W wywiadzie dla brytyjskiego Metal Hammera, Kerry King opowiedział o postępach nad nową płytą Slayera, której nagrywanie mają nadzieję rozpocząć w przeciągu następnych kilku tygodni:
„Obecnie robimy sobie przerwę, ale jestem bardzo podekscytowany tym, jak to wszystko póki co wygląda. Zrobiłem z Davem [Lombardo] trzy kawałki i brzmią one bardzo świeżo i energetycznie. Jestem pewien, że będę miał gotowe trzy kolejne, gdy wrócimy do akcji. A poza tym są rzeczy, które Jeff [Hannenman] również ze sobą przyniesie.
Jedno, co mogę ci powiedzieć, to że utwory układają się w klasycznym, slayerowym stylu. Nie usłyszysz, żebyśmy grali coś akustycznie [śmiech].”
King ma również nadzieję, że produkcją zajmie się Greg Fieldman:
„Taki jest w każdym razie zamysł. Ale wszystko zależy od jego dostępności… Nie wydaje mi się też, byśmy spędzili w studio dużo czasu tym razem. Zrobimy to w old-schoolowym stylu i załatiwmy to szybko. W istocie już wyprzedzamy terminy. Album będzie gotowy do wypuszczenia latem. Ale czy zostanie wtedy wydany zależy od wytwórni. Mogą mieć inne plany. Ale chcemy podzielić się nim z fanami już podczas lata.”
O stanie zdrowia Jeffa Hannenmana:
„Tak, moglibyśmy wyjść teraz z nim na scenę i zagrać 'Mandatory Suicide’. Gdyby był to jedyny kawałek w secie, Jeff miałby się dobrze. Ale wraca powoli do pełni formy i gdy będziemy gotowi ruszyć w trasę, będzie z nami z powrotem na scenie.
Zawsze mówiliśmy, że nigdy nie bralibyśmy pod uwagę robienia albumu bez Jeffa. Ale oto jest, przygotowuje nowe riffy!”
Przy okazji ciekawostka: w oficjalnym sklepie Slayera pojawił się limitowany kask motocyklowy za prawie $500. Jest tylko 13 sztuk (a możliwe, że już nie ma żadnej) – każda ręcznie podpisana przez cały zespół.
