[15.11.1997] Metallica w Hamburgu, czyli koncert znany z TV4
Bycie młodym fanem Metalliki w Polsce na początku nowego millenium wiązało się z różnej maści kompromisami, szczególnie jeśli chodzi o styczność z nagraniami video uwieczniającymi ulubiony zespół. Szczytem marzeń było stałe łącze 128kb/s, Youtube jeszcze nie istniało, a mało kogo stać było na koncertowe DVD (nie mówiąc już o samym zakupie odtwarzacza). Naprzeciw złaknionym fanom, którym nie wystarczał Popcorn piszący jeszcze wtedy o Metallice, wychodziło chociażby TV4, wielokrotnie emitując późną nocą fragmenty “Cunning Stunts” lub – jeszcze częściej – pewnego koncertu z trasy ReLoad…
Koncert w dokach Hamburga miał raczej kameralny charakter, co widać po rozmiarze sceny i liczbie utworów. Mamy też dowód, że Metallica potrafiła przy pewnych okazjach obyć się bez Enter Sandman, Sad But True czy Nothing Else Matters – obecnie już nieodzownych części setlisty. Warto też obejrzeć poniższe nagrania w odniesieniu do dyskusji o obecnej jakości gry Larsa, błędach Kirka, jak też ubóstwianiu wokalu Jamesa z lat ’90.
Setlista:
Helpless
The Four Horsemen
Of Wolf & Man
The Thing That Should Not Be
Fuel
The Memory Remains
King Nothing
No Remorse
Am I Evil?
Stone Cold Crazy
Master of Puppets
Nagrania video:
Helpless i The Four Horsemen
brak nagrań w sieci (nie były częścią transmisji)
Of Wolf & Man
The Thing That Should Not Be
Fuel
The Memory Remains
King Nothing
No Remorse
Am I Evil?
Stone Cold Crazy
Master of Puppets
Zobacz również:
14 komentarzy do “[15.11.1997] Metallica w Hamburgu, czyli koncert znany z TV4”
Dodawanie komentarza










James trochę nadpobudliwy była w tamtym okresie chyba, albo był wściekłym perfekcjonistą, że tak po chamsku się zachował w stosunku do kamerzysty. Nie pasuje to do obecnego wizerunku. No ale wtedy chlał i był po nagraniu słabej płyty (hehe) . No i w sumie dobrze tak szwabowi. Pewnie jego dziadek był kamerzystą w wermachcie :P
mam wrażenie, że dzisiaj mają więcej radochy z grania niż te 12-13 lat temu… btw, snare larsa ma fajny pogłos ;>
Dzialaja. YouTube cos zamulil na chwile i sie nie wystwietlaly.
filmiki nie działają
a widziałeś, jak kamerzystę James na 3:54 pociągnął? Masakra. Co do fucków itd. to Het jest świetny zawsze, tamte gadki były… określenie dzikie chyba najbardziejm tu pasuje.
Trochę dziwne, że Hetfield już nie klnie, bo dwa lata temu jeszcze w Chorzowie potrafił zaśpiewać przy Masterze “I’m fucking you” :D Wtedy chciał ich zajebać, a teraz pozabijać :)
ja jednak wolę ten wokal od tego co jest teraz, mimo że Hetfield w dzisiejszych czasach w lepszej formie wokalnej, to jednak tu ma bardziej “wściekłe” nastawienie. Zresztą stare gadki Hetfielda mi się bardziej podobają, od nowych pozbawionych fucków i takich tam;)
‘Kirk, błagam, NIGDY nie ścinaj już włosów’ -- również dołączam się do prośby :)
podoba mi się wykonanie Stone Cold Crazy i Am I Evil :D
a co do popularnej gazety Popcorn to, w zeszłorocznym wydaniu bodajże z lipca, był plakat Metalliki, krótka notka o Ryśku Riedlu i również paru zdaniowa notka o dvd Iron Maiden ‘Flight 666′.
tak mi się jakoś przypomniało ;]
Pamietam te czasy, mialy swoj klimat:) Czekalem z utesknieniem na ten program, bo jesli sie nie myle (moge sie mylic … dawno to bylo:) zazwyczaj puszczano go w okolicach 2-3 rano albo i pozniej.
Ta cisza to raczej wynik braku mikrofonow nagrywajacych skierowanych na publike.
Kirk, błagam, NIGDY nie ścinaj już włosów ;)
Wokal w Memory nieco wycofany i niepewny. Najbardziej podoba mi się ta cisza podczas Mastera, kiedy daje śpiewać fanom. Ogólnie gitarowo teraz są chyba mimo wszystko w lepszej formie
Moje ukochane Memory jak zawsze swietnie wykonane!
To jest jakiś klub? Malutko ludu, te krzyki jak w klubie.
I to jebane intro z Frayed Ends przed coverem wiecznie robiace smaku, ze jednak sie zlituja i zagraja to w calosci ;]