Nicko McBrain, perkusista legendarnego Iron Maiden, jest niesamowicie dumny z najnowszego krążka swojego zespołu, ,,The Book Of Souls”, który miał swoją premierę w zeszłym tygodniu. Muzyk stwierdził w niedawnym wywiadzie dla The Irish Times, że jest to najlepszy album, jaki kiedykolwiek nagrali Maideni. Fragmenty wypowiedzi Nicko tłumaczymy poniżej.
Zaczęliśmy rozmawiać o nowej płycie 3 lata temu, podczas wypadu do baru. Patrzyliśmy po sobie i pytaliśmy: „Czy nagramy kolejny krążek?” ,,The Final Frontier” z 2010 roku był petardą.
Wiedzieliśmy, że nagramy nowy album. Minęło 5 lat od poprzedniej płyty. Lata wydają się krótsze, gdy nabierasz wieku. Mamy to zakodowane w naszym DNA. Mimo tego nasi fani wciąż wspierają Iron Maiden. Myślę, że moglibyśmy napierdzieć do papierowej torby, a większość ludzi i tak powiedziałoby: „Kurde, to całkiem dobre. Jest niezłe, prawda?” (śmiech) Ale tego nie zrobimy. Idziemy i nagrywany te świetne albumy, a ten jest do tej pory naszym najlepszym.
McBrain kontynuuje:
Steve (Harris, basista Maidenów – przyp. red.) założył tę kapelę w grudniu 1975 roku. Pierwszy album ukazał się w 1979 roku. To niesamowity okres czasu, biorąc pod uwagę muzykę, którą tworzymy. ,,The Book Of Souls” to nasz 16. krążek studyjny. Patrzę na niego i myślę: „Wow, to kulminacja wszystkiego.” Jest tam wczesne Maiden, jest też progresywne Maiden. Zakończenie ,Eternity Should Fail’ ma w sobie wszystkie te dziwne rzeczy. Ten numer przenosi mnie do lat 70′ i przypomina mi kapele, które były psychodeliczne.
Perkusista został zapytany o to, czy naprawdę uważa nowy krążek Iron Maiden za najlepszy album w historii zespołu – lepszy nawet od ,,The Number Of The Beast”. Nicko odparł:
Uważam, że to ,,Number Of The Beast” nowego milenium. To był jeden z naszych najlepszych krążków, a jego następca, ,,Piece Of Mind” zawierał wszystko to, co było w nim najlepsze. ,,Brave New World” z 2000 roku był fenomenalny. Kocham ,,A Matter Of Life And Death” z 2006 roku, ale, tak jak mówiłem już wcześniej, ,,The Book Of Souls” to kulminacja. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Popatrz na ,Speed Of Light’ – to stare Maiden. To intro przywodzi na myśl Deep Purple, a numer tytułowy jest kurwa kapitalny. Myślę, że to najlepszy album, jaki kiedykolwiek nagraliśmy. To fantastyczny kawał roboty. Nie ma na nim słabych numerów.
,,Number Of The Beast” nowego milenium? Zgadzacie się?
