atrapa

Recenzja: Morowe – „Piekło.Labirynty.Diabły.”

Wydana w zeszłym roku debiutancka płyta nowego projektu Nihila (m.in. Furia, Massemord, CSSABA) to zdecydowanie jedna z najlepszych pozycji rodzimego black metalu ostatnich lat.

Morowe_Piekło.Labirynty.Diabły._album 

Co świadczy o sile tej płyty? Różnorodne, nieortodoksyjne podejście do black metalu. Słychać tu wpływy m.in. Nachtmystium, ale nie ma mowy o kalkach – Morowe ma pomysł na siebie i konsekwentnie go realizuję. Zgrabnie łączy metalowy ciężar z przebojowością (soczysty black’n’rolowy riff w „Wężowej koronie”), znakomite motywy gitarowe („Czas trwanie zatrzymać”, „Głęboko pod ziemią”) a sample i elektronika, choć rzadkie, dodają smaczku do każdego utworu.

Tematyka samych utworów jest dość typowa dla tego gatunku – śmierć, przemijanie czy nihilizm. Są jednak w mocno psychodeliczno – grafomańskim stylu, dzięki czemu wyrywają się ze schematów. Plus za odwagę, że Nihil podjął kontrowersyjną tematykę Auschwitz w „Komendzie”. Tekst idealnie oddaje apokaliptyczny klimat obozu zagłady. 

Podsumowując, „Piekło…” to naprawdę świetna płyta, przemyślana, pełna zaskakujących pomysłów, porządnie wyprodukowana i zapadająca w pamięć. Przy pierwszym przesłuchaniu można jednak odnieść wrażenie, że album jest dość chaotyczny i niestrawny, ale kolejne odtworzenia sprawiają, że wszystko zaczyna się układać tworząc spójną całość. Zdecydowania polecam, to jedna z najlepszych płyt metalowych zeszłego roku.

Do przesłuchania utwór “Wężowa Korona”:


Zobacz również:


Brak komentarzy do “Recenzja: Morowe – „Piekło.Labirynty.Diabły.””


Dodawanie komentarza

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.



Możesz używać następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

You can add images to your comment by clicking here.