Metallica w Hiszpanii
Zeszły tydzień zespół spędził w słonecznej Hiszpanii. Pobyt ten zaowocował trzema koncertami podczas, których sporo się działo.

Zapraszamy do zapoznaia się z setlistami, filmikami i…paroma ciekawostkami
Pierwszy z występów w Hiszpanii odbył się w Barcelonie na festiwalu Sonisphere. 11 lipca na scenie zameldowały się m.in. takie kapele jak Slipknot, Machine Head, Mastodon, Down czy Lamb of God. Gwiazdą wieczoru oczywiście była Metallica. Koncert plenerowy zespół rozpoczął od Fight Fire With Fire i Creeping Death z albumu Ride The Lightning. Oprócz nich mogliśmy usłyszeć m.in. Of Wolf And Man, No Remorse, Phantom Lord oraz My Apocalypse
- Fight Fire With Fire
- Creeping Death
- No Remorse
- Od Wolf And Man
- Fade To Black
- Broken, Beat And Scarred
- My Apocalypse
- Sad But True
- One
- All Nightmare Long
- The Day That Never Comes
- Master Of Puppets
- Blackened
- Nothing Else Matters
- Enter Sandman
- Stone Cold Crazy
- Phantom Lord
- Seek And Destroy

Kolejne występy odbyły się już na hali w stolicy kraju – Madrycie. Jak na koncerty pod dachem przystało, oba zostały rozpoczęte od That Was Just Your Life i The End Of The Line. 14 lipca obok pewnych punktów w setliście, panowie zagrali Holier Than Thou, Turn The Page Boba Segera oraz rzadko pojawiajęce sie podczas obecnej trasy na koncertach Battery.
- That Was Just Your Life
- The End Of The Line
- For Whom The Bell Tolls
- Holier Than Thou
- One
- Broken, Beat And Scarred
- Cyanide
- Sad But True
- Turn The Page
- All Nightmare Long
- The Day That Never Comes
- Master Of Puppets
- Battery
- Nothing Else Matters
- Enter Sandman
- Bieltzkrieg
- Motorbreath
- Seek And Destroy
Drugi koncert odbył się już dzień później i był to w pewnym sensie występ wyjątkowy. James Hetfield dokonał rzeczy wydawałoby się niemożliwej i pomylił One z Fade to Black. Tym samym zgromadzona publiczność, po zobaczeniu gry świateł i usłyszeniu wybuchów otrzymała niespodziewanie utwór z Ride The Lightning. Koncert i bez tego był niezmiernie ciekawy, gdyż Lars przy ustalaniu setlisty wyciągnał z puli: The Memory Remains, The Four Horseman, No Leaf Clover, The Judas Kiss, czy też prezentowany w poprzednim newsie Damage, Inc.
- That Was Just Your Life
- The End Of The Line
- The Four Horseman
- The Memory Remains
- Fade To Black
- Broken, Beat And Scarred
- My Apocalypse
- Sad But True
- No Leaf Clover
- The Judas Kiss
- The Day That Never Comes
- Master Of Puppets
- Damage, Inc.
- Nothing Else Matters
- Enter Sandman
- Too Late, Too Late
- Hit The Lights
- Seek And Destroy
Jakby nie dosyć było perypetii to okazało się, że w ten sam dzień Lars jakies 5 minut (musiał sie śpieszyc :D) przed koncertem zgubił naszyjniek w kształcie krzyża. Z redakcyjnego obowiążku dodam, że znalazca proszony jest o kontakt z webmaster@metclub.com
Po koncertach w Hiszpanii Metallica udała się do Zurychu, a następnie kapela wybiera się do Skandynawii, gdzię zagra m.in. 5 koncertów w Kopenhadze.
Zobacz również:
12 komentarzy do “Metallica w Hiszpanii”
Dodawanie komentarza









Brakuje mi jeszcze Unforgivenów, uwielbiam je wszystkie, a jeszcze usłyszeć je na żywca…
A ja chce chociaż raz usłyszeć Fixxxer na żywo! Albo My Friend of Misery…
co do nudnych kawałkow na koncertach….lars dobrze wie, ze na kazdym koncercie jest osoba, ktora widzi ich pierwszy, i prawdopodobnie ostatni raz, dla takiej osoby uslyszenie nazywo mastera czy sandmana jest czyms niezapomnianym, dla nas to moze byc monotonne, wiec nie narzekajmy
Nie wiem jak Ty Don Timon, ale ja jakoś nie wyobrażam sobie koncertu Metalliki bez wykonania “Master Of Puppets”… to stały fragment show. Lubie Loada, ReLoadam mniej, ale jakoś nie chce słyszeć tych utworów na żywca.
Wkurzyłbym się, gdyby podczas domniemanego koncertu w 2010 roku w polsce Metallica nie zagrala Mastera.
Pozdro
Lars się świetnie spisuje z tymi setami, co koncert to zmiany, choćby drobne. Brawo!
Don Timon nie wiem jak Ty, ale ja chciałbym usłyszec na żywo Master Of Puppets. Koncert Metalliki bez tego utworu to jakieś nieporozumienie. To stały fragment każdego show. Mocno bym się wkurzył, gdyby okazało się, że w 2010 roku będę na koncercie Metalliki i nie usłysze MOP’a (koncert w 2010 to czysta spekulacja)
Pozdrawiam
w sumie początek do One i Fade zaczyna się podobnie i james sie pomylił to grał dalej :P
mogą grać ich “hiciory” jakoś przemiennie a nie zawsze :/
blad w pierwszym secie, nei Sad bat trude tylko true :P
Podpisuję się pod kolegą powyżej. Również uważam, że oklepane numery powinne być częściej zmieniane, bo pomału niektóre kawałki stają się po prostu nudne.
Wg mnie Metallica powinna grać więcej utworów np. z Load’a. Nie wszystkie są denne, wbrew temu co większość myśli. Rzeczy typu Master of Puppets, grane na każdym koncercie już się trochę przejadły…
ciekawe jest to, że to bardzo ładnie się wpasowało ;p
haha dobre :D pomylić One z Fade to Black :D