The Day That Never Comes w Later With Jools Holland [Update]
Wczoraj (16 września) Metallica wystąpiła w brytyjskim programie Later? With Jools Holland, nadawanym w BBC. Warto wspomnieć o tym wydarzeniu, ponieważ ten program tv jest niezwykle popularny i gości na antenie BBC już od wielu lat.
Cała setlista była wyjątkowo ?telewizyjna? i składała się z trzech piosenek:
Cyanide
Enter Sandman
– - – - – - –
The Day That Never Comes
Dwa kawałki pochodzą z najnowszego albumu Death Magnetic. The Day That Never Comes jest dostępny do obejrzenia poniżej:
Warto wspomnieć że w odcinku, w którym występowała Metallica, można było zobaczyć m.in. Carlę Bruni, żonę obecnego prezydenta Francji – Nicolasa Sarkozy.
UPDATE:
Sam program Later… with Jools Holland został nagrany we wtorek, 16 września, jednak wyemitowany dopiero wczoraj – w piątek 19 września. W związku z tym prezentujemy Wam cały show, składający się z pokazanego powyżej, The Day That Never Comes, ale również wywiadu z Larsem, Cyanide, oraz Enter Sandman:
Sam występ Metalliki nie był ich pierwszą obecnością w Later.. With Jools Holland. Wcześniej czwórka z San Francisco gościła w BBC w 1996, przy okazji promowania Load.
Zobacz również:
8 komentarzy do “The Day That Never Comes w Later With Jools Holland [Update]”
Dodawanie komentarza









Cyanide jest dobrym kawałkiem.
Zajebiście wykonane Cyanide. Jest jeden błąd, ale ogólnie świetnie zagrane. Zwłaszcza wokal:)
harvester popieram jest super zwłaszcza ta druga część no i ten skoczny “bit” jeśli mogę tej nazwy użyć na perkusji . moim zdaniem supeeeeer
Nie rozumiem wszystkich tych którym nie podoba się Cyanide,przecież ten kawałek jest zajebisty.
Lars: “nagrody (min. Garammy) trzymam na strychu, chcę by mój dom był zwykłym domem.”
“Otwory w okładce albumu wycięliśmy własnoręcznie” :)
kumpel, a wg Ciebie coś jest nie tak z Cyanide ? :P
Sami powiedzieli, że żaden nowy kawałek nie sprawia im takie frajdy jak właśnie ten.
Pozdro, fajny news!
Nie rozumiem jak mozna grać Cyanide mając taki zestaw pod bokiem -- All Nightmare Long lub The Judass Kiss chociażby…
’96, to były czasy. Nie kumam, jak można te kawałki nazywać hard rockiem. Jeśli to nie jest heavy metal, to Ironi to też hard rock, i kupa innych metalowych kapel również zasługuje na miano hard rocka, a nawet zwykłego rocka.