Teledysk do The Day That Never Comes już jest!
Nie potwierdziły się plotki o oficjalnej premierze teledysku do The Day That Never Comes w niemieckim MTV we wtorek, 2 września 2008 o godzinie 16.00. Jak się okazało, od kilkunastu minut teledysk znajduje się na oficjalnej stronie zespołu – Metallica.com. Permiera miała miejsce dokłądnie o północy czasu PST (Pacific Standard Time) na kilkanaście godzin przed datą ogłaszaną w MTV! Zapraszamy do obejrzenia klipu oraz dzielenia się opiniami na jego temat!
Przypominamy, że teledysk miał już nawet swój trailer, a data jego premiery nie była do końca znana. Klip wyreżyserował Duńczyk Thomas Vinterberg, który miał wolną rękę ze strony zespołu. Jak mówił James Hetfield, klip nie jest polityczną deklaracją, lecz faktycznie mówi o rzeczach trudnych i tragedii wojny.
Klip można obejrzeć również u nas, w rozwinięciu tego newsa! Zapraszamy!
target="_blank">Get the Flash Player
You need at least Flash 8 to see this event.
The Day That Never Comes został nakręcony na przedmieściach Los Angeles około miesiąca temu (na początku sierpnia 2008) i był wielokrotnie bardzo chwalony przez wszystkich członków zespołu. Czy na pewno najnowsze dzieło Metalliki jest lepsze niż ostatnie klipy, chociażby z St.Anger?
Zobacz również:
50 komentarzy do “Teledysk do The Day That Never Comes już jest!”
Dodawanie komentarza









To moja propozycja, oczywiście nikt nie musi się z nią zgadzać, ale myślę, że jest najdokładniejsza… enjoy
Urodzony by tobą pomiatać
Lepiej siedź na miejscu
Odjechać chcesz *
On uderza w ciało
Ty upadasz na ziemię
Usta pełne kłamstw
Które przesłaniają twe oczy
Po prostu zamknij je
Módl się
Po prostu czekaj
Czekaj na ten jeden
Dzień który nigdy nie nadchodzi
Kiedy wstajesz i czujesz to ciepło
Lecz słońce nigdy nie wschodzi
Nie, słońce nigdy nie wschodzi
Zmuszają cię do przekroczenia granicy
Tym razem po prostu siedź cicho
Ukryj się w sobie
Uśpij się w sobie
Nadejdzie twój czas
Boże, sprawię że zapłacą !
Zemszczę się pewnego dnia
zakończę ten dzień
Rozbryzgam farbę na tej szarzyźnie!
Czekając na ten jeden
Dzień który nigdy nie nadchodzi
Kiedy wstajesz i czujesz to ciepło
Lecz słońce nigdy nie wschodzi
Nie, słońce nigdy nie wschodzi
Miłość jest sześcioliterowym przekleństwem
Nie wypowiadanym tutaj nigdy
Miłość jest sześcioliterowym przekleństwem
Tu, w tym więzieniu
Dłużej tego nie ścierpię
Zakończę to
Przysięgam!
Przysięgam!
Słońce jeszcze zaświeci!**
Przysięgam!
Przysięgam!
ap pull away -- odjazd (ruszenie pojazdem ze startu zatrzymanego)
to nie afganistan tylko irak
klip w necie juz miesiaca
klip podobny do one ale chyba The Unnamed Feeling byl lepszy
zgadzam się z gladzimierzem. teledysk niski poziom prezentuje wg mnie i nikt mi nie wmówi, że jest lepszy od untill it sleeps ;]
Mieszane uczucia. Ale po obejrzeniu i nawiązując do komentarzy powiem tylko tyle; chyba każdy przyzwyczaił się do filmów rodem z Hoolywood. Chłopakom z Iraku(etc.) podejdziesz i powiesz- “Hej czemu nie zaciskasz zebow i nie kosisz ludzi??” Tak jest tylko w filmach. Aktorzy jak zagrali tak zagrali- naturalnie bez przesadyzmu. Miałem kiedys broń przystawiona do głowy- z tego co wiem wcale nie wygladalem na Travolta czy kogos tam, minę się ma dość głupia….
@blg: No tak, cala rzecz nabiera sensu tylko przez to, ze w tekscie stoi o sloneczku i owo sloneczko pojawia sie na niebie. Brawo.
Przy okazji: zawalu to tam mozna dostac, fakt. Ja tez prawie dostalem. Ze smiechu.
gladzimierz, wg mnie to, ze ta “Afganka” nie dostaje w bebechy, ani nie wysadza niczego jak najbardziej ma sens -- sunshine finally comes :) A czy to sie zgadza z realiami wojny, czy nie -- nie wiem, ale to nie film dokumentalny.
dziecko_neostrady, jak to “element fabularny to lipa. Zdecydowanie zbyt spokojny jak na tak szybki kawałek”? Przeciez klip pokazuje to, o czym spiewa James! Poczatek moze sie dluzy, ale odkad spotykaja ta pare w zepsutym samochodzie, mozna dostac zawalu. Nie o to chodzi?
Dobra to ja sobie może jeszcze raz zobaczę teledyska ;) A co się będę szczypał hehe:)
@Harvester: da sie uciec, owszem, nawet samo odpycha. Czlowiek ma wartosc kiedy w pelni jest czlowiekiem -- “sorki”, ale logicznie patrzac, Ty pieprzysz. :D
Dlaczego odpycha? Ideologia w tym teledysku jest podana tak samo, jakby Halamie kazali zaspiewac “Rote” synkopa.
Jezeli chcesz jakiejs gornolotnej odpowiedzi, wisz/rozumisz, z “glebia” :>>>…. to jej nie dostaniesz, bo ja lubie spojnosc w zyciu :D, nie bede rozkladal na czesci pierwsze czegos, co nie jest tego warte. Powiem tylko tyle: gdyby to mialo miec jakis sens, to ta “Afganka” (nie wiem, dlaczego, jak na nia patrze, to kojarzy mi sie z miejsca “Dancing Jesus” :D) z miejsca dostalaby serie w bebechy. Ewentualnie, gdyby jednak faktycznie zoldacy dali sobie rumianku, powinna odpalic na pozegnanie ze dwa kilo trotylu. Ot tak, zeby durniom dac klapsa za pierdolony brak wyobrazni. W wojennych realiach, szczegolnie wspolczesnych, nie obowiazuje konwencja Haska, a czlowieczenstwo schodzi na dalszy plan.
A tak wogole -- wiecej luzu :)
gladzimierz czy według Ciebie po obejrzeniu tego teledysku na
prawdę da się uciec od ideologii?Według mnie nie!Człowiek ma najwyższą wartość kiedy w pełni jest człowiekiem.I to jest dla Ciebie bzdurna ideologia???Wiesz,sorki ale pieprzysz.
@gladzimierz @Guitarchief… takie dyskusje własnie uwielbiam… Na poziomie… przecież wszyscy jesteśmy w jednej drużynie, panowie! (i panie).
Co do damego klipu -- gladzimierz -- Twoja wypowiedź mnie rozwaliła. +1 punkt dla Ciebie!
Muszę niestety zgodzić się z gladzimierzem. Element fabularny to lipa. Zdecydowanie zbyt spokojny jak na tak szybki kawałek. Wstawki z zespołem za to wyszły świetnie, ale co z tego, skoro jest ich mało.
@Guitarchief: Z jednej strony odpowiedz na poziomie. Za to dzieki. Z drugiej -- czytaj ze zrozumieniem.
Pozdro
Gladzimierz… Twoje zdanie -- Twoja interpretacja -- Twoja kurde sprawa. Dla Ciebie klip jest shitem -- a niech sobie jest -- ma prawo coś Ci się nie podobać -- masz prawo się wyrazić, masz prawo to oblać ciepłym moczem i ponarzakać jaki to świat jest brutalny i ułomny a Metallica jaka głupia i nierozwinięta.
Ale jeśli chodzi o mnie to dla mnie ten kawałek jest zajebisty a klip do niego rządzi :) Pozdrawiam:)
PS. Metallica jeśli dobrze mi się wydaje jest już bardziej zespołem hard-rockowym niż metalowym. Ale mogę się mylić ;)
@Harvester: najlepszym klipem od czasu “Until It Sleeps” byl, byc moze dla niektorych niestety, “St. Anger”.
O pomste do nieba wola to, ze wypuscili taki pol-shit. Napiecie to ja tam widze, juz napisalem jakie :D
Wiecie… Rozumiem, ze to jest teledysk Metalliki. Ba, do swietnego utworu to teledysk jest. I Metalliki :D Rozumiem tez, ze kazdy utwor owej Metalliki niesie za soba glebokie przeslanie, wiadomosc, cokolwiek, byle glebokie :D Jak dla mnie, to ten teledysk tez jest glebokim. Dnem. Oczywiscie patrzac na warstwe “fabularna”.
Dorabiacie do tego jakas bzdurna ideologie, “glebie”, ze sie powtorze, ale prawda jest taka, ze to wideo to lipa. Ktos wyzej juz wypunktowal glowne braki, powtorze tylko: smiesznosc “aktorow”, brak zsynchronizowania z muzyka, dluuuugie ujecia cholera wie czego i po co. Tego nie robil Sergio Leone, tutaj to, ze zoldak z aparycja “Zimnego Chirurga” patrzy sie w mocno nieswieze oczka “afganki” nie buduje napiecia, tylko razi sztucznoscia. Ktos tam skrobnal, ze jest to inne ujecie tematyki wojny, ujecie tego co czuja bezposrednio zainteresowani. Ja tutaj widze, ze im sie chce siku, nic wiecej. ;>
Zreszta, sami Jezdzcy sie wypowiedzieli, ze teledysk nijak ma sie do tresci utworu. Czyli, podsumowujac, jest z dupy wziety.
A ujecia zespolu? Dobre, ale nie rewelacyjne.
I na koniec: “Tak jak mówiłem -- ten teledysk trzeba przemyśleć i się nad nim zastanowić a nie oczekiwać fajerwerkó, masakry, litrów krwi i bomb -- nie o to tu chodzi” -- sorry, stary, ale nie po to sie robi klipy, zwlaszcza zespolow metalowych, zeby se usiasc i przy lampce wina rozkminiac, co poeta mial na mysli. Litosci…
Ave Harvester! :D
Ja po prostu nie wierzę w to co niektórzy tutaj piszą,że teledysk jest nudny,że słaba gra aktorska(to woła najwięcej o pomstę do nieba bo gra aktorska jest na prawdę na poziomie),że brak symbiozy między muzyką a teledyskiem????!Ludzie kurwa ogarnijcie się!To jest najlepszy klip Metalliki od czasów Until it Sleeps!Muzyka znakomicie współgra zwłaszcza w momencie napięcia emocjonalnego między afganką a żołnierzem.Wogóle ten moment jest nalepszy w całym klipie.Przesłanie całego tego teledysku jak już zresztą pisałem dziś wcześniej,stanowi człowieczeństwo.Żołnierz który nie ulega pokusie zemsty,nie okazuje się bezduszny to człowiek który znów może poczuć kojące promienie słońca na swej twarzy.Słońce stanowi tutaj jakby odbicie naszego człowieczeństwa.
Co do gry aktorskiej, o której ktoś powyżej pisał, to też mam jakieś takie ambiwalentne odczucia. Poza tym ma się wrażenie, że kolejni żołnierze pojawiają się znikąd. Niemniej jednak dreszczyk poczułem jak babeczka w czerni zaczęła iść w kierunku wojaka.
Część klipu z zespołem -- wypasik. No i coraz bardzie mi się ten kawałek podoba.
P.S. A tak na marginesie -- to jakiś standard w armii, że rannych ciągnie się po piachu za kołnierz? :)
Jasio, napisałem “Nie zgodze sie z tymi którzy twierdza, że tekedysk jest nudny. Oczywiscie szanuje ich zdanie i punkt widzenia, ale jak mówie, nie zgadzam się.” Więc szanuję. Mam nadzieję ze inni moje zdanie tez uszanują. Pozdrawiam.
PS. Przy okazji, ponowny głos pochwały dla Redakcji DM. Stay Heavy!!!
Ok też nie lubię wchodzić w spory, ale uważam, że poza wojną nie ma tam nic z One. To tylko jest moje IMO i proszę to uszanować xD
Jasio, nie wchodząc w spory -- to jak jest zbudowany, dynamikę. Napewno nie chodziło mi o tematyka wojenna.
teledysk jest zarombisty nic dodać nic ująć :)
Trudno mi jednomyślnie ocenić ten teledysk -- z jednej strony świetne ujęcia zespołu -- światło i zdjęcia -- super, ale z drugiej strony koszmarna część wojenna -- słaba gra aktorska, brak dynamizmu i dłużyzny ujęć zupełnie niepotrzebne i co najgorsze: brak symbiozy między teledyskiem a muzyką -- teledysk sobie a muzyka sobie -- i to dziwi najbardziej!!! Pierwsze moje wrażenie było takie, czy twórca klipu robił teledysk po raz pierwszy w życiu? Czy oglądając go chłopaki z zespołu nie mieli odczuć zapisanych przeze mnie powyżej??? Trzeba się pogodzić z tym co jest, ale oczekiwania miałem o wiele większe -- bardziej skoncentrowane na oddziaływaniu, porażaniu widza, w końcu sam kawałek jest świetny i ma kopa?!!
No i na koniec, ilu z Was myślało, że na koniec babka okaże się samobójcą -- bomberem, który wybuchnie?:)
A co ma ten teledysk wspólnego z teledyskiem One (oprócz tego, że oba traktują o wojnie)?
Nie zgodze sie z tymi którzy twierdza, że tekedysk jest nudny. Oczywiscie szanuje ich zdanie i punkt widzenia, ale jak mówie, nie zgadzam się.
Pod wzgledem akcji, jest spokojnie. Pod względem emocji to istna bomba, osiagająca szczyt emocji w trakcie grania solo Kirk’a, gdy żołnierz i “afganka” patrza sobie prosto w oczy. Napiecie w obojgu rosnie, żołnierz prawie niewytrzymuje, ale uspokaja się. emocje nie biora góry nad rozsadkiem.
Wg mnie, teledysk ma wiele wspolnego z “One”.
Takie jest moje zdanie, choc oczywiscie wiem ze gusta sa rózne.
teledysk z przesłaniem i zadziwiająco dobrą grą aktorską -- trochę mnie raziło, że przybiegł znikąd radiowiec i był na stojąco mimo, że dwaj główni bohaterzy się kryli, ale to szczegół
obawiam się, co zresztą widac po niektórych wpisach, że wiele osób jest zbyt ograniczonych, by zrozumieć ten teledysk, ale nie bez przyczyny na studia idzie tylko 10% ludzi -- koniec końców i tak chodzi o muzykę, a nie obraz, a tę docenia chyba każdy (mimo ewidentnych nawiązań do Fade to black, Orion, One i Mercyful Fate, ale utwór jako całość broni się wyśmienicie)
Spoko ;)
adenai…
Pozwoliłem sobie wyciąć Twoje komentarze nt. frustracji przy przesyłaniu kodu html. Tak czy inaczej, dzięki za sugestię. Poszedłem za Twoją radą i na stronie znowu mamy działający klip.
Jeszcze raz dzięki adenai. Pozdrawiam!
Mam wrażenie, że w porównaniu do wersji singlowej online, brzmienie “wersji teledyskowej” jest lepsiejsze. Wydaje mi się?
St.Anger zrobił na mnie większe wrażenie, jednak…
ten klip świetnie odzwierciedla tekst piosenki -- mamy zło wyrządzone jednej osobie, a potem sytuacje gdy koledzy chcą pomścić kolegę, tym samym przenosząc tamto zło na innych…
to, że nam zrobiono coś złego, nie oznacza, że musimy odgrywać się na innych…
a na koniec klipu mamy słońce, bo przecież Hetfield obiecuje “the sun will shine’ :)
Moj glos ma The Unnamed Feeling, a ad. TDTNC -- bardzo mi sie podobal. Rowniez liczylem na jakas jazde w drugiej czesci, ale zostalem mile zaskoczony glebszym przeslaniem. Cenie sobie bardziej taki dojrzaly przekaz, niz gdyby ta kobieta, zamiast okazac sie bezbronna, mialaby w bagazniku 10kg C4 i wysadzila sie w powietrze zabijajac wszystkich. To by dopiero bylo durne wpisywac sie tak w nurt nienawisci do Wschodu. Pokazali, ze mozna inaczej, nawet jezeli przed chwila prawie zabili Ci kumpla. Szacunek.
Niestety, ktoś się bardzo oburzył i z jutuba zniknęły wszystkie wersje teledysku. Jak ktoś znajdzie działającą wersję, niech podeśle linka…
We’re sorry, this video is no longer available. :P
teledysk jest świetnie zmontowany, tematyka wojny przedstawiona w całkiem innym świetle, czyli bez nieustannych wybuchów i strzałów, a z ukazaniem tego co czują uczestnicy owej wojny. Bardzo mi się podoba, jednak zaznaczyłem Frantic, z powodu tego, że tak jak niektórzy liczyłem na coś bardziej mocniejszego. Chociaż sam teledysk do Frantic też nie jest jakimś hitem, zaznaczyłem go bo jest najlepszy z St. Anger, a osobiście uważam, że clip do “I disappear” jest najlepszym jaki wydali.
Dokładnie Harvester -- uważam tak samo. Dodatkowo dobrze przedstawione są przeżycia na wojnie -- strata przyjaciela, rozterki wewnętrzne czy się zemścić czy nie (widać to po minie tego kolesia) -- wkońcu scena z afgańskimi cywilami -- bardzo wymowna i ważna. Tak jak mówiłem -- ten teledysk trzeba przemyśleć i się nad nim zastanowić a nie oczekiwać fajerwerkó, masakry, litrów krwi i bomb -- nie o to tu chodzi.
Maciej ten klip wcale nie jest nudnawy.Najistotniejsza jest zawarta w nim historia której centrum stanowi człowieczeństwo.Nie wiem dlaczego napisałeś,że nie wiadomo o co chodzi???Według mnie właśnie bardzo wyraźnie widać tam o co chodzi.
Według mnie teledyst do St.Anger był fajniejszy. Ten rzeczywiście troche nudnawy jest bo w sumie nie wiadomo o co chodzi. Za dużo ujęć opatrujących się żołnierzy a za mało zespołu.
Klip The Day That Never Comes, jakby ktoś chciał sobie ściągnąć na dysk w jakości takiej jak na metallica.com
http://rapidshare.com/files/141994110/MTDTNC_www.MediaPortal.ru_.rar
Zajebiste jest Cyanide w wersji studyjnej.Odrazu jeszcze lepiej mi się spodobało!Płytka będzie rządzić.
Mi sama piosenka się o wiele bardziej podoba od teledysku. ;)
No cóż masz niejako rację, że z mocniejszym wejściem mogłoby się coś mocniejszego dziać w samej historii. Tyle że coś mocniejszego jest na samym początku -- potem to już historia opowiada co wojna robi z psychiką człowieka co doskonale widać w końcowej scenie.
Zauważcie, że początek piosenki jest wolny i spokojny a historia szybka i mocna… potem się to zmienia:) Fajne zagranie według mnie:)
troszkę zgadzam się z przedmówca że ten teledysk jest “psychologiczny” ale nie zmienia to faktu, że mógłby być bardziej dynamiczny, sama piosenka po 4 minucie zaczyna się rozpędzać i tak samo powinno być z obrazem… a tu nic, także liczyłem na coś bardziej “odjechanego”
trailer zapowiadał się dość fajnie, natomiast sam teledysk jest nudny, może właśnie o to chodziło ale uważam, że Metallica zasługuję na lepszy teledysk, znacznie fajniejszy jest Frantic jeśli chodzi o sam teledysk -- bardziej dynamiczny, efektowny no i super podchodzi pod teks, to samo można napisać o The Unnamed Feeling. Ciekawe jakie będą następne teledyski i do jakich piosenek…. ja obstawiam The Unforgiven 3 i hmmmm…. no nie wiem, na pewno coś musi jeszcze powstać bo średnio na płytę przypadają 3 teledyski.
… i oczywiście zagłosowałem na niego:)
Sory panowie ale Wy chyba nie rozumiecie wojny w Afganistanie czy w Iraku -- jeśli chodzi o mnie to ten teledysk jest wyjątkowy. Ta historia bardzo wiele mówi -- zwłaszcza ten końcowy fragment z samochodem i Afganką -- to jest po prostu teledysk psychologiczny. Miał rację Lars kiedy mówił, że to będzie wyjątkowy teledysk. Obejrzałem z wielką przyjemnością:)
Hehe starość nie radość… Jasne że Anger był pierwszy ;) I to na niego głosowałem w ankiecie, jeśli mam być szczery
pierwszy z St. Anger był St. Anger, o wiele lepszy niż ten klip :). Ale Metallica nie jest po to by nagrywać teledyski ;).
Szczerze? Nudnawy jest ten klip, mogłoby coś pieprznąć, rozwalić kilku żołnierzy, polać się trochę krwi…
Same ujęcia grającego zespołu w tym pyle i kurzu są super… Po prostu ta historia jest niewiele mówiąca… Ale w porównaniu do Frantika, pierwszego z St.Anger i tak jest lepszy ;)