Perkusista Motörhead, Mikkey Dee, w rozmowie ze szwedzką gazetą Expressen wspominał zmarłego niedawno gitarzystę zespołu, Michaela 'Würzela’ Burstona:
On był świetny. Napisał wiele zajebistych riffów dla Motörhead. Pamiętam, że żałowałem, że odszedł z zespołu. Tęskniłem za prostymi, klasycznymi riffami Motörhead. Nigdy już takie nie były. Odeszły razem z nim. Był cudowny i naprawdę zabawny. W tym staruszku było dużo rock and rolla.
Dee dodał również, że Würzel był „członkiem rodziny” i był „bardziej rock’n’rollowy niż oni wszyscy razem wzięci”, że „w tym staruszku było bardzo wiele rock’n’rolla”, oraz że był „naprawdę, naprawdę zabawny”. Z racji tego, że towarzyszył im w trasie przed Sonisphere w sobotę powiedział też:
„Sądziłem, że zobaczę go jutro. Zwykle wchodzi na scenę i gra z nami jakiś kawałek, ale wygląda na to, że tym razem się już nie pojawi.”
httpvh://www.youtube.com/watch?v=mgKO8M2fxDU
