Gitarzysta Ministry, Mike Scaccia, nie żyje. Zmarł w wieku 47 lat w sobotę 22 grudnia podczas występu z zespołem Rigor Mortis w klubie The Rail Club w Austin w Teksasie, gdzie świętowano 50. urodziny frontmana tej grupy, Bruce’a Corbitta. Mike należał również do składu Revolting Cocks i kilku innych projektów.
Oficjalną przyczyną okazała się choroba serca, która spowodowała nagły jego atak.
Ostatni post, jaki Mike napisał na swoim facebooku (2 sierpnia) na trasie Ministry:
„Te dwa nadchodzące koncerty będą tym, na co pracowałem całe życie… Tylko uważajcie sukinsyny… hahha”.
Rigor Mortis planują serię koncertów, z których zyski przekazane zostaną rodzinie Sciacci, żonie i dzieciom. Ze strony członków Ministry i Rigor Mortis płyną kondolencje dla rodziny oraz jak najlepsze słowa i wspomnienia o utraconym bracie.
Niestety nie każdy w takiej sytuacji potrafił zachować się z należnym szacunkiem: ktoś – chwilę po zajściu – ukradł kamerę nagrywającą koncert, w tym tragiczny moment.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=2xMakMLKlVs
Mike Scaccia – solo z ubiegłorocznego koncertu z Rigor Mortis