Teksty Metalliki: o bólu istnienia Jamesa Hetfielda – cz.2
Wczoraj mieliście okazję przeczytać pierwszą część artykułu zgłębiającego te teksty Metalliki, w których można dostrzec bezpośrednią inspirację życiem Jamesa Hetfielda. Zgodnie z obietnicą, dziś prezentujemy kontynuację – od ery Load po rok 2008 i album Death Magnetic.

“Until It Sleeps”
Znaczenie:
Jak już wiemy z lektury akapitu o “The God That Failed“, James ze swoim ojcem, delikatnie mówiąc, nie byli razem blisko. Trzeba jednak powiedzieć, że lata później pojednali się na niedługo przed śmiercią Virgila Hetfielda, który – podobnie jak jego była żona – poddał się rakowi bez walki.

Właśnie choremu ojcu (zmarł dopiero podczas trasy promującej Load) poświęcone jest “Until It Sleeps”, które po “The God That Failed” jest kolejną próbą rozprawienia się z Christian Sience.
Znaczenie drugie:
Matka po raz kolejny. Problem polega na tym, że James w wywiadze dla So What! stwierdził, że kawałek jest o raku, jednak (chyba, nie czytałem, bazuję na słowach metklubowicza) nie wspomniał, o którego rodzica chodzi. Choroba ojca była wtedy aktualna, stąd uznaje się to za najbardziej prawdopodobne, choć są i tacy, którzy utrzymują, że jeszcze żyjącemu ojcu nie wydawało się, by to było o nim i że to na pewno o jego matce. Skąd mają tę wiedzę – nie wiem.
Możliwe jest, jak podaje Wikipedia, że “gniew Jamesa skierowany jest w stronę Boga, który pozwolił umrzeć jego rodzicom w świadomości, że nie są godni spotkania z Bogiem, bo ich wiara była zbyt słaba”, a więc w jakimś sensie dedykowany jest obojgu rodzicom.
Znaczenie trzecie:
Niektórzy odrzucają dwa poprzednie znaczenia (co nie jest najmądrzejsze w świetle wywiadu z Jamesem) i mają swoje zdanie. Nie pisałbym o tym, gdyby nie fakt, że przyznają im rację ci, którzy słów Jamesa nie ignorują, ale uznają, że tekst jest dość ogólny i uwzględnia także jego własne demony, których nabawił się jako wyalienowany nastolatek. Dodam z przekąsem, że dla jeszcze innych kawałek jest o uzależnieniu i nie chcą słyszeć o innej możliwości. Mam wrażenie, że po “Some Kind of Monster” wszystkim wydaje się, że połowa utworów jest o problemach Jamesa z alkoholem i wszystko pod to podciągają.
Osobiście uważam, że choroba ojca i poddanie się jej zainspirowała Jamesa i że sedno utworu skupia się na nim, aczkolwiek nie wyklucza to ani odniesienia do matki, ani osobistych demonów Hetfielda.
Ciekawostki:
- Tytuł dema to “Fell On Black Days” (F.O.B.D) (“Nadeszły Czarne Dni”) – ciekawostką jest to, że jeden z bardziej znanych kawałków Soundgarden nosi taki sam tytuł. Chłopaki wydają się lubić tę kapelę.
- Inspiracją do teledysku był obraz Hieronima Boscha “Ogród Ziemskich Rozkoszy”, przestawiający Adama popełniającego pierwszy grzech. Ciekawostką jest to, że Jezus z klipu bardzo przypomina Cliffa Burtona. Klip otrzymał nagrodę MTV Video Music Award za najlepszy teledysk rockowy.
Jeśli przyjrzeć się lepiej obrazowi w dużym formacie, znajdziemy na nim potwora zjadającego człowieka, który również występuje w teledysku:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/ba/Garden_delights.jpg – kto go widzi?
- Until It Sleeps to 5-ty najlepiej sprzedający się singiel Metalliki
“Mama Said”
Znaczenie:
Pierwotnie James napisał ten utwór w hotelu podczas jednej z tras do szuflady, tylko dla siebie. Któregoś dnia Lars i Kirk usłyszeli jak go sobie gra i przekonali Jamesa, by umieścić go na płycie. Jest to bardzo osobisty tekst o tym, jak James zawsze starał się dystansować od swojej matki, aż do dnia jej śmierci, gdy zdał sobie sprawę, że nigdy nie doceniał jej miłości. Mówi o jego wyrzutach, że nie był w stanie spędzić z nią więcej czasu i nadziei, że będzie go wciąż kochała, gdy znów się zobaczą.
W jednym z niedawnych wywiadów stwierdził:
(…) niczym syn marnotrawny: odchodzi, a potem wraca, ale jest już za późno, nie może z nią już porozmawiać,
dodając:
Zdałem sobie sprawę jak wiele pytań pozostało bez odpowiedzi. ‘Chcę Ci powiedzieć to.. Chcę się zapytać o tamto..’. I nie mogę. Ale podczas terapii byłem w stanie mocno popracować nad swoją żałobą po obojgu rodzicach.
Ciekawostki:
- James przyznał, że inspirował się kawałkiem Lynyrd Skynyrd “Simple Man”
- Singiel owszem był, ale nigdy nie wyszedł na rodzimym kontynencie
- Standardowo kilku fanów zarzuciło coś Metallice, tym razem, że brzmi jak country w zw. z użyciem gitary stalowej (choć James skomponował ją na elektryczniej, to zawsze chciał by był to utwór akustyczny – na jednym z dwóch wersji singli znajduje się wczesne demo). Możecie go posłuchać poniżej:
“Thorn Within”
Wspominam o tym utworze, choć nie powinienem, ponieważ mówi się, że to kolejny osobisty utwór Jamesa, że dotyczy on złych relacji z jego ojcem, jako że “father” pojawia się w tekście, aczkolwiek najwyraźniej jedynie mówi się, ponieważ Jason stwierdzając,
że ten kawałek jest o kimś, kto jest winien i nikt nie chce mu przebaczyć tego, o co się go oskarża i że jego ojciec ma poczucie, że jest jak cierń
w ogóle nie nawiązuje do Jamesa, nie wspomina, by był to osobisty utwór (gdy nigdy nie jest to tajemnicą). Nie wydaje się też sensowne tak ten utwór rozumieć z uwagi na wcześniejsze “Until It Sleeps”. Ciężko raczej “jeździć po starym”, gdy się z nim dopiero pojednało i ten umiera na raka, prawda? Aczkolwiek każdemu wolno bawić się w psychoanalityka.
“The Outlaw Torn”
Ciężko powiedzieć, czy utwór ma osobisty charakter, ale James powiedział o jego znaczeniu, że jest o “utracie kogoś w związku ze śmiercią i tęsknocie za kimś, kto go zastąpi, kto jednak nigdy się nie pojawi”. Podejrzewa się, że może chodzić o Cliffa.
Ciekawostki:
- Solówki grane są przez Kirka i Jamesa, jednak solo Jamesa, jako że jest na końcu, musiało zostać skrócone, by utwór mógł zmieścić się na płycie.
- Do czasu wydania “Death Magnetic” i nagrania “Suicide & Redemption” był to najdłuższy utwór Metalliki.
“St. Anger” – album

Wielu myśli, że ten album to jedna wielka choroba Jamesa / zespołu, ale gdy nieco poczytać, się wgryźć co nieco, okazuje się, ze wcale nie. Tak się po prostu przyjęło, z resztą wydaje się to usprawiedliwione w zw. z tym, co działo się z nimi wszystkimi działo. Jednak wiele interpretacji to zwykłe spekulacje fanów bez żadnego oficjalnego potwierdzenia. Należy pamiętać, że teksty pisane są na końcu, a wtedy James miał już całe bagno za sobą, a zespół znów był razem i miał się dobrze, w zasadzie nie inaczej jak obecnie. Poza tym teksty pisali w pewnej mierze razem, nie siedział jak zwykle w zaciszu sam, a trudno by inni pisali o nim. Skupmy się więc na tym, co wiadomo na pewno i rozwiejmy kilka mitów, przyglądając się tak dla pewności każdemu kawałkowi.
“Frantic”
To kawałek o wszystkich błędach całego zespołu, jakie popełnili na przestrzeni lat i o czasie zmarnowanym na rock n’ rollowe życie.
“St. Anger”
Wyjątek pierwszy, ostatni – James przyznał w jednym z wywiadów, że utwór mówi o jego walce z nałogiem.
Ciekawostka:
Pewnie już dawno zauważyliście, że w tekście pojawia się “Fuck it all and no regrets” i “I hit the lights..” – znajome z “Master of Puppers” i “Kill’Em All”, co może, choć nie musi, podkreślać powrót do korzeni.
“Some Kind of Monster”
James napisał tekst i opisał go Bobowi, że jest o “byciu jak Frankenstein” lub “jakiś rodzaj potwora” i stąd tytuł. Dlaczego napisał o byciu jak Frankenstein? Bo tak się czuł, a może po prostu lubi horrory, jak oni wszyscy z resztą? – Nie wiadomo.
“Dirty Window”
Niektórzy widzą to jako utwór o bliznach, jakie alkohol pozostawił w Jamesie, a które pozostaną mimo, iż jest już “czysty”. Metafora okna, które wewnątrz jest umyte, lecz na zewnątrz pozostaje jak dawniej pokazuje, że choć on się odmienił, inni z łatwością mogą dostrzec, że miał z sobą problemy. Jednak nic pewnego i choć brak alternatywnej, oficjalnej wersji, należy to rozumieć jako jeden z wielu utworów “o kimś” raczej niż “o Jamesie” – to jego tekst i jego przemyślenia, ale być może jest to jedynie inspirowane własnym doświadczeniem, nie stanowi zaś celowego opisu samego siebie.
“Invisible Kid”
Tekst o dzieciaku-odludku (płeć nieznana) cierpiącym w swoim pokoju wskutek zaniedbania i samotności. Pasuje do Jamesa? Pasuje. A do ilu jeszcze dzieciaków pasuje? No właśnie. Niektórzy przypuszczają molestowanie (“suspicious of your touch” – “podejrzliwy wobec twojego dotyku”), ale nic mi nie wiadomo, by James miał tę nieprzyjemność. Wskazuje się również na zbieżność tekstu z definicją syndromu średniego / środkowego dziecka, ale o tym poczytajcie już sami. To w każdym razie również nie dotyczy Jamesa.
“My World”
Tutaj ciężko nawet o dobrą spekulację. Schizofrenia przewija się najczęściej. Wiadomo na pewno, że alkohol schizofrenii nie wywołuje (przynajmniej nie na etapie, z którego jest jeszcze odwrót), jak również to, że mamy brak wytłumaczenia ze strony zespołu. Co mądrzejsi przyznają, że tekst jest tak pokręcony, że nie mają pojęcia, o co chodzi.
“Sweet Amber”
To dobry przykład na masową pomyłkę – nie ma on ukrytego alkoholowego podtekstu (który dla wielu jest przecież taki oczywisty, no bo co innego może znaczyć w tytule “bursztyn”, skoro taki właśnie kolor ma piwo?). W książce pt. “This Monster Lives: The Inside Story of Some Kind of Monster” czytamy, że bodźcem do napisania tekstu był konflikt z wytwórnią, która zmusiła chłopaków do nagrania jakichś reklamówek dla sponsorów, o ile chcieli pozostać w dobrych relacjach z owym wydawcą (taki szantażyk). Wierzchnia warstwa tekstu mówi o dziewczynie o wyjątkowo toksycznej osobowości.
“The Unnamed Feeling”
Kawałek o uczuciu, jakie się ma na skraju samokontroli. Po prostu kolejny “ogólny” kawałek. Gdyby James napisał go wcześniej, nikt by go do Jamesa nie przyklejał.
Ciekawostka:
Nickleback w utworze “Throw Yourself Away” (wydanym ledwie kilka miesięcy później) użył podobnego riffu, co intro w “The Unnamed Feeling”, za co został mocno skrytykowany. Czy rzeczywiście? :
“Purify”
Już z tytułu bije symbolika “oczyszczenia”. No to już mimo braku potwierdzenia można przypisać Jamesowi.. ale czy na pewno? Wszak mówią też, że dotyczy całego zespołu, który niniejszym zrzuca z siebie warstwę rozżutności, niepotrzebnej przesady, przerostu formy nad treścią, jaką prezentował w czasach S&M. I bądź tu mądry.. Nic pewnego.
“All Within My Hands”
Tutaj już bardziej osobiście. Choć nie znalazłem potwierdzenia, intepretacje fanów zbieżne są z pewnymi pół-oficjalnymi źródłami (nota bede jednak tworzonymi przez fanów), mówiącymi, że utwór dotyczy Jasona, którego kochali tak bardzo, że aż ranili. Fragment “Slap you round and round” ma odnosić się do złego traktowania, jakie mu serwowali w pierwszych latach współpracy. Jednak niestety – nic pewnego. Inni odnoszą to tylko do Jamesa i jego ciemnej strony utożsamiającej miłość z kontrolą, co jest bardzo prostym, bo dosłownym rozumieniem. Możemy jedynie w jakąś wersję uwierzyć, lub wymyślić własną.
Tak więc jedynie o utworze nr 2, tj. “St. Anger” wiemy na pewno, iż wiąże się z bólem istnienia Jamesa. A co nam przyniósł “Death Magnetic”?
Jedno jest pewne:
“The Unforgiven III”
Utwór został umieszczony na płycie na zdecydowany wniosek Jamesa, dla którego wiemy, że jest bardzo osobisty. Powiedział on dla The Sun, że
Zabiera mnie na wyższy poziom. Jeżeli jest jakiś utwór, którego miałbym słuchać 100x z rzędu, to byłby ten.
Z kolei dla “The Guardian” stwierdził, iż utwór mowi o tym, że
nie możesz wybaczyć innym, zanim nie wybaczysz sobie.
Są jednak tacy, którzy twierdzą, że to prośba o wybaczenie do Dave’a Mustaine’a. I co tu więcej mówić…

Do zobaczenia w kolejnej części “Utwory Metalliki”.
Zobacz również:
20 komentarzy do “Teksty Metalliki: o bólu istnienia Jamesa Hetfielda – cz.2”
Dodawanie komentarza











“Podejżewa się” -- pisze się “Podejrzewa się” ;)
O, lepiej pozno niz wcale :]
Ta “interpretacja większości” przy Sweet Amber mnie zagięła O_o Aczkolwiek dopatrywałbym się tu pochodzenia z książki “Metallica. Antologia tekstów i przekładów” Tomasza Szmajtera (wydanej przez In Rock), która zawiera wiele ciekawych tłumaczeń. Można poczytać między innymi o “Świętej Wścieklicy” (po angielsku to by było: “St Termagant” -- “szkoda, że nie ‘wścieklizna’” -- komentarz byłej dziewczyny). Tym, którzy stąd chcieliby czerpać wiedzę o tekstach w oryginale i po przetłumaczeniu, odradzam. Nierzadko widziałem tam błędy w oryginalnym tekście (chyba spisane ze słuchu…).
Wracając do Sweet Amber. Na wczesnym etapie znajomości języka angielskiego (i tekstów Metalliki), skojarzyłem “Amber” z imieniem żeńskim, które zasłyszałem swego czasu w TV, zupełnie pomijając “bursztyn”.
Do większości interpretacji to sama doszłam, to tylko potwierdziło moje podejrzenia -- naprawdę dobry artykuł.
Nie, The Outlaw Torn i pare innych to kawalki, co do ktorych istnieja tylko domysly i pojawily sie w artykule w ramach dygresjii, bo ‘sie o nich mowi’, ale tak naprawde nie wiadomo, czy odnosza sie do Jamesa, dlatego nie pojawily sie w ankiecie.
zapomniałeś o The Outlaw Torn dac do ankiety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Always Somewhere i Simple Man są strasznie podobne do siebie..:)o wiele bardziej niż Unnamed Feeling i Threw Yourself Away,o którym mówi się,że Nickelback zerżnął riff z Metalliki..
Swego czasu mialem bzika na punkcie ballad Scorpionsow i ani na troche mi sie z Always Somewhere nie skojarzylo. Ogolnie to mialem zajawke na winyle Lynyrd, ale jak zobaczylem, ile tego jest, to mi przeszlo ;]
Ta piosenka “simple man” to jakas podwałka piosenki “always somewhere” Scorpionsow
a jak dla the show must go on Freddiego
z Lynyrd Skynyrd to Sweet Home Alabama jest najlepszym utworem ;D napewno w pierwszej dziesiątce najlepszych piosenek w historii ;D (pierwsze jak dla mnie Bohemian Rhapsody Freddiego;)
Ups, nie jestem u siebie, ale powinienem byc w ciagu godziny ;]
Łukaszku, w sprawie ankiety pisałem Ci dziś rano na GG… Zechcij odebrać wiadomość i odpisać ;]
No i gdzie ankieta, ktora miala byc podpieta? :]
Btw. zauwazyliscie, ze nie ma nic z Reload? Probowalem znalezc cos chocby na sile, ale niestety. Jedynie “Prince Charming” jest o dzieciaku -- czarnej owcy w rodzinie, ale co z tego.. “Fixxxer” tez niestety sie nie kwalifikuje. Pustka emocjonalna. Zlosliwi pewnie powiedza, ze to dlatego najgorsza plyta, hehe, choc ja od niej zaczynalem i The Memory Remains :)
Ejdzbiol: ten artykul to de facto koncowka poprzedniego -- ja ich przestrzegalem przed podzialem na dwa ;)
Toudi: tak niestety jest -- czlowiek wymysli cos prostego sam, nie ma nawet pojecia, ze ktos to, lub cos podobnego juz dawno nagral, a potem sie go oskarza o plagiat.
Bardzo dobry artykuł, tak samo z reaszą jak poprzedni. bardzo mi sie podoba, ze zauważyłeś inspiracje obrazem Hieronima Bosha, a co do potwora to znajduje się on w piekielnej części tryptyku, czyli tej najbardziej na prawo.
Pozdro!
dokladnie, od dluzeszego czasu sie przymierzam do sluchania LS a ten numer chyba juz mnie do tego przekona ostatecznie. Co do riffu to kurcze no…tak naprawde to ten riff to najzwyczajneij w swiecie uderzanie w dwie puste struny, wiec nie sadze zeby kolesie z nickelback musieli to uslsyzec u metalliki zeby samemu to wymyslec:D
A mi mocno spodobał się ten numer Lajnard Skajnard :P Trzeba będzie trochę bardziej zainteresować się tym zespołem.
Jeśli chodzi o demo “Mama said”, to jest tam zaskakująco dobry wokal jak na demo.
Bardzo dobre, a co do Nickelback i riffu to JA uważam że nie był on wzorowany na metallice choć brzmi podobnie:)
Dobra robota!!
Ten artykuł już troszkę gorszy ;p ale dobry, bardzo dobry dobór filmików ;)osobiście strasznie lubię tę wersję akustyczną all within my hands ;) nie znalazłem tego potwora ;p