W ostatnich dniach mieliśmy dużo szumu wokół Megadeth, a to wszystko za sprawą przypuszczeń dotyczących nowego perkusisty zespołu. Według plotek, za bębnami kapeli Dave’a Mustaine’a miał zasiąść Chris Adler, perkusista Lamb of God. Wygląda na to, że wszelkie spekulacje zostały potwierdzone.
Dziś na oficjalnej stronie Megadeth pojawiła się gra w stylu memo, po przejściu której ukazuje się nam zdjęcie Adlera oraz następujący komunikat zespołu:
Dave Mustaine, siła napędowa, stojąca za amerykańskimi gigantami z Megadeth i Chris Adler, perkusista liderów nowoczesnego metalu z Lamb of God wspólnie z Davidem Ellefsonem przystąpią do tworzenia nadchodzącego albumu Megadeth. Adler wystąpi w roli gościa na najnowszym krążku i wniesie swoją piorunującą, bezkompromisową i techniczną precyzję oraz umiejętności, dodając do zespołu świeżą krew i napęd, trzymając się jednocześnie prawdziwych korzeni kapeli.
Dave Mustaine komentuje:
Chris to olbrzymi talent i niesamowita osoba. Wniesie on do zespołu nowy poziom ekscytacji i energii, a fani dostaną zawrotu głowy. Darzę szacunkiem moich poprzednich perkusistów, ale to, co robimy teraz, będzie ZABÓJCZE! Cofając się do roku 1989, Megadeth pracowało w 3-osobowym składzie – gitara, bas i perkusja – tworzyliśmy wtedy nasz platynowy album ,,Rust In Peace”.
Chciałbym przy okazji podziękować innym członkom Lamb Of God za przyzwolenie na tę współpracę.
David Ellefson dodaje:
Chris jest naszym przyjacielem od wielu lat i bardzo docenia naszą muzykę i spuściznę. Jego gra na perkusji to połączenie innowacji i wściekłości w metalowej muzyce, dlatego jestem bardzo dumny, że umocni on naszą sekcję rytmiczną na nowym albumie.
Wypowiada się również sam Chris Adler:
Megadeth zmieniło moje podejście do muzyki. Gdy dorastałem, nie było kapeli, która znaczyłaby dla mnie więcej pod względem zainteresowań muzycznych i kierunku. Bez dwóch zdań nie robiłbym tego, co teraz, gdybym nie wpadł na ,,Killing is My Business” i metalową biblię, ,,Peace Sells”.
Około 10 lat temu Lamb Of God i Megadeth koncertowali razem, poznałem wtedy Dave i Davida i od tego czasu pozostajemy w kontakcie. Gdy Dave zadzwonił do mnie jakiś czas temu i zapytał, czy byłbym zainteresowany nagraniem z nim thrashowego albumu, poczułem się, jakbym był w ukrytej kamerze. Chciałem zachować się z klasą, ale odebrało mi mowę i jedyne co byłem w stanie powiedzieć, to „TAK!”
Po tym, jak zadzwoniłem do mojej żony i chłopaków z zespołu, aby dać im o tym znać, miałem trochę czasu aby wszystko przemyśleć. Podchodzę do tego z ogniem. Mam do Megadeth ogromny szacunek, ale w grę wchodzi zrobienie najlepszego thrashowego krążka, jaki jesteśmy w stanie zrobić. Myślę, że razem stworzymy coś wyjątkowego! Przygotujcie się na bardzo ekscytujący rozdział w historii Megadeth.
Miejmy nadzieję, że tak uzdolniony perkusista jak Adler pozwoli zespołowi Mustaine’a nagrać w końcu coś na miarę największych dzieł Megadeth.
