[15.09.2010] Metallica @ Melbourne, Australia – setlista oraz zdjęcia z próby
Spieszymy z najświeższymi informacjami z dzisiejszego występu Metalliki na Antypodach – tak, daty się zgadzają, bo pamiętamy o strefach czasowych. W środku niusa setlista oraz zdjęcia z próby, update nadejdzie jak tylko pojawią się kolejne materiały. Tak oto rozpoczyna się kolejna część trwającej już przecież ponad 2 lata trasy koncertowej…

Setlista:
That Was Just Your Life
The End Of The Line
For Whom The Bell Tolls
Fuel
Fade To Black
Broken, Beat & Scarred
No Remorse
Sad But True
Welcome Home (Sanitarium)
All Nightmare Long
One
Master Of Puppets
Blackened
Nothing Else Matters
Enter Sandman
– - – - – - – -
Am I Evil?
Whiplash
Seek and Destroy
Zdjęcia z próby:






Zobacz również:
23 komentarzy do “[15.09.2010] Metallica @ Melbourne, Australia – setlista oraz zdjęcia z próby”
Dodawanie komentarza










TommiK ja nie mówię o setliście z Australii bo tam na koncertach nie byłem ani nie pojadę ale ogólnie, chyba też zauważyłeś że w ciągu ostatnich dwóch lat ciągle przewijają się takie kawałki jak “One”, “NEM”, “Sad but true”, “Enter sandman”, “Master of puppets”, “Wherever I may roam”, “For whom…” czy “Creeping death”. Wiem że to kultowe kawałki ale każdy je zna na pamięć i mogliby coś innego zagrać, pewnie chętnie byś usłyszał coś innego. U nas byli po dwóch latach i spośród 18 kawałków dokładnie połowa to te, które zagrali w 2008 roku. Nie wzięli pod uwagę tego że to festiwal, że to pierwszy wspólny występ Big4 tylko potraktowali to jako zwykły koncert.
Masz zestawienie i porównanie czerwcowej listy z poprzednimi dwoma:
Creeping Death (2004, 2008)
For Whom The Bell Tolls (2008)
Fuel (2004)
The Four Horsemen (2004)
Fade To Black (2004)
That Was Just Your Life
Cyanide
Sad But True (2004, 2008)
Welcome Home (Sanitarium) (2008)
All Nightmare Long
One (2004, 2008)
Master Of Puppets (2004, 2008)
Blackened (2004)
Nothing Else Matters (2004, 2008)
Enter Sandman (2004, 2008)
Stone Cold Crazy
Hit The Lights
Seek and Destroy (2004, 2008)
Ale wiesz, że Polacy lubią narzekać. Jakby Meta nie zagrała Mastera czy NEM czy Creeping to byłoby z kolei marudzenie, że skandal, że takich numerów nie grali ;]
Owszem, też bym chciał usłyszeć The Outlaw Torn, ale z drugiej strony na Bemowie zagrali tyle wykurewnych numerów, że byłem bardzo zadowolony -- brakowało mi tylko Day Never Comes i End of the Line, ale i tak byłem w Niebie słysząc That Was Just Your Life i All Nightmare Long :)
Po części się z Tobą zgodzę, w kółko te same kawałki, też bym wolał usłyszeć coś nowego. Metallica ma przecież dużo dobrych utworów, które rzadko grają na koncertach albo w ogóle. Wiadomo że inne kawałki trzeba by było sobie przypomnieć, poćwiczyć a najłatwiej w kółko grać to samo ale z drugiej strony to są przecież kawałki ponadczasowe i fani i tak przyjdą żeby ich posłuchać, nawet kolejny raz tych samych kawałków. A przecież ludzie nie jeżdżą na wszystkie koncerty po całym świecie, teoretycznie każdy koncert jest dla innej grupy.
Przyznam, że mnie trochę rozczarował set z warszawskiego Sonisphere, który był mieszanką setlist koncertów z 2004 i 2008 roku. Tych powtarzających się kultowych kawałków mogłoby być jednak trochę mniej a nie połowa koncertu. Chłopaki po prostu idą trochę na łatwiznę bo wiedzą że ludzie i tak kupią bilety na koncert bez względu na to co oni zagrają.
To takie gadanie jak się nie zna faktów. Porównaj sobie powyższą setlistę z tym, co zagrali dzień później -- na oko to wymienili conajmniej połowę setu:
That Was Just Your Life
Cyanide
Creeping Death
Holier Than Thou
One
The Four Horsemen
Wherever I May Roam
Sad But True
The Unforgiven
…And Justice For All
The Day That Never Comes
Master Of Puppets
Battery
Nothing Else Matters
Enter Sandman
Helpless
Motorbreath
Seek and Destroy
Znowu sad i nothing na setliście. Ja pierdole czy nie mogliby tych kawałków odłożyć na półke już? Jak na soonisphere nudzili tym to poszlismy z kumplami sie odlać. Czemu kurwa nie graja czegos nowego zasnac z nudów można.
Nie tylko festiwale zaczynają się od “Creeping death”, np. majowy koncert w Budapeszcie nie był festiwalem, koncert w Nimes chyba też, podobnie koncerty w Meksyku :)
Set z Melbourne to typowy set koncertów halowych. Faktycznie Rod Laver Arena jest stadionem ale małym. Najwięcej widzów zgromadził tam koncert Justina Timberlake’a -- 16 tys. To raczej mały obiekt. No ale to stadion tenisowy, więc nie porównujmy ze stadionem futbolowym.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rod_Laver_Arena
Nie byłem na żadnym koncercie halowym, choć przyznam że liczyłem na choć jeden u nas ale na pewno takie koncerty mają wiele zalet. Jest mniej ludzi, jest się bliżej sceny i lepiej się czuje klimat koncertu. Na Sonisphere stałem blisko sceny ale jednak żałuję że nie było u nas koncertu w hali. Nie wróci się.
flash25: Rzeczywiście.
A od Creeping death zazwyczaj zaczynają się festiwale
Wegil to nie jest żadna hala tylko stadion tenisowy,na koncercie scena jest na samym środku kortu ustawiona a wszystko ludzie pewnie z trybun oglądaja
zresztą sam obczaj:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/94/2008_Australian_Open_Tennis,_Rod_Laver_Arena,_Melbourne.jpg
http://media.xtics.com/vm/36/vic-rod-laver-arena-at-melbourne-park-tennis.bmp
http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://lealidellafarfalla.files.wordpress.com/2008/09/rod-laver-arena.jpg&imgrefurl=http://www.mtenis.pun.pl/viewtopic.php%3Fid%3D588&usg=__B51fil9wwBUjiEnwJC-HQerpCrg=&h=326&w=480&sz=51&hl=pl&start=1&sig2=1mfoX7ECU8KinWv45NBR7g&zoom=1&um=1&itbs=1&tbnid=sR7Sj1TYTzl5cM:&tbnh=88&tbnw=129&prev=/images%3Fq%3Drod%2Blaver%2Barena%26um%3D1%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26biw%3D1024%26bih%3D613%26tbs%3Disch:1&ei=2DuRTLzdB5OB4Qa3uJymDQ
każdy koncert, halowy czy stadionowy, otwiera Ecstasy of gold :P
Wegil, tylko zauważ, że na takich koncertach tłum nie ciągnie się kilometr od sceny. Wręcz przeciwnie.
Niskie położenie sceny chyba jeszcze bardziej utrudnia niskim ludziom zobaczenie czegokolwiek. Zwłaszcza jak jest ścisk, to zawsze ktoś zasłoni.
Czy ta hala jest większa od Spodka? Chyba nie, ale do nas nie wpadli z tą sceną jeszcze ;(
nivlheim za-ło-żę się, że nigdy nie byłeś na takim koncercie… Nie ma to jak wydawać opinię na podstawie zdjęć i youtube.
Koncerty zorganizowane w ten sposób mają swoje zalety, przede wszystkim… Wszyscy są bliżej sceny i jest ona niższa.
Wyglądają na wypoczętych… Przerwa im chyba dobrze zrobiła. Nowa broda Roba jeszcze bardziej upodabnia go do małpy ;)
A szkoda, bo Creep to naprawdę zajebisty otwieracz koncertów. Dla mnie w ogóle nieporozumieniem było zaczynanie kiedyś koncertów np. Sandmanem. Na początku musi być p…nięcie!
No wskaż mi chodź jeden koncert z obecnej trasy w hali, w którym zaczynali od Creeping death. Chociaż jeden. przeglądam każdy set i creepem zaczynali tylko na otwartych koncertach, jak np. w Warszawie.
Ale ja odnosiłem się do Twojego stwierdzenia, że “w hali zawsze zaczyna That was just your life” ;]
Przecież creep grają jako pierwszy kawałek tylko na set listach stadionowych. w hali zawsze zaczyna That was just your life, potem the end albo ewentualnie Cyanide. Set lista taka sobie, ale pewnie od następnych koncertów zaczną z kombinacjami.
“Przecież creep grają jako pierwszy kawałek tylko na set listach stadionowych. w hali zawsze zaczyna That was just your life”
Thaaa, jasne, przejrzyj sobie setlisty ;]
Ciekawe, czy będą grać The end of the line po zakończeniu tej trasy. Najmniej lubię ten kawałek z DM. Setlista z tylko jednym smaczkiem, ale skoro pierwszy koncert od 6 lat, to nikt nie będzie kręcił nosem w Australii.
Rzeczywiście Creepa nie zagrali. To w sumie jakieś urozmaicenie
@nivlheim Jak koncert na otawrcie stadionu we Wrocławiu wypali to scena też niestety będzie po środku, bo jak inaczej. Mogą ewentualnie postawić w którymś końcu stadionu, ale wtedy część miejsc będzie niedostępna… ale i tak pojadę, bo co tam nagłośnienie -- liczy się zabawa :D
Zagrali w karierze tyle koncertów na stadionach i nie pamiętam, żeby kiedykolwiek scena była pośrodku. Wystarczy sobie przypomnieć Chorzowy i Wembleye.
No ale przynajmniej neizła setlista..choć mogliby zmienic kombinacje Life/Line…hahaha pewnie jutro zaczna creeping death tak obstawiam,iii sad też juz troche meczy ale fajnie że zagrali No Remorse , Am I Evil i Whiplash \m/
nie-na-wi-dzę koncertów typu “scena po środku, ludzie dookoła”. Nagłośnienie jest na nich gorsze (naprawdę ciężko jest dobrze nagłośnić tłum w promieniu 360 stopni), oświetlenie również, do tego oglądanie przez większość czasu muzyków z boku albo i od tyłu.