Bob Rock o życiu poza Metalliką i o ‘Lulu’
W wywiadzie dla The Canadian Press Bob Rock, wieloletni (ex-)producent i przyjaciel Metalliki, opowiedział krótko o tym, jak mu się żyje bez Metalliki, i co sądzi o ich ostatniej kolaboracji z Lou Reedem, czyli o niesławnym ‘Lulu’:
“Kiedy byłem w ich ekipie, byli na swój sposób zewsząd przytłaczający.
Cała podróż z nimi była niemal wyczerpująca. Nie miałem zatem szansy zrobienia zbyt wielu rzeczy, gdy pracowałem z nimi, więc teraz bawię się naprawdę dobrze.
—
Jestem wielkim fanem Lou Reeda i wielkim fanem Metalliki … Znam tych gości bardzo dobrze i wygląda na to, że zrobili to, co chcieli zrobić, a ja dostrzegam w tym sztukę.
W przypadku Metalliki uważam, że to niesamowicie odważne z ich strony zrobić taką płytę i wydać ją tak jak to zrobili, ponieważ nie wydali jej tak naprawdę jako projekt poboczny, wydali to jako album Metalliki z Lou Reedem. To naprawdę wymagało jaj.”

Zobacz również:
7 komentarzy do “Bob Rock o życiu poza Metalliką i o ‘Lulu’”
Dodawanie komentarza










Jakby nie patrzył, to Metallika robiła najlepsze albumy właśnie z Bobem. Można odróżnić style, Blaack Albumu, Load i St. Anger. Bob umiał się z każdej strony pokazać, z wyjątkiem tej thrashowej. W albumach Black Album- St. Anger nie było ani jednej piosenki thrashowej, co nie oznacza że te albumy były złe. Metallika skończyła się w Thrashu na Masterze, później był rock. Rock to też muzyka do słuchania :)
Najlepsze albumy z Bobem? Are You Fucking Kidding Me? Jedynie Black Album łapie się do pierwszej szóstki albumów Mety.
A nawet piatki.
na black są trashowe kawałki np Holier than Thou i brzmienie jest post thrashowe i jeszcze zapominasz o totalnie thrashowym monolicie i wzorze dla tysięcy death metalowców w postaci Justice
O Justice faktycznie zapomniałem. @p, porównaj sobie thrash z Kill Em’All a Trash z Blacka. Nie wiedziałem że justice jest death metalowe panie p :p
Justice było inspirujące brzmieniowo i wykonawczo dla death metalu
‘To naprawdę wymagało jaj’ no i jaja są ;p