Wszystkie drogi prowadzą do wstydu
Wszystkie toną w poczuciu winy
Każde odbicie jest takie samo
W połysku rewolweru o północy
Wszyscy ukryci pod skórą
Nadzieja cienka niczym papier
Stoję znów u drzwi
W połysk rewolweru o północy
Nawet obietnica zagrożenia znudziła się
Gdy patrzymy w lufę 45ki
Ssij lufę
Ssij lufę
Ssij ją do sucha
Bo każde odbicie jest takie samo
W połysku rewolweru o północy
Zbawienie odkupienia
Nie zaspokoi niczego
Blizny tylko się mnożą
W połysku rewolweru o północy
Wijemy się w apokalipsie
Śmierć na wyciągnięcie dłoni
Lodowaty metal dotyka ust
Połysk rewolweru o północy
Bo skłamałeś
Tylko jedna kula
Tylko jedna kula dzieli od opuszczenia cię
Tylko jedna kula
Zatrzymaj głosy w mojej głowie
Znów pieścimy śmierć
Staje się heroiną
Zakazane lekarstwo
Nadaje połysk rewolwerowi o północy
Wieczna granica
Wszystkie twarze ze sobą splątane
O Boże… teraz dostrzegam moją
W połysku rewolweru o północy
Nawet obietnica zagrożenia znudziła się
Gdy patrzymy w lufę 45ki
Ssij lufę
Ssij lufę
Ssij ją do sucha
Bo każde odbicie jes takie samo
W połysku rewolweru o północy
Pogrążeni w niedoli
Pogrążeni w niedoli
Tylko jedna kula
Tylko jedna kula dzieli od opuszczenia cię
Tylko jedna kula
Zatrzymaj głosy w mojej głowie