Tragiczne żniwo Sonisphere
Autobus wiozący wielkopolskich fanów Metalliki, wracających z wczorajszego koncertu na Bemowie, uległ wypadkowi. Zginął kierowca autobusu, a 15 osób jest rannych. Nie był to niestety jedyny wypadek związany z festiwalem.
Autokar jechał w kierunku Poznania, w okolicach Łowicza zderzył się czołowo z ciężarówką. W wypadku śmierć poniósł 22-letni kierowca autobusu, a 14 fanów trafiło do szpitala. Kierowca ciężarówki jest ciężko ranny. Powody wypadku nie są jeszcze znane. Reszta spośród 55 pasażerów na razie przebywa w szkole w Łowiczu.
Jak powiedział jeden z pasażerów, w momencie wypadku wszyscy spali, a jedyne, co pamięta, to koziołkowanie autokaru i ucieczka przez tylne okno.
Czekamy na bardziej szczegółowe informacje w tej sprawie.
Z przykrością przychodzi nam informować o jeszcze jednym śmiertelnym wypadku. Jacek Spychała, scenarzysta i reżyser imprez plenerowych, szczególnie znany na Pomorzu, zginął jadąc z Malborka motocyklem na koncert Metalliki. Gdańszczanin osierocił dwoje małych dzieci. Informacja pochodzi ze strony Dziennika Malborskiego, tam też więcej informacji o reżyserze.
Najczęściej komentowane artykuły:
15 komentarzy do “Tragiczne żniwo Sonisphere”
Dodawanie komentarza









A wiadomo może coś więcej o okolicznościach śmierci motocyklisty??
jeśłi chodzi o śmierć motocyklisty to smutne i tragiczne ale jak można mają 2 małych dzieci jechać motorem tyle kilosów z malborka. jak dla mnie -- jeździsz motorem=jesteś nieodpowiedzialny
Tak myslac nalezaloby zakazac prawka kat. A i jazdy rowerem po jezdni. Nie kazdy motocykl = dawca.
Ja wracałam pks-em z koncertu i wjechała w nas koparka.
Całe szczęście nikomu się nic nie stało.
Ludzie po prostu nie myślą…
a z czego ta radość dave?
TIRY NA TORY !
Czasami odnoszę też wrażenie że kierowcy ciężarówek to kompletne świry jeżdząc po polskich drogach i widząc co niektórzy wyczyniają na drogach.
Propagujcie akcje http://www.tirynatory.pl/
I jeździć Pociągami! ja byłem PKP i jestem w pełni zadowolony chociaż pół polski przejechałem
Stałem z jednym gościem w golden circle chyba z tamtych okolic. Michał to ja Paweł odezwij się staliśmy tam z moimi braćmi Michałem i Marcinem (Jankiem) i kolegą Oskarem
Jechałem tym autobusem, to że żyjemy to cud…
Prawie jak wypadek Mety:-)
przykra sprawa wracali z koncertu pełni wrażeń i coś takiego ich spotkało.życie takie jest niestety. uważajcie na siebie.
Jechałem przed tym abutobusem, tak myślełem, ze to z koncertu ludzie….
Jechal chwile za tamtym -- mowi ze przejezdzali obok miejsca zdarzenia slyszac dopiero nadjezdzajace karetki.
Przykra sprawa. Mam nadzieje, że ranne osoby szybko dojdą do siebie.
Straszna historia. Sam nie raz jeździłem busikiem na koncert. Jeden z naszych kolegów z Poznania jechał z tą samą firmą, ale akurat innym autem…
Wg. pilota tamtego autokaru kierowca tira zjechał na przeciwny pas ruchu, najprawdopodobniej zasnął za kierownicą.