“Orgullo, Pasion y Gloria” – nadchodzi DVD z Meksyku
Ledwie przedwczoraj miała miejsce premiera DVD i BluRay prezentującego zapis koncertu w Nimes we Francji, a już zdążyliśmy poznać szczegóły kolejnego wydawnictwa video, którego premiera również będzie miała miejsce w tym roku…

‘Orgullo, Pasion y Gloria: Tres Noches En La Ciudad de Mexico’, albo po naszemu ‘Duma, pasja i chwała – trzy noce w Meksyku’, to tytuł nadchodzącego wielkimi krokami zestawu DVD i BluRay, stanowiącego zapis koncertów w Mexico City. Metallica dała tam trzy występy na początku czerwca br. Każdego wieczoru setlista była inna, a summa summarum zagrane zostały 34 różne utwory.
Co ciekawe, zostaną wydane 4 różne zestawy: DVD, BluRay, DVD z dwoma CD-Audio, oraz komplet 2 DVD + 2 CD-Audio. Pełną rozpiskę setlist zawartych w poszczególnych wersjach znajdziecie poniżej:

Jeśli chodzi o dystrybucję nowego wydawnictwa, to zespół postanowił kontynuować motyw “lokalnej sprzedaży”, przez co tytuł na opakowaniu jest w języku hiszpańskim, a rozpowszechnianiem zajmą się sklepy wyłącznie w Ameryce Łacińskiej – będą tam dostępne już od 30. listopada. Na całe szczęście tydzień później rozpocznie się sprzedaż poprzez oficjalną stronę Metalliki.
Zobacz również:
Sprawdź, co kryje się pod tagami [3D]:
Jeśli masz ochotę, zostaw swój komentarz, lub zapisz się do RSS i otrzymuj automatyczne powiadomienia o nowych wpisach.
Dodaj komentarz
Komentarze
4 komentarzy do wpisu ““Orgullo, Pasion y Gloria” – nadchodzi DVD z Meksyku”












Fix: nawet jesli jakims cudem nie ma ustawionego regionu 4, to i tak warto kupic normalny odtwarzacz (glupia Manta za 100 nie jest wbrew pozorom gorsza od jakiegos Philipsa za 500, ma tylko odtwarzac dvd, a przy okazji moze i xvid, itd.). Zakupu drogiego dvd najbardziej sie zaluje wlasnie w odniesieniu do plyt, ktore nigdy nie wyszly i nie wyjda na starym kontynencie.
a co z kompatybilnością tego wydawnictwa na region PL ?
Czyli na DVD trafią wszystkie utwory, jakie w ogóle były zagrane na tych koncertach. Do tego koncertówka na CD… ciekawe, ile będzie to kosztowało w przeliczeniu na nasze pieniądze, bo DVD z Nimes bije na głowę.
no cóz znów kasa pójdzie…