Kirk Hammett i Lars Ulrich o nowym albumie Metalliki: ‘cięższy Black Album’, 2013r.
W nowym numerze amerykańskiego Rolling Stone w ramach wywiadu udzielonego gazecie na backstage’u jednego z koncertów w Fillmore, Kirk Hammett i Lars Ulrich mówią o tym, jak brzmiał będzie kolejny album Metalliki, jak wygląda proces jego tworzenia i na jakim etapie prac chłopaki się obecnie znajdują, a także kiedy należy się go spodziewać. Pojawiają się również pierwsze detale nadchodzącego filmu 3D. Tłumaczenie wewnątrz (skan dla anglojęzycznych tutaj).

O nowym albumie Metalliki:
Kirk Hammett: Mamy jakieś siedem, osiem kawałków.
Lars Ulrich: Robimy to z podziałem na rundy. Wymyślamy coś, zostawiamy to, przechodzimy do kolejnej rzeczy, wymyślamy coś prostego, zostawiamy to i tak w kółko. W przyszłym miesiącu wrócimy na początek koloryzując: ‘Zdublujmy tę partię i wymyślmy fragment pomiędzy’.
Hammett: Jeżeli Death Magnetic było logicznym następcą …And Justice For All, kolejny album będzie cięższym Black Albumem. Nie wejdziemy w skomplikowaną głębię, w jaką weszliśmy na Death Magnetic. Rzeczy, które wymyślamy są bardziej zorientowane na groove, cięższe wersje tego, co robiliśmy we wczesnych latach dziewięćdziesiątych.
Ulrich: Gdy ludzie mówią o starym materiale, myślą o Justice. Ale spójrz na Harvester of Sorrow na tym albumie. To stosunkowo prosty, 5-minutowy utwór. A Fuel na żywo to absolutny zamiatacz. Obecnie myślę o krótszych, bardziej konkretnych rzeczach.
[O dacie premiery:]
Gdybym powiedział 2012, skłamałbym. Mam nadzieję, że nie później niż w 2013r.
Zapytani zostali również o dopiero co potwierdzony film 3D:
Ulrich: Wyobraź sobie, że bierzesz The Song Remains The Same [wydawnictwo Led Zeppelin - red.], które jest w 75% koncertem i w 25% innymi rzeczami i odwróciłbyś to (75% coś innego, 25% koncert – red.]. A całe te niekoncertowe nagrania, zamiast być o członkach zespołu w rozwijającej się historii, ukazują kulisy koncertu.
Zapłacimy za te rzeczy raczej samodzielnie. W chwili gdy bierzesz czyjeś pieniądze [sponsorów, producentów - red.], musisz brać pod uwagę ich opinie, a to nic fajnego.
Hammett: Nie chcieliśmy tego z początku robić. Kupili nas nasi managerowie stwierdzając, że to będzie świetna zabawa i że dostaniemy cholernie wielką scenę do zagrania – największe live show, jakie kiedykolwiek zrobiliśmy, coś na wyższym poziomie.
[Spytany o swoje ambicje odpowiada bez ironii:]
Chcę zagrać w kosmosie. Dostrzegamy okazje, łapiemy je, wkładamy w nie trochę energii i mamy nadzieję, że zakwitnie z tego coś fajnego.
Ulrich: Zawsze sądziłem, że Metallica zwolni do momentu, w którym mógłbym ugasić ciekawość w ramach niektórych innych moich zainteresowań: ‘Pewnego dnia będę kurwa malował. Pewnego dnia napiszę scenariusz, wyreżyseruję film.’ [uśmiech] Pogodziłem się z faktem, że nie zrobię żadnego takiego cholerstwa. Metallica to to, co robię. To to, czym jestem.
[Po wzmiance, że na koncerty w Fillmore musieli przypomnieć sobie niemal 80 utworów:]
To nie ma końca, ale kurwa, jaki to luksus.
Koncerty o których mowa w zw. z filmem 3D odbędą się prawdopodobnie 23-24 stycznia gdzieś na wschodnim wybrzeżu USA- Lars Ulrich zapowiedział je ze sceny w Fillmore.
Zobacz również:
20 komentarzy do “Kirk Hammett i Lars Ulrich o nowym albumie Metalliki: ‘cięższy Black Album’, 2013r.”
Dodawanie komentarza










2013 hmm nie zdążą
St.Anger mi się właśnie podoba.To punkowa awionacja zmieszana z metalem i metallice sie to udaje.Jeśli ktoś uważa że ten album będzie nie udany to proszę bardzo niech nagra coś lepszego a nie mi tu pierdoli że się nie uda.Metallica fanom i tak idzie na rękę bo nagrywa album taki jaki fani chcieli..
Co oznacza słowo “awionacja”?
Punkowa “awionacja” zmieszana z metalem to Kill’em All, bo właśnie z takiej mieszanki wyłonił się Thrash Metal. A St.Anger to zupełnie inna para kaloszy. Słychać tam zachłyśnięcie nu-metalem i wcale nie chodzi mi o 7 strunowe gitary, tylko i riffy, fatalne brzmienie perkusji (werbel brzmi jak kosz na śmieci) i generalnie nie słychać charakteru Metallicy. Jeżeli tak “udana” ma być następna płyta to dziękuję, postoję.
Zresztą jak właściwie zdefiniować pojęcie “udana płyta”? Ilością sprzedanych sztuk? reakcją fanów? Opiniami krytyków? Czy tym że komuś się tam spodobało?
Bo wiesz, sądzę, że jakby Metallica nagle nagrała krążek w stylu Lady Gagi to zapewne wielu ludziom by to się spodobało… ale czy to by była udana płyta Metallicy?
Większość fanów nie uznaje tej płyty za udaną, uważa ją raczej za wybryk i to nie bez powodu. Ta płyta po prostu to inna muzyka niż ta znana z czołowych dokonań zespołu. Owszem, może się podobać bo gusta są różne, jeżeli kapela nagrywa 5 płyt thrashowych, 1 rockowo-metalową, jedną (bo Load i Reload to jedna sesja podzielona na dwa wydawnictwa) blues-hardrockową i jedną pre-post-nu-metalową, to trudno jakiś wybryk uznać za szczytowe dokonania zespołu.
Większość płyt Mety to Thrash Metal i to należy uznać za charakter zespołu bo zauważ że inne płyty to nie żaden nowy styl tylko każda w innym stylu.
Ja myślę, że nowy album może być dobry, bo forma zespołu ma tendencję wzrastającą. A nieudane eksperymenty (St. Anger) mają już za sobą. A tak na marginesie, St. Anger mógł być całkiem dobrą epką: trzy pierwsze numery oraz ostatni. Pozostałych utworów nie da się słuchać.
Wiesz słuchając Lulu to jednak myślę, że trochę się przejechałeś ze stwierdzeniem, że nieudane eksperymenty mają już za sobą:P…
A co do St. Angera to moim zdaniem rzeczywiście mogliby odrzucić niektóre utwory, ale większość jest naprawdę dobrym kawałem mięcha… Ja bym może maksymalnie ze 3 kawałki wyrzucił.
A jeśli chodzi o nowy album, to wizja cięższego black albumu baaaardzo mi odpowiada ;). Oby tylko mastering nie spieprzył ostatecznego kształtu, bo o jakość utworów jakoś bym się zbytnio nie martwił.
Masz rację! Lulu to też nieudany eksperyment. No, ale jednak mają to już za sobą…
Krótsze kawałki….mam nadzieję, byłoby pięknie, tyle że w 2005 Lars też mówił że znudziły mu się długie numery :) Ale taki cięższy black album, z niskimi gitarami ….to byłby ogień
St anger to najcięższa rzecz jaką zrobili i też nie rozumiem jak ktoś mówi że woli cięższe rzeczy -- czyli Slayer k…?
Cięzkość to nie wszystko. Taki Korn jest cięzki jak diabli a do metalu to się jak pięść do nosa. nie mam nic przeciwko Grove o ile to brzmi jak Chaos A.D Sepultury albo pierwsze płyty Machine Head. A niestety na to się chyba nie zapowiada. Ten cały Rob ciągle gadał o jakimś Groove i teraz wszyscy podpłapali to słówko.
PS. A co masz do Slayera??
Kurde wkurzacie mnie ! macie informacje na temat tego że będzie ciężki album a wam to nie pasuje.A gdy wychodził lulu czy st.anger to żeście srali że wolicie cięższe rzeczy.Jeżeli się nie podoba to wypier… .
zauważyliście, że ostatnimi czasy w wywiadach przeklina jedynie Lars? Chłopacy już trochę zdziadzieli.. :(
O ile mi się wydaje to Lars taki był od zawsze :]
Na szczęście nie będzie tak słaby jak Lulu :)
Mam nadzieję, że też będzie brzmiał tak samo zajebiście jak Black Album.
Produkcja Rick Rubin, wiec watpie.
Oooo taki news bardzo cieszy! Tym razem dla odmiany krótsze ciut numery i niesamowicie ciężkie !!!!
Gdybym powiedział 2012, skłamałbym
;/