Kerry King już dwa razy zeznawał, teraz czas na frontmana, by powiedział, co wie. Tom Araya w wywiadzie dla The Quietus mówi o nadchodzącym wielkimi krokami albumie Slayera:

Kilka razy się wycofywaliśmy, ale podejmujemy próbę pracy nad nowym materiałem.
Kerry i Dave się tym zajmują. A ja, ponieważ jestem chory, nie chcę wyjść i wszystkich zarazić, więc mój udział w procesie jest na wstrzymaniu aż mi się nie polepszy. Ale coś już jest.
Tom nie chciał zdradzić, zbyt wiele. Nowy materiał określił jako „surowy” i zawierający „zdecydowanie nieco dobrych motywów”. Kerry wcześniej stwierdził, że będzie to płyta raczej w starym stylu. Araya potwierdził również za nim, że Jeff Hannenman – choć nadal dochodzi do siebie – jest aktywnym członkiem zespołu:
Jeff nagrywa i pisze z nami ten album. Nadal potrafi grać i gra z nami na próbach. Po prostu musi się odbudować zanim dołączy do nas ponownie na żywo.
Odnośnie produkcji płyty powtarza słowa Kerry’ego:
Cała nasza czwórka zgodziła się, że człowiekiem, z którym chcemy nagrać nasz nowy materiał będzie ten sam dżentelmen, który nagrał nasz ostatni album, Greg Fieldman. Naprawdę świetnie się nam z nim ostatnio pracowało, uwielbiamy to brzmienie i – jeżeli zdołamy zsynchronizować nasze terminy – pragnęlibyśmy znów z nim nagrywać. Prawdopodobnie wprowadzimy go pod koniec procesu twórczego, tak jak zrobiliśmy to ostatnim razem.
Planujemy mieć już coś skończone w maju, zanim zaczniemy [letnią] trasę.
O możliwości pokazania się Jeffa podczas majowego odegrania całego Reign In Blood podczas eventu ATP – I’ll Be Your Mirror 25 maja w Alexandra Palace w Londynie:
Jesteśmy zawsze optymistami. Byłoby kurwa wspaniale. Tego chcemy. Ale musimy z tym żyć z dnia na dzień. Może grać, ale naprawdę musi nad tym pracować. Tak więc musimy upewnić się, że jest w szczytowej formie zanim wybierze się z nami na trasę. Ale tak, chcemy go na trasie z nami.
Odnośnie własnych (już pooperacyjnych) problemów z karkiem:
Ja już po prostu nie mogę machać głową. Nie mogę po prostu robić takich rzeczy, które normalnie bym robił na scenie, rozumiesz, szaleć nawalając głową. Jak to śpiewała córka Willa Smitha? 'I whip my hair back and forth, I whip my hair back and forth!’ Po operacji był klops, ale pogodziłem się z tym. Lubię myśleć, że poprawiłem się jako wokalista i jako basista i skupiłem bardziej na tym, by upewnić się, że moje wykonanie jest na sto procent.