Behemoth – ‘Lucifer’: zobacz nowy teledysk i jego making-of (wideo)
Behemoth wypuścił właśnie najnowszy teledysk do kawałka “Lucifer” z Evangelionu. Wideo reżyserowała Grupa 13. W utworze gościnnie występuje Maciej Maleńczuk. Wideo właściwe jak i z planu poniżej.
Nergal:
“To szalone. Wideo z making-of trwa 10 minut, a ogląda się jak 3-minutowe… jest takie intensywne, a mimi to nie wygląda jak nic, co do tej pory zrobiliśmy! ‘Lucifer’ stanowił wielkie artystyczne wyzwanie i udało mi się stworzyć BARDZO wyjątkową atmosferę.”
Zobacz również:
14 komentarzy do “Behemoth – ‘Lucifer’: zobacz nowy teledysk i jego making-of (wideo)”
Dodawanie komentarza



Ivan/dąb:
Wiesz, miałam kiedyś znajomego, któremu w żaden sposób nie można było, przetłumaczyć, że istnieje rzeka Amazonka. Nie docierały do niego najlogiczniejsze argumenty, łącznie z encyklopedią -- do końca przekonany był, że ta rzeka nazywa się Amazonia. Ty jesteś dokładnie taki sam -- tyle, że cztery razy bardziej chamski i bezczelny.
Bawisz mnie, jesteś zaiste pociesznym typem. Nie rozumiesz sensu mojej wypowiedzi, ale bronisz się atakując mnie i zarzucając to samo mnie.
Facepalm oznaczał tu -- jeśli nie wiesz -- ucięcie tej bezsensownej dyskusji, ponieważ dalszy ciąg rozmowy z Tobą jest bardzo przewidywalny.
Vice versa :)
Bardzo przejmująca historia, jednak muszę ze smutkiem przyznać, że nie zrozumiałaś pierwszej wypowiedzi i cały czas obstawiasz przy swoim, ponadto jesteś mało konkretna i niezbyt odnosisz się do tego co napisałem, mówisz a to o swoich preferencjach dotyczących poezji, a to przytaczasz anegdotę na temat swojego znajomego, które niezbyt mnie obchodzą. Na koniec chciałem Ci jasno powiedzieć, że stwierdzenie “w zasadzie g*wno wiesz na jaki temat się wypowiadasz(w odniesieniu do lucifera)” nie jest równoznaczne z “Słuchaj, gówno wiesz o tekstach Behemotha, więc się nie odzywaj.”, bo Lucifer, co kolejny raz podkreślam, nie jest “tekstem Behemotha” (napisałaś dwie praktycznie sprzeczne wypowiedzi, ja mówię o luciferze, ty o tekstach behemotha, ja o tym że nie mowię o tekstach behemotha, ty że rownież nie o nich). Chciałem tylko uświadomić koledze(koleżance? ciężko wywnioskować po małym avatarku -- przepraszam jeśli Cię uraziłem, nie miałem tego na celu), że ograniczył wytwór polskiej poezji do pitolenia o szatanie i religii, może w myśl zasady “nie rozumiem -- pewnie jakiś bełkot”. Mam nadzieję, że możemy na tym zakończyć na ten temat.
Co do samego teledysku -- ciekawe co mieli na myśli umieszczając w nim ten motyw z koniem z wiertłem na głowie (moda na jednorożce? xD).
Dobra, nie ma sprawy.
Nie rozumiemy się, więc niech to będą -- “Rozmowy niedokończone” ;)
Czytaj ze zrozumieniem -- nie jest to tekst Behemotha, nie mówię o tekstach behemotha.
jeszcze jedną rzecz chciałem dodać: naprawdę jesteś aż tak ograniczony, że nie potrafisz zrozumieć prostej wiadomości? W którym momencie napisałem cokolwiek co by świadczyło że Mickiewicz jest super? To tylko przykład poezji, zarówno Pan Tadeusz, Lucifer, dzieła Norwida i każdego innego poety. Wnioskując po poziomie twojego rozumienia tekstu (nie potrafisz zrozumieć prostej wiadomości, a co dopiero poezji) Norwida znasz chyba tylko z opracowań ;) Ironią sobie może tyłek podetrzeć :)
[facepalm]
Gratuluję błyskotliwej riposty Nikotynamid ;) Widać, że nie masz już nic do powiedzienia jeżeli już rzucasz takimi tekstami (patrz “facepalm”). Staram sie byc postronny jednak widze ze coraz wiecej ślepych fanów Metallicy staje się po prostu debilami …
Wiesz, miałam kiedyś znajomego, któremu w żaden sposób nie można było, przetłumaczyć, że istnieje rzeka Amazonka. Nie docierały do niego najlogiczniejsze argumenty, łącznie z encyklopedią -- do końca przekonany był, że ta rzeka nazywa się Amazonia. Ty jesteś dokładnie taki sam -- tyle, że cztery razy bardziej chamski i bezczelny.
Bawisz mnie, jesteś zaiste pociesznym typem. Nie rozumiesz sensu mojej wypowiedzi, ale bronisz się atakując mnie i zarzucając to samo mnie.
Facepalm oznaczał tu -- jeśli nie wiesz -- ucięcie tej bezsensownej dyskusji, ponieważ dalszy ciąg rozmowy z Tobą jest bardzo przewidywalny.
Czytaj ze zrozumieniem -- nie jest to tekst Behemotha, nie mówię o tekstach behemotha.
Ja również nie mówię o tekstach Behemotha -- mówię, podobnie jak Ty -- a ambitnej muzyce.
Chyba coś wspomniałeś o czytaniu ze zrozumieniem… ;>
@cliff- nie odbieraj tego źle, ale mówiąc, że to “kolejny tekścior o szatanie i religii” pokazujesz że w zasadzie g*wno wiesz na jaki temat się wypowiadasz, tekst nie został napisany przez Nergala/kogokolwiek z jego tekściarzy. Ten kawałek jest interpretacją wiersza Tadeusza Micińskiego (poeta Młodej Polski) o tym samym tytule, ponadto znajduje się aktualnie w podręcznikach do polskiego, więc skoro omawia się go w liceach to uwierz, że nie jest to “kolejny tekścior” -- po prostu go nie rozumiesz, czytając np. Pana Tadeusza też mówisz, że jest to jakiś tekścior o zalotach, bójkach i chlaniu? Zrozum, że pomimo tego że ten tekst jest przedstawiony w takiej a nie innej formie nie znaczy że jest mniej głęboki od tekstów Twojego ulubionego zespołu. Posłuchaj czasem jakieś ambitniejszej muzyki i postaraj się ją zrozumieć, świat nie kończy się na Metallice, pozdrawiam :)
Mogłeś pominąć ten frazes na początku wypowiedzi, ponieważ tego nie da się odebrać źle -- a mówi ona jednoznacznie: “Słuchaj, gówno wiesz o tekstach Behemotha, więc się nie odzywaj.”
Tak przy okazji to nie wiem, co wszyscy widzą w Mickiewiczu i jego np Panu Tadeuszu, albo w Słowackim. O wiele bardziej interesujący był Norwid [choć za nim również nie przepadam, wg mnie cały romantyzm ssie].
No -- zaś wracając do Behemotha: to faktycznie, jest to kawał naprawdę ambitnej muzyki :D
Dla mnie te słowa są kompletnie bez sensu, kolejny tekścior o szatanie i religii. To samo mogę powiedzieć o monologu Maleńczuka…
Hmm, że ten, no a ten, po co tam ta naga pani się smaruje sztuczną krwią? Według mnie wątek zupełnie nie potrzebny. Tak jakoś Pan Maleńczuk średnio wypadł, jak dla mnie. Miała być taka niby ekspresja a wyszło dość komediowo.