelkie możliwe demka) to poupam :D
Pozdro
Podoba się Wam demo ST.Anger??dla mnie to brzmi jak Limp Bizkit,słychać fascynację nu-metalem..to do Metalliki wogóle nie pasuje,ostateczna wersja jest lepsza:)
Strzel więcej tych uploadów jak mas jakieś ciekawe. Chętnie bym posłuchał.
PS.1
sorrki brakuje St. Anger Demo, mam je na kompie więc jutro strzele uploada :D
Jeśli chcecie to wuj Bart ma dla was prezencik. Nie wiem czy można, ale to nieoficjalny materiał, więc traktujmy to jako bootleg :D Jeśli chcecie umieśćcie w newsie (z małym creditsem ofc) :D
Link do mp3(128kbps enkodowane z wersji HQ):
http://www.speedyshare.com/948584590.html
niezle gowno
Szkoda, że materiału z dema St. Anger nie wykorzystano w finalnej wersji tej piosenki, jest to moim zdaniem niezły kawałek muzyki.
o a teraz wiadomość dla bojarck:
“Ktoś to ładnie posklejał np w More Than This słychać to “ślizganie Rob’a”
jakiego Rob’a??!! Trujillo?? przecież dołączył do Metalliki po nagraniu albumu :D Na St. Anger basistą jest Bob Rock.
Chyba, że chodzi Ci o Bob’a, bo to skrót od imienia Robert :D
Lubie St. Anger, ale te dema to syf. Intro zwłaszcza. Pamiętacie w filmie “Some Kind Of Monster” co powiedział na nie ojciec Larsa? -- “Ja bym to skasował”. Ja bym to skasował i nigdy nie wydawał.
Ja lubilem od samego poczatku. Byl pelen choroby, a to, co slyszymy tu momentami jest mocno schizowate. W takiej postaci na pewno tego nie wydadza, chyba ze w ramach jakiejs ciekawostki, ale juz po More Than This widzimy, ze ladnie obrobione w ‘We Did It Again’ brzmi zajebiscie (jak Hetfield wchodzi tam z tytulowa fraza to jest kurwa jeden z najlepszych jego wokali w historii jak dla mnie), wiec nie wiadomo jakby finalnie wyszla reszta tych dem.
Dla mnie jednak najbardziej interesujace w tym wszystkim jest: do jakiego filmu zaproponowano im zrobienie OST? :>
Czy teraz bardziej lubicie St.Anger? ;)
Ktoś to ładnie posklejał np w More Than This słychać to “ślizganie Rob’a po śniegu” a to było w SKOM w dodatku :P Mi tam się podoba, ogólnie jest good:)
Powinna byc 4 opcja w ankiecie “mam nadzieję, że nigdy tego nie wydadzą” :)
to jest jakas przeplatanka.wszystko gdzieś po czesci słyszelismy a to w SKOM,a to gdzieś w necie.choc wiekszosc brzdękolenia tudzież riff(ów) pojawia sie w SKOM.
Intro kazał ojciec Larsa wykasować:delete it hehe.
niektóry partie jakby dograne przez kogoś i wrzucone pomiedzy te rzeczy które znamy,choć niektóre brzmia bardzo realnie jakby ze studia bo ich giatary i zestaw własnie tak brzmiał.
wydać na pewno nie wydadzą:)
Oszzzz kurde! Ciekaw jestem skąd takie rzeczy wypłynęły. Myślicie że to nie fake?
Ludzie przecież te fragmenty to jedna wielka kupa.Mam nadzieję,że oni nigdy tego nie wydadzą.
no rzeczywiście, jakby St. Anger (piosenka) brzmiała jak swoje demo to by było o niebo lepsze…
Ejdzbiol: To się Lars popisał :D Nie mieli lepszego słowa :D
A co za problem? Mało freewarowych konwerterów masz? Niektóre kawałki świetne są, Boogeyman zwłaszcza XD
Może niech to ktoś zgra do MP3? Bo znając Youtube to niedługo może ślad po tym zniknąć…
Rozwala mnie w the boogeyman “can’t you stand the.. FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCKKKKKKKKKKKKKK” xD
Ps. 2 -- jak tak slucham, to nawet nie fragment, a wiekszosc motywow z solowka wlacznie pojawia sie w We Did It Again.
Ps. To raczej potwierdza, ze to nie fake.
More than this jest zajebiste i mozemy jego fragment w pelnej okazalosci slyszec w “We Did It Again” z Ja Rulem i Swizz Beatzem jako refren. Ma tam duzo wiekszego powera, zastanawialem sie wtedy dlaczego na St. Anger sie ten motyw nie pojawil. Teraz wszystko jasne :)
Hmm to demo St.Anger o niebo lepiej brzmi niż te wydane na płycie. Ale to tylko moja skromne zdanie