Ostatnio na MetClubowym forum pojawiło się doniesienie, które jak dotąd podobno potwierdza się na każdym koncercie tegorocznej trasy Metalliki. Tłumaczymy jeden z tamtejszych postów z 25 marca, który wyjaśnia sytuację:
„Wciąż jestem zdruzgotany jego [Jamesa] podejściem. W Peru .. Przeszedł obok wszytkich zwycięzców [losowania]podczas M&G i choć wszyscy wołali „James! James!” on nawet nie odwrócił się, by powiedzieć „Cześć!”, czy chociaż pomachać… Jego ochroniarze uciszyli wszystkich fanów. To takie smutne … Znam wielu zwycięzców [wejściówek na] M&G na tej trasie i wszyscy są smutni z tego powodu.”
Inny fan to potwierdza:
„Jestem z Peru i paru moich przyjaciół poszło na M&G i faktycznie James się nie pojawił, więc moje koledzy spytali Larsa o Jamesa, a on tylko odparł: „Nie wiem stary, jest zmęczony”.
Nie każdy wierzy w zmęczenie, skoro rzekomo dzieje się tak teraz co koncert (chyba, że chodzi o coś więcej i u Jamesa np. zdiagnozowano coś poważniejszego? – wolimy nawet tak nie myśleć, ale wyobraźnia fanów nie zna granic).
Fani przyzwyczaili się już do „nowego Jamesa”, który jest dla nich bardzo otwarty. Mają oczywiście już najróżniejsze teorie na ten temat, jednak to tylko spekulacje. Wiadomo tyle, że James póki co unika spotkań z nimi i pozostaje mieć nadzieję, że w Europie będzie równie miło, co w ostatnich latach. 12 maja w USA znów wracają na scenę, więc może coś ulegnie zmianie. Oby, bo jaka by nie tkwiła w tym przyczyna, to raczej nie jest nic pozytywnego.
Należy też pamiętać o 'małym druczku’ dotyczącym spotkań z zespołem:
„*Sorry, not all shows will have meet and greets, and there is no guarantee you will meet any or all of the band members!*”
Niektórzy uważają też przy okazji, że Papa Het nie do końca jest zadowolony z pomysłu wybierania setlisty przez fanów. Wzięło się to stąd, że na początku wideo z tuning roomu (z Peru właśnie) podczas debaty o tym, jak rozpocząć „Whiplash”, James dość sarkastycznie w kierunku Larsa odpowiedział, że „Może powinniśmy pozwolić dzieciakom na to zagłosować?”. To oczywiście tylko kolejne spekulacje.
Kto pamięta przebiegające w wyjątkowo pozytywnym tonie spotkanie Ani z Hetfieldem?
