Uwielbiam Mete..mam całą oryginalna dyskografię ,koszulki, książki i wszystko co się tylko da.. baa nawet kubekwynalazłam za granicą z Metallica więc oczywiście znalazł sie w mojej”kolekcji” .. ( i teraz standardowo większość osób powie,ze trafiłsię mały gimbusowy kinder metal i meczy super zespół”) Fakt faktem takna poważniej zaczęłam się tym zespołem interesować w gimnazjum aleminęło już kilka dobrych lat i stara, dobra Metallica nie przestaje mniezaskakiwać. W końcu po latach błagań o bilet udało się go kupić ipojechać.. standardowo odliczania i ekscytacji samym koncertem niezabrakło. Uczucia były mieszane..bo z jednej strony filmy z poprzednichlat i powalających koncertów a z drugiej artykuły, gdzie Meta mówiwprost o swoich problemach zdrowotnych i pierwszych myślach o końcu. Alejednak tego festiwalu nigdy nie zapomnę i bedę myślami wracać do niegopo tysiące razy. Kilka minusów jest. Jak wszyscy trochę jestem zawiedziona nagłośnieniem ale z racji tego, że się na tym po prostu nie znam to nie bedę mówić czy wina miejsca czy wina obsługi. Najgorsze nagłośnienie miał zespół Chemia przez co na płycie nie można było zrozumieć co w ogóle śpiewają. Proponowałabym organizatorom zamienić kolejność i dać najpierw Alice in Chains a potem Anthrax wtedy publika nie krzyczała by „Kończcie” do Aliców , co swoja drogą byłąokropne ze strony publiki bo jak nie słucham za często tego zespołu tak mogę im pogratulować dobrego koncertu. Było trochę spokojniej co prawda ale najlepsze dopiero na nas czekało. Prócz głosowania na ostatni utwór zespół miał jeszcze zaplanowane niespodzianki. Z minuty na minutę przybywało ludzi. Z pustych trybun nagle zrobił się tłum, na przodzie płyty coraz ciaśniej. Wraz z ludźmi,których dopiero kilka godzin temu poznałam, zaczęliśmy nerwowo sprawdzać czas. Nagle trybuna zaczęła falę…jedna za druga..potem odzew płyty „Metallica, Metallica,Metallica” i tak raz po raz… ucichły utwory puszczane w tle i zaczął się film o tym jak to właściwie jest z tym „by request” . I nagle wchodzi METALLICA !! Pierwszy utwór i zaczynamy od małego pogo na płycie. Wszyscy śpiewają z Jamesem. Każdy utwór to bodaj 2 minuty śpiewu. Sam zespół był zdziwiony, że tak dobrze znamy teksty. Oczywiście najlepiej wszyscy chyba zapamiętają zapowiedź Sasima „Świerklaniec […] Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody”, i oczywiście piękne zaśpiewanie publiki z wokalistą zespołu Alkoholika, fragmentu „Sad but True „. Kolejnym w zapowiedziach był nasz number 1 czyli Menios, który zafundował nam Whisky. Na setliscie, która wybieraliśmy kilka miesięcy wcześniej był oczywiście ” One” z ogromną ilością laserów, który dał niezłe widowisko. Zespół zaprezentował też nowy utwór czyli „Lords of Summer”. I o dziwo jak na początku fani marudzili na ten utwór tak na koncercie bawili sie bardzo dobrze i popisali po raz kolejny znajomością tekstu. Liczbą 2000 głosowanie wygrało „The Call of Ktulu”, który mimo obaw Jamesa wyszedł super. Kolejna niespodzianką był „Seek And Destroy” i wysyp piłek z napisem „Metallica”. I w ten miły i pełen wrażeń sposób zakończył się występ zespołu. Chłopaki na koniec porozdawali ogromna ilość kostek oraz pałeczek, o które trzeba było oczywiście poprzekomarzać sie z Larsem. I po raz kolejny Metallica pokazała , że sa w dobrej formie i uwielbiają Polskę. Chłopaki jeszcze nie raz nas zaskoczą i liczę na to, że James dotrzyma swojej obietnicy i szybko się z nimi zobaczymy na koncercie. Jednak jednym z momentów, które nie tylko ja dobrze zapamiętam ale i zespół też ..bedzie chwila kiedy 4 panów, tworzących legendarny zespół, stoi na scenie a cała publika krzyczy z całych sił „METALLICA,METALLICA, METALLICA” . Po tym koncercie nie tylko fani zbierali pamiątki ale i zespół , James biegał po scenie i zebrał flagi Polski z nazwą zespołu. Podsumowując. To miał być jeden z wielu koncertów na jakich byłam.Jak zawsze liczyłam na dobrą zabawe i utratę głosu od śpiewania, ale tu było całkiem inaczej. Już samo to, że miałam bilet na Metallice było moim spełnieniem marzeń. Po raz pierwszy zobaczyłam najlepszy jak dla mnie zespół na żywo i to w fenomenalnej formie.Zespół, który istnieje od ponad 30 lat i słuch po nim nigdy nie zaginie. Wrażenia są nie do opisania. Ten festiwal a w szczególności koncert pozostanie mi w pamięci do końca życia. I mimo,że minęło tylko 6 dni to wciąż powracam pamięcią do tych wydarzeń, oglądam filmiki i znów czuje sie jak bym stała na płycie i czekała na ten koncert. Jeżeli ktoś jeszcze nie był na koncercie Metallicy a ceni ich sobie to niech odkłada już pieniadzę i szykuje się na kolejny. Bo jest na co. A ludzie, którzy mówią, ze zespół już się skończył i nie zaprezentuje juz nic są w ogromnym błędzie. Polska dziękuje Metallice i czeka na kolejne niespodzianki 😉
