Przedstawiamy tłumaczenie najświeższego wywiadu z Kirkiem,opublikowanego przez RollingStone.com. Oprócz rozmowy o książce, Hammett wypowiedział się również o trasie Wielkiej Czwórki. Wszystko w rozwinięciu niusa.

Przed wyruszeniem na międzynarodową trasę Wielkiej Czwórki Kirk zrobił sobie przystanek w nowojorskim Iridium Jazz Club, gdzie w ostatnią środę złożył hołd Jeffowi Beckowi. Beck występował tam w hołdzie zmarłemu wynalazcy gitarowemu, Lesowi Paulowi.
„Jeff Beck jest jednym z moich ulubionych gitarzystów wszechczasów” powiedział Hammett podczas afterparty, czekając na okazję by wręczyć Beckowi prezent w postaci ręcznie zrobionego paska gitarowego. „Niespodzianki czekają na ciebie, wiesz o tym dobrze. Ten wieczór obfitował w nie. Nigdy nie wiesz skąd on [Jeff – przyp. red.] przyleci. Ja dziś przybyłem z Hawajów, ale on chyba tutaj przyleciał z innego wymiaru!„

Hammett dołączy do Metalliki w niedzielę, kiedy to cały zespół wyruszy do Madrytu na pojedynczy koncert [w ramach festiwalu Rock in Rio – przyp. red.], po czym wszyscy udadzą się w trasę ze Slayerem, Megadeth i Anthrax, rozpoczynając od koncertu w Warszawie.
„Jestem podekscytowany” mówi Kirk. „To będzie taki thrash metalowy zjazd absolwentów„. Występ 22. czerwca będzie jednocześnie wyświetlany w kinach na całym świecie, ale Wielka Czwórka nie da wspólnych koncertów w USA. Jak przyznał Dave Mustaine, to Metallica jest tutaj przeszkodą: „Bądźmy co do tego szczerzy: jest jeden obóz który rozdaje karty za wszystkich, a reszta z nas może cieszyć się będąc tu„.
Hammett twierdzi, że jego zespół najzwyczajniej potrzebuje przerwy. „Nigdy, naprawdę nigdy nie ma nas w domu latem” wyjaśnia. „Byłoby miło być w domu podczas pikniku 4. lipca i obejrzeć fajewerki zamiast oglądania tych wystrzeliwanych pod koniec koncertu„.
Lato nie będzie jednak dla Hammetta czasem wakacji. Właśnie podczas urlopu zespołu Kirk planuje rozpocząć pracę nad książką Too Much Horror Business (tytuł nawiązujący do piosenki The Misfits), będącą zbiorem jego największych pozamuzycznych obsesji. „Plakaty filmowe horrorów, zabawki, artwork, komiksy, wszystko to. Rzeczy, które mnie kręcą jak tylko sięgam pamięcią. Pamiętam jak mając 6 lat trafiłem w San Francisco na moje pierwsze czasopismo o potworach„.

Od tamtej pory Hammett miał okazję stać się znanym na świecie kolekcjonerem, czasami nawet wystawiając na aukcjach dzieła ze swoich zbiorów. Tak właśnie zrobił ze znanym plakatem do filmu Lona Chaneya „London After Midnight” z 1927 roku, czy też niezwykle rzadko spotykanym hiszpańskojęzycznym plakatem „Draculi” z 1931 i szwedzkim plakatem do „King Konga” z 1933 roku (niedawno informowaliśmy o aukcjach plakatów Kirka – red.)
„Moim ulubionym horrorem jest „The Mummy” albo „Narzeczona Frankensteina„. Jestem fanem staroci, wiesz, fanem Borisa Karloffa. Jeśli spytasz to teraźniejszość, to naprawdę uwielbiam „The Evil Dead” i „Re-Animatora„. Wciaż czekam na „The Human Centipede” („Ludzka stonoga”). Nie mogę się doczekać! Zabawne jest to, że mieszkam z żoną na Hawajach i cały czas widzimy tam stonogi„.
Dla urozmaicenia – trailer „Stonogi” :
httpvh://www.youtube.com/watch?v=9wmTv2nqTHo
Książka Hammeta, planowana na następny rok, będzie przedstawiała różne „ciekawostki i niespodzianki„. Jak przyznaje, „To będzie dziwaczny Kirk Hammett – niezabardzo poważny, ale też i niezabardzo głupkowaty„.
sobie przystanek w nowojorskim Iridium Jazz Club, gdzie w ostatnią środę
złożył hołd Jeffowi Beckowi, samemu występującemu w hołdzie zmarłemu
wynalazcy gitarowemu, Lesowi Paulowi.
„Jeff Beck jest jednym z moich ulubionych gitarzystów wszechczasów”
powiedział Hammett podczas afterparty, czekając na okazję by wręczyć
Beckowi prezent w postaci ręcznie zrobionego paska gitarowego.
„Niespodzianki czekają na ciebie, wiesz o tym dobrze. Ten wieczór
obfitował w nie. Nigdy nie wiesz skąd on [Jeff – przyp. red.] przyleci.
Ja dziś przybyłem z Hawajów, ale on chyba tutaj przyleciał z innego
wymiaru!”
Hammett dołączy do Metalliki w niedzielę, kiedy to cały zespół wyruszy
do Madrytu na pojedyńczy koncert [w ramach festiwalu Rock in Rio –
przyp. red.], po czym wszyscy udadzą się w trasę ze Slayerem, Megadeth i
Anthrax, rozpoczynając od koncertu w Warszawie.
„Jestem podekscytowany” mówi Kirk. „To będzie taki thrash metalowy zjazd
absolwentów”. Występ 22. czerwca będzie jednocześnie wyświetlany w
kinach na całym świecie, ale Wielka Czwórka nie da wspólnych koncertów w
USA. Jak przyznał Dave Mustaine, to Metallica jest tutaj przeszkodą:
„Bądźmy co do tego szczerzy: jest jeden obóz który rozdaje karty za
wszystkich, a reszta z nas może cieszyć się będąc tu”.
Hammett twierdzi, że jego zespół najzwyczajniej potrzebuje przerwy.
„Nigdy, naprawdę nigdy nie ma nas w domu latem” wyjaśnia. „Byłoby miło
być w domu podczas pikniku 4. lipca i obejrzeć fajewerki zamiast
oglądania tych wystrzeliwanych pod koniec koncertu”.
Lato nie będzie jednak dla Hammetta czasem wakacji. Właśnie podczas
urlopu zespołu Kirk planuje rozpocząć prace nad ksiązką Too Much Horror
Business (tytuł nawiązujący do piosenki The Misfits), będącą zbiorem
jego największych pozamuzycznych obsesji. „Plakaty filmowe horrorów,
zabawki, artwork, komiksy, wszystko to. Rzeczy, które mnie kręcą jak
tylko sięgam pamięcią. Pamiętam jak mając 6 lat trafiłem w San Francisco
na moje pierwsze czasopismo o potworach”.
Od tamtej pory Hammett miał okazję stać się znanym na świecie
kolekcjonerem, czasami nawet wystawiając na aukcjach dzieła ze swoich
zbiorów. Tak właśnie zrobił ze znanym plakatem do filmu Lona Chaneya
„London After Midnight” z 1927 roku, czy też niezwykle rzadko spotykanym
hiszpańskojęzycznym plakatem „Draculi” z 1931 i szwedzkim plakatem do
„King Konga” z 1933 roku.
„Moim ulubionym horrorem jest „The Mummy” albo „Narzeczona
Frankensteina. Jestem fanem staroci, wiesz, fanem Borisa Karloffa. Jeśli
spytasz to teraźniejszość, to naprawdę uwielbiam „The Evil Dead” i „Re-
Animatora”. Wciaż czekam na „The Human Centipede” („Ludzka stonoga”).
Nie mogę się doczekać! Zabawne jest to, że mieszkam z żoną na Hawajach i
cały czas widzimy tam stonogi”.
Książka Hammeta, planowana na następny rok, będzie przedstawiała różne
„ciekawostki i niespodzianki”. Jak przyznaje, „To będzie dziwaczny Kirk
Hammett – niezabardzo poważny, ale też i niezabardzo głupkowaty”.