Kilka miesięcy temu znany amerykański komik i aktor, Jim Breuer, przeprowadził wywiad z Metalliką. Całość trwa prawie godzinę i mimo, że dotychczas nikt nie sporządził tranksrypcji z tej rozmowy, przygotowaliśmy dla Was pierwsze tłumaczenie całości wywiadu ze słuchu – tak dokładne i oddające atmosferę rozmowy, jak tylko się da. Ci, którzy kojarzą osobę Jima Breuera, wiedzą na pewno, że tak szalonej rozmowy jeszcze z Metalliką nie odbył nikt.
Jim Breuer prowadzi Sirius XM i jest zatwardziałym fanem Metalliki. Z pewnością kojarzycie go z parodiującego Larsa i Jamesa występu podczas MTV Icon w 2003r. Poniższy wywiad, bezbłędny i unikalny, wyemitowany był w jego cotygodniowym show na kanale komediowym Raw Dog. Ta prawie godzinna rozmowa została nagrana przed koncertem w Prudential Center w Newark, New Jersey, 1 lutego 2009r. i zeszła na bardzo nietypowy grunt, prowadząc do wielu zabawnych hipotez.
Zanim przejdziemy do samego wywiadu, przypomnijmy sobie genialny występ Jima z MTV Icon (tłumaczenie pod filmikiem):
httpv://www.youtube.com/watch?v=09qBKROPBlk&feature=related
Yeeeeaaaaah!!!
Świetnie tu być jako fan Metalliki. Oni mają tutaj prawdziwą armię, Metallica ma własną armię. Nikt nie powie po prostu „Metallica”… Wiecie, jakby spytać o ulubiony zespół „Ejj kolego jaki jest twój ulubiony zespół?” to się odpowiada „METALLICAAAAAAAA!!!”; „Kogo lubisz?” „METALLLIKĘ!!!”
James Hetfield, jeden z największych liderów w historii, frontman wszechczasów… On nawet nie musiał śpiewać. Po prostu wychodził przed publikę i mówił: „Yeah… YEEEAAAHHHH!!!…
YEAAAHHH!!….
YEEAAAHHH?!?!”……… „Ooooooohhh!!!”
A później Lars… Jeśli ktoś nie wierzył, że jego zespół skopie tyłki, mały Lars pojawiał się z zupełnie innym nastawieniem:
„Co tam, ziomy? Chciaem wam powiedzieć, że dziś skopiemy wam jaja taaak mocno… Będą wam dyndały z nosa, co? No nie? Mam rację, James?” „YEEEEAAAAAHHHHH!!!”
A teraz mają już dzieci, połowa zespołu już doczekała się potomstwa i jestem pewien, że wpłynie to na teksty ich piosenek, ale jestem przekonany, że nie zmieni się ich nastawienie i to, jak grają. Więc mam coś dla nowej, dzieciatej Metalliki – oto jak Metallica gra „If you`re happy and you know it” (popularna piosenka dla dzieci w wieku przedszkolnym, do poklaskania i potańczenia – przyp. red.).
If you`re happy and you know it…. Clap your haaaaaands, YEEAAAHHHH!!!
Are you more happy?!?! Show me!!!
If you`re happy and you know it…. YEEAAAHHHH!!! Ooooooohh!!!
Are you more happy?!?! Show it!!! Clap your haaaaaands, YEEAAAHHHH!!!
James (na końcu):
Ja wcale tak nie brzmię, prawda? Yeahhh!
Jak dobrze Jim umie naśladować Jamesa i czemu warto śpiewać dzieciom Metallikę możecie zobaczyć też na poniższym wideo:
httpv://www.youtube.com/watch?v=GO8ji7niEqw
Przejdźmy jednak do rzeczy…
Jak dotąd, część poniższej rozmowy ukazała się w formie wideo na kanale Youtube Jima Breuera, udało nam się jednak dotrzeć do całego wywiadu w wersji audio, emitowanej przez amerykańskie stacje radiowe. Tak więc tekst przeplatają nagrania audio, które polecamy włączyć sobie podczas lektury, natomiast na samym dole znajdziecie wszystkie dotąd udostępnione odcinki wideo (publikowane są co tydzień, więc z czasem dorzucimy resztę). Zapraszamy!
Część 1 – Wrażliwi
Jim Breuer: Mam nadzieję, że poznamy tutaj Metallikę od innej strony. Chcemy dowiedzieć się, jak dobrze znacie swoją muzykę, jak dobrze znacie się na komedii, oraz jak dobrze znacie się nawzajem. Proste pytania, trochę gadki o rodzinach, ogólnie bezboleśnie, jeśli macie jakieś zastrzeżenia to mówcie…
James: Dobrze wiemy, że przy tobie to będzie bolesne, na pewno nie będzie bezboleśnie.
Lars: Oddaj mi przysługę – pamiętaj żeby jeść – widzisz, że tracisz na wadze, popatrz na siebie.
James: Zacznie jeść jak się skończy zakład.
Jim Breuer: Założyłem się o sporą sumę z trzema gospodyniami domowymi. Zacząłem ważąc 90 kg a taki zakład to jedyny sposób by zgubić wagę, bo w grę wchodzi kilka tysięcy dolarów.
Lars: Dobrze wyglądasz.
Jim Breuer: Dzięki, stary, jesteś jedyną osobą, która to powiedziała – mówiłeś mi to też wczoraj.
Lars: W tajemnicy podkochuję się w tobie…
James: Żonaty jest…
Jim Breuer: Więc tak – większość ludzi zna Metallikę z waszej muzyki i wizerunku macho…
James: Ty ffariacie…
Jim Breuer: Aaale – wszyscy macie dzieci, prowadzicie wrażliwe życie, więc chciałbym wiedzieć, który z was jest najbardziej wrażliwy, który jako pierwszy rozpłakałby się przy bardzo smutnym filmie? Rob, zdradzisz nam?

Rob: Trzebaby wybrać między Jamesem a Kirkiem, wierz mi lub nie.
Kirk: Zdrajca…
Rob: W nich jest naprawdę wiele głębi… Może… sądzę, że jednak Kirk. Patrz, zaraz się popłacze.
Kirk: No weź, stary, rujnujesz mój wizerunek macho.
Jim Breuer: Kirk, to kto wg ciebie?
Kirk: Ponieważ nie wolno mi głosować na samego siebie, więc powiem że James, ponieważ wiem, że ma tak wielkie serce, że możnaby nim objąć cały ten budynek.
Jim Breuer: Patrzę cały czas na twarz Larsa.
Lars: Ja się kurwa nie popłaczę, nie ma bata.
Jim Breuer: James?
James: Z pewnością Kirk. Musiałbym wybierać między Kirkiem a Kirkiem.
Jim Breuer: Widziałeś, żeby kiedykolwiek się rozkleił?
James: Larsa też. Lars jest wielkim fanem filmów, wspominałeś już o filmach…
Jim Breuer: Np. przy tej scenie z Mattem Damonem? Lars, płakałeś przy tym? „Buntownik z wyboru”?

James: Płakał przy „Człowieku z blizną” i „Płonących siodłach”.
Lars: Płakałem przy „Some Kind of Monster”.
Kirk: Wszyscy przy tym płakaliśmy.
James: Cały świat płakał…
Kirk: …nad nami.
James: Tutaj wiele zależy od tematu, ale jeszcze nie zobaczyłem jak płacze Robert. Jeszcze go wystarczająco nie pobiłem. Ale jeśli chodzi o tych dwóch (Kirk i Lars – przyp. red.), to tak, widziałem.
Jim Breuer: Co ty na to, Lars?
Lars: Myślę, że skoro sam nie umiesz ocenić, to ja też wybrałbym Kirka.
Kirk: Cholera („dammit”). Niszczycie mój wizerunek.
James: Kirk Dammit.
[w tym momencie ktoś przynosi Kirkowi herbatę]Jim Breuer: Naprawdę jestem zaskoczony.
James: I on zawsze pije herbatę.
Kirk: Mamusia mi zaparzyła.
Lars: Uważam, że jestem dość wrażliwy, ale wyćwiczyłem w sobie przez te lata umiejętność ukrywania tego, taka rutyna, by nie pokazywać innym swoich słabości, tak więc mogę wzruszać się jak ci najlepsi (skinienie na resztę chłopaków), ale mogę też zachować kamienną twarz.
Rob: Tak samo jak ja.
Część 2 – Zakopanie trupa
Jim Breuer: Następna sprawa… David Tell, komik, powiedział kiedyś, że prawdziwy przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić w środku nocy i poprosić o pomoc przy zmianie opony, ale później dodał, że to taka osoba, po którą możesz zadzwonić i poprosić, by pomogła ci pochować trupa. Lars, gdyby zaistniała taka nagła sytuacja, to po którego z chłopaków z zespołu byś dzwonił? Możesz wybrać tylko jedną osobę.
[jakaś pani w tle – „Mamusia”]
Lars: Nie chodzi o to, po kogo bym zadzwonił, ale komu zechce się odebrać telefon o 3 w nocy, i właśnie przez to trochę trudniej odpowiedzieć na twoje pytanie. Trzebaby się zastanowić, u którego z tych trzech kolesi jest największa szansa, że odbierze telefon. Jeśli mamy policzyć nieodebrane połączenia, to w ich przypadku pewnie liczby dwucyfrowe to za mało i musimy sięgnąć po trzy cyfry.

James: Wliczamy w to SMSy?
Jim Breuer: Zdecydowanie! Jeszcze dorzućmy e-maile.
Lars: Więc wlicząjąc w to też SMSy, przyznam, że najpierw dzwoniłbym do Jamesa, ponieważ, no, to nie znaczy…
Jim Breuer: Nie!
Lars: … że James jest „wydajny” w odpowiadaniu na telefony, ale wiem, że odpisze na wiadomość szybciej, niż pozostała dwójka. Powiem nawet, że zazwyczaj, z całej trójki, Rob odpowiada na telefony odrobinę częściej niż reszta.
Jim Breuer: Wporzo. Kirk?
Kirk: Więc…
Jim Breuer: Oprócz tego, że byś najpierw się rozpłakał.
James: Z powodu trupa…
Kirk: Więc zadzwoniłbym do jednego z nich i powiedziałbym „Ale nie mów dwóm pozostałym”. No ale żartuję. To trudne pytanie, bo spodziewałbym się, że wszyscy trzej pomogliby mi w trudnym momencie, ale przyznam, że bohaterem w takiej sytuacji byłby Rob.
Jim Breuer: Tego się spodziewałem.
Kirk: Pojawiłby się u mnie pod domem bez zadawania pytań, a to ważne.
Jim Breuer: Tak, kluczowa sprawa.
Kirk: Z kolei James też by się zjawił, ale byłby wkurwiony, a Lars zaraz po przyjeździe sam zasypałby mnie pytaniami. Myślę, że jednak mógłbym polegać na całej trójce.
Rob:To byłaby pewnie część mojej inicjacji w zespole. Jako ten nowy w zespole usłyszałbym „Hej, Rob, musisz pomóc mi zakopać to ciało. Bez dyskusji”. „OK”.
Lars: „I przynieś łopatę”.
Jim Breuer: „Nie zadawaj pytań. Przynieś łopatę i siedź cicho„. [naśladując głos Joe Pesciego z legendarnych „Chłopców z ferajny” i „Kasyna„]. OK, po kogo byś dzwonił, Rob?
Rob: No tak, więc który z nich odebrałby telefon? Obstawiam Larsa. On jako pierwszy odebrałby telefon o 3 nad ranem – pozostali trochę wcześniej chodzą spać…
James: W tym jednym pytaniu słyszę całą masę innych pytań: kto odebrałby telefon? na kim można najbardziej polegać? i do kogo najpierw byś poszedł ze sprawą, która jest mroczna, głęboka i brzydka? Uważam, że każdy z nich zrobiłby jedną, dwie, a nawet trzy z tych wymienionych rzeczy… Ale pierwszym, do którego bym zadzwonił, byłby Lars.
Część 3 – Walentynki
Jim Breuer: Ponieważ wszyscy macie wspaniałe kobiety i dzieci, nie wiem czy jesteście świadomi tego, że Walent…
James: Tak, mamy dzieci, jestem tego świadom.
Kirk: To na to się mówi 'dzieci’?
Jim Breuer: „To na to się mówi 'dzieci’?” Tak mnie właśnie poinformowano.
Kirk: Myślałem, że ona miała tylko grypę żołądkową…
Jim Breuer: Walentynki się zbliżają i chciałem spytać, który z was jest najbardziej romantyczny. Stąd pytanie – co (i czy w ogóle) zaplanowaliście na Walentynki? Ostrożnie, bo panie też nas słuchają. Lars jest gotów do odpowiedzi.
Lars: Gdy kupuję mojej kobiecie prezenty na Gwiazdkę, to jest ich tak dużo, że gdy już nadchodzą Święta, to mam zapas podarunków na Walentynki, zaręcz…, znaczy na rocznicę, na urodziny, które są pół roku później, tak więc zawsze się upewniam, że tych prezentów starczy na inne okazje. Już mam przygotowane coś na Walentynki, kupiłem jeszcze w połowie grudnia. Wybieramy się w góry, do Kolorado, pojeździmy na nartach, wiesz… śnieg, przytulnie, ogień w kominku.
Jim Breuer: O wszystko zadbałeś.
Lars: Taa, myślę, że jestem w tym całkiem dobry.
Jim Breuer: Ona wie o tym?
Lars: Tak, wie o górach. Nie wie, że prezenty zawsze są kupowane sześć tygodni wcześniej. Nie mów jej tego.
James: Tia, utrzymajmy to w tajemnicy, na pewno nie będzie słuchała tego wywiadu… Wiesz, Lars, gdy teraz mówiłeś, to wypłynęła pewna kwestia…
Jim Breuer: Czyli?
James: Kupujesz „coś tam na urodziny, na zaręcz…, a nie, na coś innego…„
Kirk: Racja!
James: Słyszałem pierwszą sylabę…
Jim Breuer: Mamy to na taśmie.
James: Tak, przewiń taśmę
Jim Breuer: Wróćmy do tamtego fragmentu.
[ponownie fragment z Larsem]
James: Pierwszą sylabę, nie, to były dwie sylaby: za-ręcz… Nieważne, wrócimy jeszcze do tego…
Jim Breuer: Widzisz, czerwieni się. To zaplanowałeś coś, James?
James: Tak, jedziemy na wystawę samochodową, hahahaha.
Jim Breuer: Spodoba jej się, na pewno jest podekscytowana.
James: Jeszcze o tym nie wie, ale ona uwielbia samochody. Nie wie tego, jeszcze na to nie wpadła, hehehehe. Wymyślę coś cool.
Jim Breuer: Spoko. Kirk, masz już coś?
Kirk: Wczoraj była nasza jedenasta rocznica…

Jim Breuer: Wow, gratulacje!
Kirk: …więc wczoraj kupiłem jej z tej okazji prezent, hehehehe. Specjalnie na rocznicę. Widzę się z nią w poniedziałek, dziś jest dopiero piątek. Ale pomyślałem też i kupiłem przy okazji prezent walentynkowy.
Jim Breuer: Hahahahahaha! Tu cię mam. Rob, masz jakieś plany?
Kirk: Czekaj, nie spytałeś mnie co zaplanowałem.
Jim Breuer: Więc co zaplanowałeś?
Kirk: Zabieram ją na Hawaje!
Jim Breuer: A czy przypadkiem ty tam nie mieszkasz?
Kirk: No dobra!
Rob: Wychodzi na to, że jestem tutaj największym frajerem. Zapomniałem, że Walentynki są za dwa tygodnie, aż któregoś dnia zobaczyłem w szatni kilka tortów („cap cakes”) i pomyślałem, „O rany, Walentynki się zbliżają”.
James: Torty w szatni?
Kirk: Na tych tortach było napisane „Gratulacje z okazji Death Magnetic”…
Rob: Wiem wiem…
Jim Breuer: Hahahahaha!
James: Czyli dość bliska tematyka…
Rob: Taa, wystarczy zmienić napis i gotowe.
Rob: Będziemy w LA i wybieramy się potańczyć.
James: Idziecie tańczyć?
Jim Breuer: Masz na myśli pójście na bal? Nie wyobrażam sobie ciebie w tej roli.
Kirk: Żebyś wiedział, on czuje czaczę.
Rob: Od kiedy jesteśmy w Nowym Jorku, cały czas mówi o tym. Tutaj jest dużo miejsc gdzie można potańczyć, parę z nich odwiedziła, poszalała sobie. Któregoś wieczoru byliśmy na imprezie w stylu lat 80. – rozkręciła imprezę, więc wiesz…
Część 4 – Zagrać geja w filmie…
Jim Breuer: Być może któryś z was zechce kiedyś spróbować kariery aktorskiej…
James: A co, kariera muzyczna się nie sprawdza? O czym ty mówisz?
Jim Breuer: Kto wie, może za jakiś czas zrobicie sobie przerwę od grania, więc wyobraźcie sobie, że ktoś bardzo szanowany, np. Spielberg powie któremuś z was: „Zapewniam ci Oscara, karierę filmową, możesz dalej grać w Metallice, ale jest pewien haczyk… A będziesz pracować z Nicholsonem, z najlepszymi z najlepszych, wiesz, Tom Cruise, Matt Damon, George Clooney, De Niro, Joe Pesci, Christopher Reeve, Michael Caine, Heath Ledger, ale niestety, tzn. stety, twoja pierwsza wielka rola to… zagranie geja„. Heath Ledger zagrał w „Brokeback Mountain” (grał tam kowboja-homoseksualistę – przyp. red.), może nie mój ulubiony film, ale wielu się podobał. Czy istnieje szansa, że poszlibyście na to? Wielka rola, Oscar gwarantowany, zapewniona jest też po tym wielka kariera filmowa. Lars?

Lars: W ostatnich latach nieraz wypływała sprawa mojego zagrania w filmie, ale za każdym razem chodziło o granie rockmana, ale muszę powiedzieć, że jedyne, co by mnie interesowało, to zagranie roli zupełnie innej, jak np. geja. Właśnie dzięki temu ten pomysł byłby jeszcze bardziej atrakcyjny.
Kirk: Co rozumiesz pod słowem ’atrakcyjny’?
Jim Breuer: Hahahahaha!
[bezcenna mina Kirka w 2:24 na ostatnim filmiku]Lars: Sam się pewnie domyślisz… Przyznam, że w ten sposób to byłoby bardziej interesujące, bo zazwyczaj, gdy raz na jakiś czas pojawiają się tego typu oferty, to zawsze dotyczą zagrania rockmana z jakiegoś zespołu…
Jim Breuer: Nie! Tu chodzi o prawdziwego geja, hahahaha! Trójkąty, takie tam…
Lars: …bo cały czas wracasz do słowa 'aktorstwo’.
Jim Breuer: Tak! Naprawdę chodzi o aktorstwo.
Lars: Więc żaden problem. Prawdziwy gej? („full plum gay”) – żaden problem. Wiesz, Sean Penn…
Jim Breuer: Sean Penn grał geja?
Lars: W „Obywatelu Milk”.
James: To to był gej?
Lars: Tak, ale niech to zostanie między nami.
Jim Breuer: Czułem, że będziesz na „tak”. No dobra. Kirk?
Kirk: Tylko jeśli mógłbym zagrać Roba Halforda (wokalista Judas Priest. W 1998 roku ujawnił, że jest homoseksualistą – przyp. red.). Oczywiście nie do końca wyglądam tak jak on…

James: To on jest gejem? Wow!
Jim Breuer: Ujawnił się z tym?
Kirk: Tylko nikomu nie mów.
Jim Breuer: James?
James: Aaaaaajj… yyyyyy….
Jim Breuer: Tom Cruise jako partner?
James: Musiałbym się z nim gejować…
Jim Breuer: Matt Damon…
James: Musiałbym wybierać kto na górze…
Jim Breuer: Wcale!
James: Wcale?
Jim Breuer: Dostałbyś na kogo tam wypadnie.
James: To byłoby „Brokebutt Mountain 2”… (gra słów: „Wzgórze obolałej dupy 2”; od: 'butt’ – 'tyłek’)
Jim Breuer: Hahahahaha!
James: OK, to miałbym grać w takim razie z Larsem? Hahahaha!
Jim Breuer: Chciałbyś, Lars?
Lars: Nigdy nie jest za późno, nigdy nie jest za późno.
James: Musiałbym odmówić. Nie moje klimaty („not my vibe”), wiesz…
Jim Breuer: Nie twoje klimaty. Rob?
Rob: Musiałbym odmówić, bo byłbym marnym aktorem, a ziomki z mojej dzielnicy nigdy by mi tego nie zapomnieli.
James: [niskim głosem]Stary, nigdy nie bądź zupełnie homo! („No, man, never go full gay!”)
[śmiech]
Rob: Nie to, żebym miał coś do homoseksualistów.
Jim Breuer: Nie, nie naśmiewamy się, tutaj chodzi o prawdziwe aktorstwo.
Lars: Tak, kluczowe słowo 'aktorstwo’ powtórzyłeś już jakieś 75 razy.
Jim Breuer: No tak, nie chodzi o przejście na homoseksualizm, tylko o aktorstwo, nic więcej.
James: Mhm…
Część 5 – Metallica jako państwo
Jim Breuer: Przejdźmy do trochę innego tematu… Wyobraźmy sobie, że Metallica jest państwem, a wy rządzicie sami sobie. Jak obsadzilibyście stanowiska takie, jak prezydent, wiceprezydent, sekretarz obrony i minister spraw zagranicznych. Kirk?
Kirk: Człowieku, skąd ty bierzesz te pytania?
Jim Breuer: Mam za dużo wolnego czasu.
Lars: Na pewno James byłby sekretarzem obrony…
Kirk: To było pytanie do mnie, OK?
Lars: Aaa, sorry.
Kirk: Zgodzę się, że James miałby dostać to stanowisko, najbardziej się do tego nadaje, w przeciwieństwie do mnie. Ja oczywiście byłbym prezydentem, Rob byłby wice, a Lars zająłby się sprawami zagranicznymi, bo jest świetnym dyplomatą.
Lars: Dokładnie to samo chciałem zaproponować.
Jim Breuer: Czyli tak: Kirk na prezydenta, Rob jako wice, James – minister obrony, a Lars zająłby się polityką zagraniczną.
James: Zgadzam się. Przystojniak byłby prezydentem; ładna buźka która mogłaby przekazywać to, co mamy do powiedzenia.

Część 6 – „We`re out of touch…”
Jim Breuer: Dobry moment, byśmy sprawdzili, jak dobrze znacie się nawzajem. Niewiele osób wie o tym, ale Lars jest niesamowitym ojcem. Karmi swoje dzieci, z tego co słyszałem…
James: Taka jego rola!
Kirk: Cool, brachu!
Lars: Tylko mnie nie naśladujcie. To mój pomysł, więc go nie kradnijcie – karmienie dzieci to mój wynalazek, podobnie jak znalezienie sposobu jak tego dokonać.
James: Ja patrzę na moje, myślę „Czemu takie chude?”, zastanawia mnie co jest nie tak z nimi.
Jim Breuer: Powiedziano mi, że jesteś bardzo zorganizowany, zwracasz uwagę na to co jedzą… Wiesz chociaż, jaki jogurt podajesz im na śniadanie?
Lars: Na pewno YoKids.
Jim Breuer: James, na pewno znasz rozmiar buta Castora…
James: Pozwól, że najpierw wyciągnę go z tyłka… Lubi dać mi kopniaka w dupsko. To świetne pytanie, bo niedawno kupowaliśmy buty… hmm… 12.
Jim Breuer: Niestety zła odpowiedź…
James: 12 amerykańskie czy europejskie?
Jim Breuer: Byłeś blisko. Prawidłowa odpowiedź to 11.
James: Dzięki, ale on rośnie, więc od kiedy sprawdzałeś, on już dorósł do 12.

Jim Breuer: Rob, twój jest najmłodszy. Rozmiar pieluszki?
Rob: 5.
Jim Breuer: Dobrze!
James: To może rozmiar pieluszki Kirka?
Lars: Czyli dobrze odpowiadaliśmy?
Jim Breuer: Tak, zaliczyliście test. Teraz przechodzimy do części, w której zajmujemy się przyziemnymi sprawami, takimi, które dotyczą zwykłych ludzi. Gdybyś poszedł do spożywczaka, to jak myślisz, ile kosztuje tuzin jajek? James?
James: Półtora dolca.
Jim Breuer: Źle.
Kirk: 4.29$.
James: Mówimy o złotych jajach?
Rob: 3.50$
Lars: Tak samo.
Jim Breuer: I dobrze myślicie, bo średnia cena to trochę powyżej trzech dolarów.
Kirk: Tam, gdzie mieszkam, jest naprawdę drogo.
Jim Breuer: Następne pytanie – jesteście gdzieś w trasie, nagle kończy się papier toaletowy, więc ktoś idzie kupić czteropak. Kirk, jak myślisz?
James: Przy okazji masz kupić koszulki, skarpetki…
Lars: …i mydło.
Kirk: 3.99$.
Jim Breuer: Za dużo siedzisz na Hawajach, tam widocznie jest znacznie droższy, więc przepłacasz.
James:2.50$.
Jim Breuer: Rob?
Rob: Powiedziałbym, że ok. 2$.
Jim Breuer: Lars?
Lars: Jedno- czy dwuwarstwowy?
Jim Breuer: Niech będzie jedno…
Lars: 2.75$
Jim Breuer: Rob – 2.19$
James: Idź do łazienki w swoim domu.
Jim Breuer: Utknęliście w trasie, w jakimś dziwnym miejscu, jesteście zdani na siebie i postanawiacie zatrzymać się w najlepszym zachodnim hotelu – ile średnio kosztuje pobyt w najlepszym zachodnim hotelu?
James:68$
Jim Breuer: 68$?
Lars: Powiedziałbym, że więcej – tak około 100$
Kirk: Wg mnie… jakieś 89$
Rob: Myślę że… około 150$
Jim Breuer: Kirk, to się robi podejrzane, bo trafiłeś – dokładnie 89$.
Kirk: Sam jestem zaskoczony!
Lars: Mówiłem o apartamencie pierwszej klasy.
Jim Breuer: Teraz pytanie przede wszystkim dla Kirka i Roba: podchodzi do was ziomek który chce nauczyć się surfingu. Deska surfingowa dla początkującego?

Rob: Chodzi o markę?
Jim Breuer: Nie, pytam ile by kosztowała.
Rob: To trzebaby zakupić miękką deskę, soft top, coś około 250$ za taką amatorską.
Kirk: Uważam, że 350$

Jim Breuer: Wow! Obaj byliście blisko – średnia cena to 300$. A ile za strzyżenie? Wizyta u fryzjera?
James:11$
Jim Breuer: Na pewno?
James: Tak, zdrożało od 10 dolarów.
Lars: Myślę, że coś tak około 10$.
Kirk: Trochę minęło od kiedy byłem u fryzjera, jak widzisz.
Rob: Mi nie ścinano włosów od jakichś 15-20 lat, więc lepiej mnie nie pytać.
Jim Breuer: Spoko, trochę nie fair że cię pytam. Mniej więcej 12$. Następne pytanie: większość fanów na dzisiejszym koncercie w Prudential Center przybyło z Nowego Jorku, wielu z nich użyło komunikacji miejskiej. Jak myślicie, co będzie kosztowało więcej, gdy będą wracać po koncercie: autobus, pociąg czy paczka papierosów jak już będą w Nowym Jorku?
James: Autobus.
Kirk: Obstawiam, że fajki.
Lars: Pociąg.
James:Jakie papierosy? Z filtrem czy bez?
Lars: Może Lucky Strike.
Rob: Fajki.
Jim Breuer: Tak, papierosy. Po 9$.
James: Za jedną paczkę?
Jim Breuer: 9 za paczkę.
Kirk: Drogo.
Jim Breuer: Autobus 6.80$, 5.75$ za pociąg.
Część 7 – „Jak dobrze znacie swoją muzykę?”
Jim Breuer: Teraz kolejne, bardzo proste zadanie – będziecie słuchać muzyki, część będzie w stylu operowym, część w …
James: Na zasadzie kto pierwszy ten lepszy?
Jim Breuer: Tak, sprawdzimy kto zgadnie najwięcej kawałków. Dobra, najpierw opera, a później japończyk.
[fragment tekstu „Hero of the Day” wykonany przez śpiewaczkę operową]
James: „Hero of the Day”.
Jim Breuer: Dobrze!
James: Tak właśnie śpiewam pod prysznicem – jak to zdobyliście?
[fragment „The End of the Line”, ta sama maniera wykonania]
Lars: „End of the Line”!
Jim Breuer: „End of the Line”!
James: Ja nawet nie słyszę tak wysokich dźwięków.
Kirk: Skąd to macie? Wynajęliście śpiewaczkę operową do tego? Jesteście powaleni!
James: Żadna śpiewaczka, to przecież Jim.
[ta sama wykonawczyni, „Let the scars tell the story”, czyli demo „Broken, Beat & Scarred”]
James: „Broken, Beat & Scarred”
Lars: Nie, nie, nie… a tak!
James i Lars: „Broken, Beat & Scarred”
Kirk: James był pierwszy.
Jim Breuer: Tak?
[dalej to samo: „Let the scars tell the story, `cause scars never lie”]
James: Facet, to jest okropne. Przepraszam panienkę, ale kolegom wychodzi to lepiej.
[śpiewaczka operowa i „The Day that Never Comes”]
Lars: „Day Never Comes”
Jim Breuer: Znowu Lars!
James: Jak tam gówno słychać!
Jim Breuer: A Rob i Kirk nadal bez…
[„Mama Said”]
James: „Mama Said”
Jim Breuer: 3 dla Jamesa, 2 dla Larsa.
[fragment „Seek and Destroy”, znacznie dłuższy od poprzednich]
Kirk: „Seek and Destroy”!
Jim Breuer: Lars próbował, mogło mu się udać, ale to Kirk wraca do gry! Kirk wraca do gry! Publika szaleje! Brawa dla Pana Wrażliwego! A teraz przejdźmy do chinola.
[jakieś coś niby przypominające „Sad but True”, długi fragment]
Rob: „Sad but True”!
Jim Breuer: Tak! Robowi się udało! Rob i Kirk wracają do gry!
[„The Memory Remains” na tę samą modłę]
Lars: „The Memory Remains”
Jim Breuer: Lars doprowadza do remisu! 3 do 3, 1 do 1!
[„Enter Sandman”]
James: „Enter Sandman”
Jim Breuer: James dokopał znowu! Jak walka psów! Jak finał Superbowl! Jest 4-3-1-1.
[„Fuel”, wyjątkowo proste]
James: „Fuel”
Lars: „Fuel”
Kirk: „Fuel”
Jim Breuer: Kirk był pierwszy!
James: „Fruel”? Co to jest „Fruel”
[długi kawałek, brzmi jak „Die Die My Darling”, ale to nie to…]
Kirk: „Creeping Death”!
Jim Breuer: Kirk ma już 3 punkty, remisuje z Larsem!
Kirk: Lars jest bardzo rozczarowany tym chinolem.
James: Nie stanowię konkurencji dla niego, hehe.
[coś z „satisfied now” i „take your crown”]
Lars: „Unforgiven”
James: „King Nothing”
Jim Breuer: Lars myślał, że mu się udało. Teraz ostatni kawałek. Wygrał James, więc teraz Lars zmierzy się z Kirkiem o 2. miejsce.
[„For Whom the Bell Tolls”]
Lars: „For Whom the Bell Tolls”
Jim Breuer: Lars wygrywa o włos! O włos!
Kirk: Naprawdę o włos.
Rob: Ja też wiedziałem co to jest!
James: Gdybym ja układał perkusję, a ty byś pisał teksty…
Lars: Jestem rozczarowany sobą.
Kirk: Spoko, popatrzmy jak płaczesz.
James: Świetnie, zepsuł imprezę, hehe.
Część 8 – „Co wiemy o komedii…”
Jim Breuer: Ostatnia konkurencja ma związek z tym, że w naszej stacji dominują programy komediowe. Sprawdźmy, jak się znacie na komedii. To będzie test wyboru – jaki komik w swoim skeczu mówił, że jest wędrowcem? („ramblin` man”).
Lars: Steve Martin.
Jim Breuer: Zgadza się. To było zbyt łatwe. Wiedzieliście że to to?
James: Kirk wciąż świętuje trzecie miejsce.
Jim Breuer: Podajcie tytuł najpopularniejszego filmu komediowego wszechczasów: „Potwory i spółka”, „Blues Brothers”, „Shrek 2”, „Noc w muzeum”, czy „Świat wg Wayne`a”?
Lars: „Shrek 2”.
Kirk: „Blues Brothers”.
Rob: „Świat wg Wayne`a”.
James: Myślałem o „Animal House”, ale skoro… Trudny wybór.
Jim Breuer: Lars jest bardzo pewny swego – co wybrałeś?
Lars: „Shrek 2”. Oczywista sprawa.
Jim Breuer: Mówi, że to oczywiste.
James: Więc tylko z tego powodu wybieram pierwszą część „Shreka”.
Jim Breuer: Jednak „Shrek 2”. Teraz następne – najpopularniejszy telewizyjny program komediowy wydany na DVD to… „The Honeymooners”, „Bill Cosby Show”, „The Chappelle’s Show”, „The Blue Collar Tour”, czy „The Daily Show Johna Stewardsa”?
Kirk: „The Honeymooners”.
Lars: „Chappelle”.
James: W takim razie ja „The Blue Collar”.
Rob: „Chappelle”.
Jim Breuer: Lars jak na razie pokazuje, że zna się na komediach, bo właśnie chodzi o „The Chappelle`s Show”.
[fragment „The Chapelle`s”: „Nie mam tego zbyt często, to zdarza się dość rzadko, ale gdy już do tego dojdzie, to jest to cholernie słodkie”]
Jim Breuer: Następne: telewizyjny program tego komika miał największą oglądalność, wliczamy tu też telewizję kablową – czy był to Ted Alexandro, Bryan Regan, Jeff Dunham, Bill Cosby, czy Chris Rock?

Kirk: Chris Rock.
Rob: Tak samo.
Lars: Nie jestem pewien czy chodzi o tych białych…
James: Albo Chris albo…
Jim Breuer: To podchwytliwe pytanie – chodzi o faceta z marionetką – Jeffa Dunhama. Miał 6,6 miliona widzów.
James: Jak z marionetką to w takim razie chodziło o dwóch kolesi.
Część 9 – „Kończymy”
Jim Breuer: Powoli zbliżamy się do końca, więc powodzenia w trasie, wszystkiego dobrego dla waszych rodzin, ale zanim co, ostatnie pytanie: jesteś na bezludnej wyspie, zostaniesz tam na zawsze, masz ze sobą tylko boomboksa z jedną piosenką swego zespołu…
Lars: Metalliki?
Jim Breuer: … piosenkę, której będziesz słuchał przez resztę życia. Tylko jeden kawałek Metalliki. Tylko jeden przetrwał. Co wybieracie?
Lars: To zależy kiedy byś zapytał. Jeśli chodzi o teraz, to wybrałbym „Suicide & Redemption”.
James: Bo nie chcesz słuchać mojego głosu. Dzięki, stary… Hahaha!
Kirk: Jeśli o mnie chodzi, to „Enter Sandman”, bo związane z tym jest bardzo wiele wspomnień i sentymentów.
[w tle akustyczny wstęp który nagle zostaje stłumiony]
Rob: Jesteś pewien że chcesz tego słuchać każdego dnia?
James: Hahaha!
Kirk: Podoba mi się ta wersja!
Lars: To jedyny kawałek od którego byś musiał uciekać na bezludną wyspę.
Kirk: Tak na serio to bym jej nie słuchał, ale pocieszałoby mnie to że jest w odtwarzaczu.

Rob: Utworem, który naprawdę mnie nakręca jest „My Apocalypse”. Jest w nim dużo energii, a tego mi będzie potrzeba na wyspie.
Jim Breuer: Tak, zmobilizowałby cię do zbudowania tratwy żeby uciec z tej wyspy. James?
James: Trudny wybór…Hmmm…… „Fade to Black”.
Jim Breuer: Wow!
James: Jest smutna, ale rządzi.
Jim Breuer: I jest twoja. Dzięki za spotkanie, wszystkiego dobrego!
Lars: Dzięki za wszystko.
James: Rządzisz!
Kirk: To było świetne.
Jak dotąd opublikowano nagrania wideo około połowy całego wywiadu – przedstawiamy je poniżej. Resztę odcinków wideo umieścimy wraz z ich publikacją na stronie Jima.
Część 1 – Wrażliwi
httpv://www.youtube.com/watch?v=2HOakIKuJaY
Część 2 – Zakopanie trupa
httpv://www.youtube.com/watch?v=DUprGrpBdtU
Część 3 – Walentynki
httpv://www.youtube.com/watch?v=JUBmSspS4jo
Część 4 – Zagrać geja…
httpv://www.youtube.com/watch?v=bVEhTsEEBOo
Część 5 – Metallica jako państwo
httpv://www.youtube.com/watch?v=bVEhTsEEBOo
Część 6 – „We`re out of touch…”
httpv://www.youtube.com/watch?v=No2kHLxLw6Y
httpv://www.youtube.com/watch?v=2UzBo-URHTw
Część 7 – „Jak dobrze znacie własną muzykę?”
httpv://www.youtube.com/watch?v=h9uPGaByXl8
Część 8 – „Co wiemy o komedii…”
httpv://www.youtube.com/watch?v=LjjNwktMUAU