Kirk Windstein (Crowbar, Down, Kingdom of Sorrow) o Metallice
W wywiadzie dla Metalgeek Windsteinowi zadano pytanie: “Supportowaliście Metallikę w 2008r. Czy spędzaliście razem czas po koleżeńsku?”

“Tak, oni się kolegują! Poznałem ich dawno temu, a James był fanem Down od samego początku. C.O.C. supportowało Metallikę, więc Pepper zna Jamesa dobrze. Po koncercie James wpadał do naszej szatni, czasami nawet przyprowadził ze sobą swoją żonę i dzieci, ale w takim wypadku upewniał się, że nikt niczego nie palił… Myślę, że jest dobrym ojcem, to świetne. Lars i Robert zapraszali nas do swoich szatni po występie i James też tam bywał, ale jako że jest trzeźwy już od paru lat wychodził po jakimś czasie – i trzeba go za to szanować. Jak na jeden z największych zespołów na tej planecie, Metallica to bardzo fajni kolesie, wcale nie chodzą z głową w chmurach. To po prostu normalni goście, którzy akurat są… bogaci [śmiech].”
Zobacz również:
8 komentarzy do “Kirk Windstein (Crowbar, Down, Kingdom of Sorrow) o Metallice”
Dodawanie komentarza










Hej, przecież on i tak ma to w dupie, wg niego jest tak i tego nie zmienisz.
A co ma do tego Meta? To był Sonisphere FESTIVAL, a nie koncert Metallici. Oni dostali jedynie pieniądze za to, żeby przyjechali i zagrali, w kwestiach organizacyjnych nie mieli nic do powiedzenia -- musieli jedynie podpisac kontrakt. Poza tym Anthrax, Slayer i Megadeth nigdy nie używają chyba pirotechniki. Nie zwalajmy wszystkiego na Metę.
Jak równa jest meta widzieliśmy na sonisphere: inne zespoły na pół gwizdka grały, bez efektów pirotechnicznych, bez telebimów i krócej.
Bo Metallica równa jest! Wszyscy tak mówią, więc coś w tym musi być. ;) Ostatnio czytałem jakiś wywiad z Lamb of god i podobna sytuacja (gdy ich supportowali) -- “Lars po naszym występie wpadł do garderoby i oznajmił, że publika jest wyjątkowo podekscytowana”.
Szacunek dla Jamesa
kiepski żart
Czy ja wiem…ma żonę…
Szkoda tylko, że niektórzy nie kapują tego, że James nie pije, nie pali, no ale konia wali :D