Dave Lombardo chętnie pouczyłby Larsa gry na perkusji
W najnowszym wydaniu magazynu Rhytm, które ukaże się 24 listopada, zawarty został dogłębny wywiad z perkusistą Slayera – Davem Lombardo, przeprowadzony przez znanego nam również ze współpracy z Metalliką biografistę Slayera, Joela McIvera. Jedno z pytań dotyczyło gry na perkusji w Metallice…

Rhytm: Gra z Metalliką na [festiwalu] Download w 2004 musiała być dla Ciebie niezłym doświadczeniem. [Lars miał wtedy kontuzję - przyp. red.]
Lombardo:
Yeah. Pokazać im, jak to się robi! Bez obrazy dla Larsa, bo Lars jest świetny i to [przy tym] bardzo fajny gość, ale powinien spędzić tydzień u mnie w domu, powinniśmy razem usiąść i grać. Mógłbym mu pokazać – “Nie, Lars, to się robi tak!”… “Wyluzujmy, zrelaksujmy się, napijmy się kawy i grajmy!” Hahahahaha!
Poniżej nagrania ze wspólnej gry Lombardo i Metalliki w 2004:
“Battery”:
2-minutowe wideo:
Cały kawałek – samo audio w wysokiej jakości (LiveMetallica):
“The Four Horsemen”:
Cały kawałek z wprowadzeniem Dave’a – fanowskie wideo spod sceny:
Cały kawałek – samo audio w wysokiej jakości (LiveMetallica):
Czy Dave faktycznie wniósł nową jakość do tych kawałków i Lars mógłby się od niego uczyć? Slayer i Metallica raczej rzadko sięgają do swojej twórczości grając covery, ale zobaczmy nieliczne fragmenty Slayera w wykonaniu Metalliki:
Poniżej Metallica gra fragmenty Slayera – Black Magic / Raining Blood w ramach intro do Am I Evil?:
..oraz jammuje Raining Blood podczas Soundchecku w HQ rok później przed Download 2005:
Na koniec jeszcze rzadki, zabawny fragment: Meta składa hołd kilku wielkim kapelom krótkimi fragmentami ich przebojów w Donnington w 1995r. - Slayera wybrali między innymi:
Najczęściej komentowane artykuły:
22 komentarzy do “Dave Lombardo chętnie pouczyłby Larsa gry na perkusji”
Dodawanie komentarza










ludzie co to za porównania….ani jeden ani drugi nie gra tak jak dennis chambers,dave weckl czy vinnie colaiuta….i jeszcze paru innych…to tak jak miałbym porównywać i mówić co jest lepsze Paiste, Zildjian czy Sabian…to rzecz gustu i upodobań…obydwaj napierdalają…ale do techniki tych trzech wymienionych powyżej to dzieli ich przepaść….:-)
pozdrawiam
Larsa, jeżeli chodzi o technikę gry, nie ma nawet co porównywać do Dave’a.
O ile The Four Horsemen brzmi po prostu lepiej (ciężko powiedzieć, czy to zasługa Dave’a czy po prostu tego, że bębny po prostu są dużo lepiej nagrane niż w oryginale, imo ofc.), o tyle Battery z Lombardo jest świetne.
Dave to genialny perkusista, natomiast Lars to bardo dobry biznesman -- chyba nie muszę mówić które dla fanów jest ważniejsze…
Poza tym Lars swoimi wypowiedziami doprowadza mnie do szału, jeden z wielu przykładów:
,,Death Magnetic brzmi dobrze, tak miało być” -- słowa które Lars powtarza za każdym razem, kiedy ktoś coś napomknie o masteringu DM -- jeżeli tak powinna brzmieć dobrze nagrana płyta to ja dziękuję. Talerze (perkusji) brzmią tak jakby były nagrywane przez ścianę. O clippingu, ,,wojnie głośności” etc. wspominać nie będę, bo to już było omawiane.
Na koniec, to co poprzednicy już powiedzieli: Lombardo wciąż się doskonali, a Lars ma już tyle kasy, że mu się zwyczajnie nie chce…
PS. Boże, dlaczego James nie może teraz śpiewać jak wtedy? Wprawdzie już wtedy ,,wył”, ale ta energia i świeżość są niesamowite.
co ty gadasz ze lars tylko metal potrafi grac a load i troche utworow z reload zastanow sie jak cos powiesz lombardo i slayer leca caly czas to samo napierdlananke od 81′ roku
Zgadzam się z Piotrkiem:)Larsa nie można w żaden sposób porównać do Lombardo..ostatnią dobrą płytą w wykonaniu Duńczyka był “Black Album”,Lombardo natomiast ciągle się rozwija,potrafi zagrać nie tylko z zespołami metalowymi,ale również z artystami prezentującymi inne gatunki muzyki.nie lubię Slayera,ale Dave’a Lombardo cenię jako muzyka:)jak dla mnie jest ciągle w czołówce światowych perkusistów,od lat:)Lars natomiast gdzieś w środku stawki..
popieram wypowiedz Piotrka. lars zatrzymał sie w zcasach gdy nosił biała skóre -- tj ok 20 lat temu a teraz zaczyna sie cofac
Lombardo to jest liga mistrzów perkusji a lars to ewentualnie polska liga, sorry ale lars ma problemy ze swoimi utworami, nie mówiąc już, że nie jest w stanie odegrać poprawnie materiału ze starszych płyt. A Lombardo? Muzyk Fantomas, Slayer, Grip inc., miał projekt jazzowy, nagrał Cztery pory roku Vivaldiego na perkusję, teraz nagrywa solową płytę z muzyką świata, on zagra wszystko, bo wciąż się rozwija, a lars stanął w miejscu już prawie 20 lat temu, w tej chwili wręcz się cofa. Sad but true
nie ma co się oszukiwać to oczywiste, że lomabrdo jest lepszy jak na ten czas, lepsza technika i o wiele, wiele kondycyjnie przewyższa larsa, w sumie z tą kondycja lars zawsze miał problemy, ale jeśli chodzi o muzykę to przecież to on z jamesem głównie tworzyli ją, więc nie byłoby tak wielkiego zespołu bez niego
a gdzie napisalem, ze Lombardo jest gorszy pod kazdym wzgledem od Larsa? znajdz to w mojej wypowiedzi, to Ci przybiję piątkę.
tommik: Daj spokój człowieku. Lombardo jest gorszy pod każdym względem od Larsa, bo gorzej mówi po angielsku??? Weź sie zastanów co ty piszesz. Lombardo nigdy nie utracił wiary w ideały, a Lars nie jest już tylko muzykiem, ale przede wszystkim biznesmanem. Zajebiscie lubię Metallike, ale niekiedy trzeba przyznać racje komuś innemu.
świetne słowa -- “Metallica bez Larsa jest jak kawa bez kofeiny” :)
hmmm, przynajmniej Lars -- mimo duńczykiem, to potrafi płynnie mówić po angielsku… polecam obejrzeć filmiki, na których Lombardo mówi, po prostu ciężko o lepszy przykład stękania, zupełnie nie umie wysłowić się…
Ja nikogo nie gloryfikuję, ale jak słyszę głosy, żeby przestali grać One ze względu na Lars’a to… żal komentować nawet. Lars nie gra na 100% on występuje na 150%. To jest jego wada, ale mimo wszystko lubię tego małego cholernego duńczyka, który z głosem rocky’ego oznajmia, że przyjadą znów za niedługo xD
No i to jest wasz problem. Gloryfikujecie każdego członka Metalliki, nie dostrzegajac wad.
ja sie z tym nie zgadzam .
Gówno prawda, artysta powinien dawać z siebie wszystko, zawsze! Fakt, Metallica dużo mu zawdzięcza i gdyby nie on to nie stałaby, gdzie teraz stoi, ale to go nie usprawiedliwia, ponieważ teraz tylko odcina kupony.
Żyjcie chwilą obecną, a nie przeszłościa. To już nie ten sam człowiek. Wykłady to on może prowadzić na temat “jak szybko dorobić się zajebiście wielkich milionów i kupić sobie złoty sedes”.
metallica bez LARSA to jak kawa bez kofeiny. jakoś współpraca JAMESA I LARSA zaowocowała najlepszymi albumami jakie kiedykolwiek nagrano, jakoś metallica osiagnęła z nim swoją pozycje on ma niesamowite wyczucie gitary JAMESA i o to chodzi. to on na scenie jest królem i w tej kwestii rządzi.
Inny typ artysty, nie ma co porównywać. Lars nie jest geniuszem technicznym, jest za to genialny w doborze fragmentów piosenek, świetnie sprawdza się jako manager i gość od PR. Dziwię się ludziom dzisiaj, którzy tak na niego najeżdzają, nawet nie wiecie o ile Metallica byłaby inna, może zatraciłaby ten swój niesamowity klimat bez Larsa, który teraz czyni ją pierwszą? Jeśli ktoś czytał wywiad z Larsem bodajże w czasopiśmie “perkusista” mógł wyczytać, że Lars nie jest niesamowitym perkusistą techniczną, ale na scenie to on jest Some Kind of Monster. Jego energetyki i żywiołowości, kontaktu z publicznością…… powiem tyle, w tym temacie on powinien wykłady prowadzić! Także, trzeba mieć szersze spektrum niż: “teraz gra do dupy”.
Kończ Waść, wstydu oszczędź…przestań wypisywać takie głupoty. Porównując Lombardo i Ulricha, to ten drugi nie umie grać na perkusji. Jak bardzo lubię Metallikę, tak Larsa nie trawie za osobowość i za podejście do tego co robi.
Chciałbym zauważyć iż pojawił się błąd w tytule newsa.
Zabrakło słowa “się” po “pouczyłby” oraz słowa “od” przed “Larsa”
James nieźle wtedy śpiewał
Larsowi by nie zaszkodziło muszę przyznać
bex1121: Niestety za późno jest dla ciebie na naukę ortografii. Wracając do Lombardo, to ma rację.
Brawo! Niech Lars pojedzie z nim pograc jak najszybciej.Moze jeszcze nie jest za puzno