W ostatnim numerze brytyjskiego wydania Metal Hammera ukazał się wywiad z Kerrym Kingiem, w którym gitarzysta Slayera omawia kilka utworów, które pojawią się na nadchodzącym albumie grupy:
Jest na nim kilka utworów, które fani mogą kojarzyć. Na przykład 'Atrocity Vendor’, który był na stronie B jakiegoś singla (limitowana edycja „World Painted Blood” – przyp. red.), zmienił się w 'Atrocity Vendor 2015′. Kompletnie go przerobiliśmy. Ma nowe partie solowe, nowe wokale, Paula (Bostapha – przyp. red.) na perkusji. Jest naprawdę dobry. Jest kompletnie nowa wersja 'Implode’. 'When The Stillness Comes’ również się zmieniło w porównaniu do singla, który wydaliśmy niedawno.
King dodaje:
Pierwszy utwór jest zatytułowany ’Repentless’ i on jest bardzo… Nazywam go Hannemanthem! Napisałem go dla Jeffa. O stary, jest szybki jak skurwysyn. Nie wiesz co kurwa będzie dalej! (śmiech) Jest utwór ’Vices’, który jest bardzo ciężki. Jakbyś dostał cios w twarz. ’Take Control’ to kolejny szybki kawałek, a ’Cast The First Stone’ to kolejny ciężki utwór.
Czy 'When The Stillness Comes’ miało brzmieć tak jakby napisał go Hanneman:
Ten utwór wyszedł nam zaskakująco dobrze. Jeśli znasz naszą historię, to wiesz, że nigdy nie grałem czystych czy „upiornych” partii. To była zawsze działka Jeffa. To była jedna muzyczna rzecz, która była tylko jego. Ja robiłem te szybkie punkowe partie, on te bardziej nastrojowe. Więc 'When The Stillness Comes’ był moją próbą z taką grą i dostałem gęsiej skórki. Pomyślałem: „To jest, kurwa, zajebiste!”
Jeszcze nienazwany, jedenasty studyjny album Slayera ukaże się jeszcze w tym roku.

