W wywiadzie dla magazynu Revolver, Lars Ulrich odpowiada na pytania dotyczące minionego festiwalu Orion (- czy Hetfield nadal nienawidzi „Escape”?), line-upu kolejnej jego odsłony (- czy z Hetfieldem lubią dub-step?), tematy związane z 30-leciem wydania Kill’Em All (m.in. – dlaczego raczej nie zagrają pierwszej płyty w całości w tym roku?) oraz dzieli się wspomnieniami z czasów jego nagrywania (- czy Cliff nosił przy sobie młotek? – od kogo dostał kiedyś wpierdol?). Na koniec pada również pytanie o nadchodzący występ podczas Revolver Golden Gods, gdzie Metallica odbierze nagrodę za całokształt i potencjalnie pojawi się na scenie z innymi gośćmi. Tłumaczenie w dalszej części artykułu.

– Twoje najlepsze wspomnienia z zeszłorocznego festiwalu Orion Music + More?
Wszystko, co przeżyłem w swoim filmowym namiocie. Tak fajnie było pokazywać filmy 300 fanom Metalliki i odpowiadać na pytania z reżyserami i producentami. Podobała mi się również możliwość zagrania Ride The Lightning i Black Albumu w całości, a był to jedyny raz, kiedy zrobiliśmy to w Ameryce. No i po prostu bycie tam i bycie częścią tej scenerii przez parę dni.
Dobrze bawiłem się też na koncertach, w różnych namiotach, od Hot Snakes po Jimów Breuerów tego świata. Zobaczenie Avenged Sevenfold i The Sword i Sepultury i Arctic Monkeys. Miałem okazję wprowadzić Arctic Monkeys na scenę, co było bardzo fajne, bo mam 14-letniego syna, który całuje ziemię, po której stąpają. Okazałem się więc całkiem fajnym tatą przez kilka minut, gdy ich zapowiadałem.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=-yK05Y2Yjyg
– Na których artystów cieszysz się najbardziej w tym roku?
Widziałem Chilli Peppers w San Francisco jakieś pół roku temu. Są kurwa u szczytu teraz. Są lepsi niż kiedykolwiek byli. Byłem kompletnie rozwalony przez dwie godziny. Byliśmy z Deftones w 2003r. na naszej Summer Sanitarium Tour, co wyszło bardzo fajnie. Ci goście zawsze są dobrzy. Dropkick Murphys, ci kolesie to są fajni i mają tyle energii [śmiech!]. W tym co robią są bardzo pozytywne wibracje. Oczywiście zaprzęgnięcie inkarnacji Black Flag z 2013r., bez „Black”, będzie niezłą zabawą. Mój 14-letni nakręcił mnie na Japandroids, słyszałem nieco ich rzeczy, które są dość niesamowite. Stałem się trochę spóźnionym fanem Fu Manchu. Właściwie to moja dziewczyna mnie na nich naprowadziła już jakiś czas temu, jestem więc ich świeżym fanem. Cieszę się, że są z nami. No i wiesz, Death [kapela proto-punkowa]. Death wyjdą i zrobią swoje w Detroit po raz kolejny! Do tego chłopcy z Dillinger Escape. Wiele różnych rzeczy.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=9p5fZlgq750
– Wspomniałeś Flag. Widziałeś kiedyś Black Flag w czasach ich pierwotnego wcielenia?
Tak, widzieliśmy ich. W zasadzie było to w New Jersey w ’84 lub ’85. To był bardzo wyjątkowy wieczór, ponieważ aż do teraz – nie mówię, że nie zdarzy się to ponownie – ale aż do teraz, to jedyny raz, kiedy mnie mocno uderzono. Byliśmy sobie na tym gigu Black Flag i jeden z ochroniarzy poprosił, byśmy wyszli. A ja zaserwowałem mu bardzo obraźliwy komentarz, no i ten skurwiel po prostu walnął mnie mocno w brzuch. A mój brzuch jakby zapadł się dookoła jego pięści. To druga rzecz, którą pamiętam z tej nocy poza zobaczeniem Black Flag.
– Co sprawiło, że na tegorocznej scenie zechcieliście gościć EDM? (Electronic Dance Music)
Gdy graliśmy na Outside Lands Festival w San Francisco w sierpniu, razem z Hetfieldem poszliśmy do… OK, teraz to kłamię. Nasze dzieciaki zaciągnęły nas do elektronicznego namiotu [śmiech]. Stałem tam z boku sceny i patrzyłem jak 20 – 25 tysięcy 14-latków totalnie kurwa wariuje przy Skrillex. I ta energia i ten cały spektakl świateł i dźwięku, to miało kurwa swój klimat. No więc obaj staliśmy tam ze swoimi dzieciakami i myślimy, „Wiesz co? Musimy trochę tego przemycić na Orion Festival.” A Bassnectar jest świetny. To jeden z tych ludzi z całego tego światka i jest też tubylcem z Północnej Kalifornii, i słyszeliśmy, że jest trochę fanem metalu. Tak więc on jest headlinerem całego namiotu z elektroniką.
httpv://www.youtube.com/watch?v=JRftXCiqfQ8
– Zagracie któryś ze swoich albumów-klasyków tego roku?
Gdybym był hazardzistą, a nie jestem, prawdopodobnie nie postawiłbym na to wiele kasy. Myślę, że trzeba być ostrożnym, żeby to nie stało się czymś, czego ludzie będą od ciebie oczekiwać każdego roku, zwłaszcza, gdy wydajesz płyty raz na pięć lat, jak my. Nie mielibyśmy już co grać w pewnym momencie bardzo szybko. Ale myślę.. słuchaj, graliśmy całe Puppets, graliśmy Lightning i graliśmy Black Album. Myślę, że to coś, co będziemy nadal robili przez kolejną dekadę w Metallice lub dłużej, ale nie wiem, czy zrobimy to w tym roku na Orionie. Oczywiście mamy teraz rocznicę. Ludzie mówią, „Oh, to 30-lecie Kill 'Em All.” Ale nie podjęliśmy w tej sprawie pewnej decyzji. Nie chcę stać się zbyt przewidywalny. [to przestań grać w kółko 4/4 – red. ;]
– Wasze wykonanie Ride The Lightning w ubiegłym roku zawierało kawałek „Escape”, którego nie graliście nigdy wcześniej. Fajnie było? James Hetfield dał do zrozumienia, że wszyscy nigdy nie chcieliście tego grać.
Ja kocham „Escape”! James to po prostu James. Zawsze to jammujemy, zwykle żeby go podkurzyć. A on wtedy dołącza do nas w innej tonacji, czy coś. James powiedział mi, że słyszał to wykonanie na żywo „Escape” z Oriona w radiu i powiedział, że brzmiało całkiem nieźle. Więc może jest nadzieja dla „Escape”. Może się jeszcze pojawi w kolejnym dziesięcioleciu, czy coś. Ten biedny utworek nigdy nikomu niczego nie zrobił. Po prostu siedzi sobie na tej płycie przez 28 lat, czekając aż ktoś go zagra. W każdym razie, fajnie było dać mu zabrzmieć.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=rUyzqq4wbJk
– Skoro mamy 30-lecie Kill 'Em All, jakie są twoje najlepsze wspomnienia z nagrywania tej płyty?
Byliśmy w Rochlester, Nowym Jorku, przez 6 tygodni. Było fajnie, bo nie wiedzieliśmy, co się kurwa dzieje. Była w tym po prostu niewinność. Nagrywaliśmy płytę i nie mieliśmy zielonego pojęcia, co kurwa wyprawiamy. Wszyscy razem mieszkaliśmy w jednym domu, żylismy i jedliśmy i oddychaliśmy i sraliśmy Metalliką 24/dobę. Ta zbiorowa mentalność była naprawdę, naprawdę fajna.
Poza tym, sam fakt, że w ogóle robiliśmy album. To było coś innego 30 lat temu, bo w dzisiejszych czasach każdy z komputerem może zrobić swoją muzykę i dać ją ludziom. Ale wtedy to było bardziej jak, „O mój Boże, nagrywamy płytę”. To było dość wyjątkowe. Tak więć byliśmy kurewsko nakręceni, postradaliśmy zmysły i żyliśmy jak we śnie, rozumiesz?
– Mówiąc o byciu szalonym, czytałem, że Cliff Burton nosił ze sobą młotek i to zainspirowało okładkę.
Tak, nosił. On po prostu był w swoim świecie. On po prostu miał swój świat. Nie pamiętam szczegółów. Myślę, że większość z nich utonęła w dużych ilościach alkoholu, uh, wszelkich napędzanych alkoholem sytuacjach, ale zdecydowanie miały miejsce całkiem dziwne rzeczy.
– Na koniec, gracie podczas Golden Gods tego roku, gdzie Metallica otrzyma nagrodę im. Ronniego Jamesa Dio za całokształt życiowych osiągnięć. Czego możemy oczekiwać po waszym występie?
Rzecz jasna, będzie niezła zabawa. Byłem tam dwa lata temu i bawiłem się zajekurwabiście. Energia w tym miejscu jest spektakularna. Słyszałem kto jeszcze z gości tam będzie i kto jeszcze z innych nagrodzonych. Będzie kurwa świetnie. W kwestii tego, co zagramy, jest kilka kawałków do wyboru. Jestem pewien, że coś wymyślimy, gdy czas będzie się zbliżał. Wasza ekipa zapytała nas w ubiegłym tygodniu o potencjalne granie z kimś na scenie i zaczynamy po prostu myśleć teraz o tym. Powinno być dość niesamowicie.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=R_CF27tye54