Koncerty Metalliki w Polsce, cz.2
Niedawno prezentowaliśmy Wam pierwszą część dużego artykułu autostwa Marmetala. Teraz pora na kolejną część historii wizyt Metalliki w Polsce. Tym razem – koncert w Katowicach w 1996, wizyta promocyjna w 1998 oraz koncert w Warszawie w 1999 roku.

Po wielkiej, długiej i zapewne męczącej trasie promującej tytułowy krążek zespołu, Metallica w 1996 roku wydała “Load“. Po wakacyjnych koncertach w Ameryce przyszedł czas na tournee promujące nowy album. Poor Touring Me, bo tak nazwano trasę, zaczęto w Europie we wrześniu 1996. 8 września zespół po raz trzeci miał okazję grać w katowickim Spodku. Supportem było Corrosion Of Conformity. Setlista składała się aż z 22 utworów, w tym 5 z “Loada”. Zagrano również “Devil’s Dance”, numer wydany rok później na “ReLoadzie”. Oprócz tego po raz pierwszy wykonano w Polsce “So What”, “Nothing Else Matters”, “Wherever I May Roam”, “Kill/Ride Medley”, “The Shortest Straw”, “Breadfan” i “Overkill”. Efektowna scena prezentowała się jak na oficjalnym nagraniu zespołu “Cunning Stunts”.
8 września 1996 – Spodek, Katowice
Zespoły: Corrosion Of Conformity, Metallica
Poor Touring Me
So What
Creeping Death
Sad But True
Ain’t My Bitch
Whiplash
Bleeding Me
King Nothing
One
Devil’s Dance
Wasting My Hate
Nothing Else Matters
Until It Sleeps
For Whom The Bell Tolls
Wherever I May Roam
Fade To Black
Kill/Ride Medley
The Shortest Straw
Master Of Puppets
Enter Sandman
Last Caress
Breadfan
Overkill


Następne dwie wizyty w Polsce mają związek z albumem “Garage Inc.”. Pod koniec 1998 roku Lars i Kirk przyjechali do Warszawy w celu promocji tej płyty. Pół roku później, a dokładnie 1 czerwca Metallica dała koncert w ramach The Garage Remains The Same Tour, europejskiej trasy nieco skromnie promującej ostatnie dzieło zespołu (patrz: setlista). Grupa po raz pierwszy, i jak do tej pory jedyny, zagrała w stolicy na Stadionie Gwardii. Przed słynnym kwartetem wystąpił duński Mercyful Fate, amerykański Monster Magnet i fińscy wiolonczeliści a zarazem fani Metalliki – Apocalyptica. Na wypełnionym po brzegi stadionie było ok. 30 000 fanów. Repertuar gwiazdy wieczoru składał się z 19 utworów, w tym zaledwie dwóch coverów (“Breadfan” i “Die, Die My Darling”). Debiut w Polsce, oprócz wspomnianego “Die, Die My Darling”, odnotowały także: “Of Wolf And Man”, “Fuel” i “The Memory Remains”. Był to ostatni występ w Polsce z Jasonem Newstedem.
1 czerwca 1999 – Stadion Gwardii, Warszawa
Zespoły: Mercyful Fate, Monster Magnet, Apocalyptica, Metallica
The Garage Remains The Same Tour
Breadfan
Master Of Puppets
Of Wolf And Man
The Thing That Should Not Be
Fuel
The Memory Remains
Bleeding Me
The Four Horsemen
For Whom The Bell Tolls
King Nothing
Wherever I May Roam
One
Fight Fire With Fire
Nothing Else Matters
Sad But True
Creeping Death
Die, Die My Darling
Enter Sandman
Battery




Nie pieprzcie tylko przyjedźcie – to o to chodzi? :)
Więcej zdjęć w specjalnym temacie na naszym forum!
Zobacz również:
20 komentarzy do “Koncerty Metalliki w Polsce, cz.2”
Dodawanie komentarza










Przykro to mówić ale ktoś zaj**ał zdjęcia ze źródła. Jeśli ktoś z Was ma ochotę, to może poszukać ich w necie i nam podesłać -- wtedy je znów wstawimy u siebie, tym razem na stałe.
a czemu nie widać zdjęć? ani tutaj ani na forum :(
Witam byłem na koncercie w Spodku 1996r,i był to najlepszy koncert Mety, byłem pod samą sceną ,potem byłem na wszystkich koncertach w Polsce, najgorzej zagrali w Wawie bez powera.
hehe własnie… cos mi sie pokreciło ale to ten gosc. Pozdrawiam go z tego miejsca ;))
dobry teks daj gość z Apocaliptiki po zakonczonym secie ‘ a teraz metallika zagra covery Apocaliptyki -- dobre wszyscy się smiali
ja równiez by łem na tych dwóch koncertach -- napisze cos później bo teraz mam wizytacje :)
tak tak dostałem bilet w prezencie na dzień dziecka byłem do tej pory dokładnie pamiętam cały koncert a bilet spoczywa do tej pory na kredęsie z chłopakami umurzanymi smarem to było niesamowite przeżycie oj to było coś wtedy po raz pierwszy usłyszałem Apocaliptice chłopaki zrobili namnie ogromne wrażenie no a już ich HARMAGEDDON normalnie wgniutł mnie w ziemie przez 2 tygodnie dochodziłem do siebie pozdrowienia dla wszystkich kturzy byli i też to przeżyli(1 czerwca 1999r.Stadion Gwardji}
Pamietam dobrze 1996,udalo mi sie wywalczyc miejsce przy samej barierce,przedemna byl mikrofon uzywany glownie przez Hetfielda,po mojej prawej na podwyzszeniu gral Lars.Kiedy Hetfield spiewal byl na wyciagniecie reki…prawie…Co mi utkwilo w pamieci,zespol nie byl w najlepszej formie(to moje zdanie)wszyscy byli bardzo “podminowani”,pamietam Jamesa wyrywajacego ze zloscia gitare z reki technicznego,kopiacego odsluchy…nie wiem moze to bylo zmeczenie a moze juz koka do ktorej uzywania zespol sie wkrotce przyznal.Pamietam rowniez ze strasznie im sie posypal poczatek Bleeding Me.To tyle narzekan, cala reszta byla cool.Kto pamieta palacego sie goscia spadajacego na scene z pod samego sufitu?:)
Jak się ma 15 lat to najlepszy dzień dziecka jaki można sobie zafundować… he, he.
Mi tam brzmienie z winylu pasuje. Mogliby w sumie zrobic reedycje CD robiac wlasnie takie, bo roboty przy tym praktycznie 0 (odjac clippingu i zwiekszyc skale glosnosci), a roznica ogromna.
Tak dla waszej informacji: petycja na stronie
http://www.gopetition.com/petitions/re-mix-or-remaster-death-magnetic/signatures.html
przekroczyła tak zwaną barierę psychologiczną 20.000 wpisów. Ale co z tego jak i tak będzie zero reakcji…
http://www.youtube.com/watch?v=9SUkCdHZ76w
pod koniec jest historia o kolesiu i o butach :)
Byłem tam, przezycie jakiego nie da się zapomnieć nawet na chwilę.
Marmetal. Własnie po koncercie spotkałem gościa który zostawił buty hehe, tzn zgubił bo przeskakiwał przez płot i cos tam mu sie zahaczyło. ;)) Wracał boso ;))
W ogóle co do organizacji to była marna. Na Slaskim o niebo lepiej. Gwardia to nie miejsce na tego typu wystepy.
Moze jak wybuduja Baltic Arena w Trójmiescie to moze wreszcie Meta zawita nad morze ;)))
Hah pamietak jak dziś. Spóźniłem sie na moj ulubiony MF. Monster Magnet przestałem w kolejce po Pepsi. APO poprostu zmiażdżyli. Metallica… Pamietam jak James zapytał co chcemy usłyszec na koniec i tłum krzyczał Whiskey… ale zagrali Die Die My Darling. W 1996 cholera nie mogłem być.
Szczerze mówiąc to niewiele pamiętam, kiedyś na ForWhom napisałem jakąś relację z tego co pamiętałem, to było wielkie przeżycie dla 9-letniego dzieciaka! Opuściłem MF i MM niestety, dziś nie popełniłbym tego błędu. Ale do końca życia chyba zapamiętam okrzyk Jamesa “Breadfaaan!”. Koncert ogólnie niesamowity, pamiętam ludzi siedzących na drzewach i słupach, stadion był zapełniony w pełni. Poza tym tysiące przed bramą stadionu i poza stadionem, słuchających występu. No i mój pierwszy wywiad w TV po koncercie, haha :D. Byłem taki skołowany, że nie wiedziałem co mówić, poza tym zmęczony dniem, podróżą i koncertem. Ile bym dał żeby tam wrócić jako 19-letni prawdziwy fan!
Pamiętam jak dziś… Rok 1999, chciałem bardzo jechać na ten koncert. Ale byłem jeszcze w ogólniaku, chyba w pierwszej klasie, wycieczka do Warszawy wydawała się prawdziwą eskapadą. Druga sprawa to taka, że nie miałem nikogo, kto mógłby ze mną pojechać, a samemu po prostu się.. bałem? ;) Nie pamietam…
Jedno jest pewne, bardzo żałuję, że mnie tam nie było. Koncert musiał być prawdę świetny, o supportach już nie wspominając… MF -- git, MM -- uwielbiam ich do dziś, APO -- kiedyś byli naprawdę świetni! No i do tego jeszcze Metallica. To musiało być niesamowite.
Opowiedz nam o tym ;)
Ja byłem w Warszawie, mój pierwszy koncert. Miałem 9 lat :).
To były czasy :D
Ktoś był obecny na tych wiekopomnych wydarzeniach ??