Witam serdecznie wszystkich!
Moje wrażenia zacznę od tego, że był to mój pierwszy koncert Metalliki i byłem na niego strasznie napalony,
a w przedzień koncertu nie mogłem zasnąć, bo wyobrażałem sobie koncert już wtedy i spałem dopiero w drodze
, w autobusie.
Stadion zrobił na mnie wrażenie, dużo słyszałem o akustyce (która na Anthraxie dała o sobie znać), ale jako
clubber zajmujący miejsce w Snake Picie nie miało to dla mnie większęgo znaczenia, gdyż widzenie niebieskich
oczu Żejmsa grającego na swoim explolerze srekopensowała wszystkie te minusy.
Kiedy zaczęło brzmieć Ecstasy of Gold miałem prawie zawał, a kiedy James zaczął grać pierwszy riff z Battery,
dostałem chyba palpitacji serca 😀 Widzenie każdego chwytu z solówek Kirka wywołało we mnie dreszcze, tak
jak dostanie kostką gitarową od Jamesa prosto w twarz czy zostanie oblanym (orzeźwiającą swoją drogą) wodą przez Larsisko
(mogę im to wybaczyć, nie widzieli, że dostałem :D).
Wrażenie niesamowite, potęga dźwięku zrobiła swoje, a po wszystkim wracałem ze zdartym gardłem i bez słuchu do Krakowa, będącego
moim rodzinnym miastem :D.
Mimo swojego wieku ponowie z Metalliki ciągle potrafią dać w dupsko, za co jestem im niesamowicie wdzięczny \m/.
Pierwsza w historiu mojego krótkiego (16 lat) życia złapana kostka leży w świętym miejscu i jest strzeżona przez bilet i dwie
opaski z koncertu, które też traktuję jak rzeczy święte :D.
Muszę powiedzieć (napisać?), że byłem i jestem niesamowicie podjarany koncertem i (jeżeli tylko odbędzie się 🙂 ) na następny koncert wybieram się
na 101%, przy czym chbya ze stoperami do usz :D.
Nawet jeżeli miałby ponownie odbyć się na Narodowym przy swojej „niesamowitej” akustyce jestem gotowy poświęcić się dla tego
zespołu, który jak na razie odbył bardzo dużą rolę w moim krótki życiu.
Podsumowujac, koncert po prostu zabójczy, ciąglę widzę przed sobą jak Kirk zapiernicza solóweczkę dosłownie 5 metrów ode mnie
albo jak James rozmawia z Sasimem i Meniosem :D.
Ja osobiście polecam z całego serca, jestem ciągle zmiażdżony kiedy to piszę, a minęły już 5 dni od dnia koncertu :D.
Książkę, którą chciałbym dostać i przeczytać to ta Piotra „Meniosa” Kowieskiego, chociażby dlatego, bo stał przez 4 poprzedzające Metę
zespoły obok mnie, a ja bałem się do niego podejść, zagadać i zrobić zdjęcie (właśnie taki jestem wstydliwy 🙁 ).
Nawet jeżeli nie wygram to dzięki za przeczytanie i trzymaj się osobo, który to czytasz!
I jak powiedział Sasim, ALCOHOLICA 4 FUN, METALLICA 4 LIFE!!!
