Corey Taylor, wokalista Slipknot był parę dni temu przesłuchiwany przez argentyńskie media, przy okazji koncertu grupy w Buenos Aires. Podzielił się on ciekawą odpowiedzią na pytanie, czy jest szansa, by Slipknot został „historycznym” zespołem, jak Black Sabbath czy Deep Purple:
Może. Wiesz, tak długo jak fani są z nami… To nie zależy od nas. Fani są tymi, którzy stawiają nas tam, gdzie jesteśmy. I to jest w tym wszystkim piękne. Robimy to co robimy, a fani wynoszą nas w to miejsce. Właśnie byliśmy headlinerami Rock in Rio pierwszy raz i było wspaniale. To było piękne, emocjonalne i było wszystkim tym, czym chciałem, żeby było. I był to prawdopodobnie jeden z najlepszych koncertów, jaki kiedykolwiek zagraliśmy. Parę dni później dalej wszyscy o tym mówili. Więc dla nas to jest coś, do czego aspirujemy. Chodzi mi o to, że oddajemy hołd zespołom, które były przed nami i staramy się oddawać respekt grupom, które będą po nas. Więc jeżeli możemy być tym zespołem, który nadaje wszystkiemu ton, czemu nie? Czemu nie my?
Poniżej możecie zobaczyć koncert z festiwalu Rock in Rio i ocenić sami, czy Slipknot zasługuje na status legendy ciężkiej muzyki.
Przypominamy również, że Deep Purple wystąpi 25 października w łódzkiej Atlas Arenie, a Slipknot 24 stycznia w Gdańsku.
https://www.youtube.com/watch?v=vpn3I7adfaI
