Lars udzielił na dniach telefonicznego wywiadu w porannym, rockowym (20-letnim!) show Kevin & Bean w słynnej, kalifornijskiej stracji KROQ 106.7FM. Poza kilkoma zabawnymi motywami z życia rodzinnego (syn uwielbiający Megadeth i in.), Lars zdradził nieco szczegółów dotyczących mającego właśnie premierę wydawnictwa „The Big Four: Live From Sofia”. Mówi m.in. o tym, dlaczego na zarejestrowanie koncertów wybrano właśnie Bułgarię, a na wspólny utwór „Am I Evil?”, wraca też pamięcią do początków Wielkiej Czwórki Pełne tłumaczenie wywiadu, jak i podcast z audycji do odsłuchania w oryginale wewnątrz.

Choć cały program jest fajny, nas i Was interesuje najbardziej to, co dzieje się od 42:40:
[swf]http://sulis.webcity.com.au/~wax49993/audio/player.swf, 500, 24, FlashVars=playerID=1&soundFile=http://www.podtrac.com/pts/redirect.mp3/nyc.podcast.play.it/media/d0/d0/d0/dW/d0/dJ/dJ/W0JJ_3.MP3[/swf][K&B:] To Kevin & Bean Show i nadszedł czas na nieco Metalliki.
[medley utworów][K&B:] Budzimy właśnie Larsa, nie jest zadowolony.
[Lars:] Hehe, właściwie to wybaczcie mi, ale wstaję o 6:45 w zasadzie cały czas [K&B: naprawdę??] z moimi dzieciakami, z wyjątkiem, uhm, wczoraj i dziś w szkole odbywają się wywiadówki, więc były dwa dni na pospanie, rzadkie dwa dni..
[K&B:] Więc, czy ty chodzisz na takie spotkania nauczycieli z rodzicami, czy to możliwe, żebyś…
[Lars:] Pewnie, byłem dziś na dwudziestu takich.. Siódmej klasy na trzech, czwartej klasy na piętnastu. [K&B: zatkało]
[K&B:] Ci nauczyciele muszą mówić, 'Hej, chwila, ty jesteś Lars Ulrich z Metalliki’.
[Lars:] Myślę, że to było nowością jakieś 5 lat temu, jakby – 'Zaraz, który z rodziców się tu nie myje?’, [K&B: (lol)] albo – 'Co to, co to za kolczyk?’.. Uhm, ale musicie pamiętać, że mieszkam w Marin County, więc mamy tu wielu innych muzyków..
[K&B:] OK, więc to nie jest tak, że ty gdzieś tam w rogu, a cała reszta rodziców razem osobno np. rozmawiają między sobą, lub…
[Lars:] To nie jest, to nie jest jakaś najbardziej konserwatywna z dzielnic, wierzcie mi [śmiech]..
[K&B:] W porządku, w porządku.
[Lars:] Ale to nadal, wiecie, tzn. wiecie.. Jeździmy na te zrywy, byliśmy dopiero co w Australii przez ostatnie kilka miesięcy i latałem na te dwutygodniowe serie po Australii, zasadniczo mamy ustawione to tak, że wiesz, dwa tygodnie w trasie i dwa tygodnie w domu, więc w zasadzie to działa w dużej mierze tak, że lądujemy w poniedziałek i jadę prosto z lotniska odebrać moje dzieci ze szkoły, więc dopiero co leciałem, wiesz.. Schodzimy ze sceny i lecę jakieś 16 godzin z Australii i potem prosto na odbiór ze szkoły..
[K&B:] I wtedy wrzeszczą na ciebie, jak się spóźnisz?
[Lars:] ..heh, a oni wtedy, oni wtedy, 'Jak się masz, tato?’, 'A grałem dopiero w Australii jakieś 18 godzin temu..’ i wtedy patrzą na mnie, jakbym przybył z innej planety [K&B: A to DZIWNE..], to już klasyka, to już klasyka.
[K&B:] Rozmawiamy z Larsem Ulrichem, rozmawiamy o Wielkiej Czwróce na żywo w Sofii w Bułgarii [Lars: tak..], to jest, zobaczmy, mamy wersję 2x DVD, prawda?
[Lars:] Chłopie, wiesz co, ty mi powiedz, ja się pogubiłem..
[K&B:] Jest zestaw 2x DVD i zdaje mi się, że jest w tym jeszcze również Blu-ray.. [Tak, tak] A potem mamy.. co tam dostałeś Mike, to jest 5x CD? – Zestaw 5x CD, tak, każdy, każdy zespół ma swoją własną płytkę z zapisanym setem z występu w Bułgarii i jest też..
[Lars:] I jest też.. czy wy macie tą wersję, która przygotowuje śniadanie?
[K&B:] Tej to nie mamy.
[Lars:] Lalka Dio to przebije.. Myślę, że ta wersja wychodzi jutro.
[K&B:] Możesz nam ją tu przesłać? Będziemy wdzięczni..
[Lars:] Nie ma sprawy [śmiech], tak, ja, szczerze, ja już jakby trochę zgubiłem wątek z tymi 39 wersjami, które wychodzą w tych dniach, ale uhm, co myślę w tym wszystkim najważniejsze – nie żebym próbował tu teraz to sprzedać – sądzę, że jest wersja jakby dla każdego rodzaju fana, wiecie, dla tych, wiecie, co są fanami, tylko jak jest dobrze, dla hardcorowców, albo dla takiego, co żyje i oddycha [tym?] 25 godzin na dobę i tego typu rzeczy, rozumiecie..
[K&B:] Mówimy o Wielkiej Czwórce: Metallice, Megadeth, Slayer i Anthrax i, uhm, oglądałem fragmenty zza kulis na DVD [Lars: mhm..] i wydało mi się bardzo zabawne, i mam tu nawet ten wycinek, żeby go puścić, jak ty mówisz o swoim synu i jak on, cóż, Metallica niekoniecznie była jego ulubionym zespołem..
[klip – Lars:]
„Jego ulubionym zespołem przez jakiś rok było Megadeth, więc w 2007r. każdego ranka wsiadaliśmy w samochód i zabierałem go do szkoły słuchając Megadeth.”
[K&B:] Uwielbiam to. – Ulubiona kapela to Megadeth.
[Lars:] Wiecie co, słuchajcie, to zupełna prawda, ostatnie, ostatnie parę miesięcy.. on teraz siedzi w The Killers i uhm, i jest najogromniejszym fanem Muse, więc Muse i The Killers w ostatnich paru miesięcach, ale mamy, wiecie, mamy jakby 3 miesiące słuchania wyłącznie Rage Against The Machine, a potem 3 miesiące słuchania tylko, tylko System Of A Down [K&B: Super.], wiecie, tego typu rzeczy, więc to zdecydowanie daje kopa o poranku, wiecie, jest 7:45, masz 20 minut na dojazd, a System Of A Down ryczy z głośników i, i to zabiera cię na miejsce trochę szybciej..
[K&B:] Nie ważne kim jesteś, twoje dzieci [i tak]nie uważają, że jesteś cool, prawda?
[Lars:] Uhmm, tak, [śmiech] to całkiem prawdziwe, ja jestem tylko.. Wiesz, moje dzieci robią sobie ze mnie żarty cały czas, 'Słuchaj, jestem..’, wiecie, ’..tak między nami dwoma, (czy trzema) to jestem najfajniejszym tatą na tym obozie’, ale i tak nadal się ze mnie śmieją, wiecie? Można by wiele mówić o innych takich, w każdym razie robimy, co w naszej mocy starając, starając się ich przekabacić, rozumiesz..
[K&B:] Wiesz, ze wszystkich występów na Sonisphere, dlaczego wybraliście występ w Bułgarii, do zrobienia z niego CD i DVD?
[Lars:] Cóż, to była jedna, dwie, wiesz, kombinacja, no wiesz, próbowaliśmy tego całego, wiesz, satelitarnego przekazu do kin na całym świecie, więc wiesz, jakby przez ostatnie kilka lat w kinach było pełno śpiewania [K&B: Prawda.], Courtney Act [półfinalistka australijskiego Idola; wystąpiła w musicalu / rock-operze „Rent” – red.] i Oprah [zdołała zjednoczyć całą oryginalną obsadę „Dźwięków Muzyki” na jeden występ po 45 latach – red.], i wiesz, wielkie, wiesz, jednorazowe [zjawiska], więc jakby wpadliśmy na ten pomysł, ponieważ była to taka wyjątkowa rzecz i to było ograniczone tylko do Wschodniej Europy, że wiesz, zrobimy tą całą satelitarną rzecz do kin całego świata, a skore wyposażenie tam było*, to dalej wymyśliliśmy, że będzie to ten najlepszy występ, by załatwić wszystkie DVD, skoro mieliśmy wszystkie rzeczy*, od których można było zacząć..
* Nie mam pojęcia, o czym dokładnie Lars mówi. Metallica była w Sofii 2 lata wcześniej, więc może coś tam po sobie zostawili na później. Może ktoś mądrzejszy ode mnie to rozstrzygnie, zwłaszcza, że nie mam pewności, czy on tam mówi (pierwsza gwiazdka) „since old equip was there” – słuchałem z 1000x i już nie wiem, co mam słyszeć, to mi ostatecznie brzmi najprawdopodobniej, zwłaszcza w kontekście tego, że na koniec jakby powtarza „since we had all the getup to begin with”…
[K&B:] To zabawne, że kiedyś byłaby to sprawa mniejszej wagi, gdyby Metallica, Slayer, Megadeth i Anthrax zagrały razem, wiesz, w początkach.. – W początkach thrashu, gdy dopiero ustanawialiście ten gatunek..
[Lars:] Ja nadal, nadal mam ulotki z czasów, gdy graliśmy w Anaheim we wtorek, wiecie, w klubach takich jak Woodstock, tak się nazywał, Metallica & Slayer w Anaheim i uhm.. Wyszliśmy, Slayer grał, wiecie, covery Deep Purple, a my wyszliśmy i graliśmy covery Diamond Head i było tam ze 12 ludzi, wyglądali na bardzo znudzonych we wtorkowy wieczór, zastanawiali się, gdzie [w tym czasie]w Anaheim dzieje się coś naprawdę..
[K&B:] I ta cała dwunastka to byli krewni?
[Lars:] Uhm, tak, znakomita większość to byli krewni, zwłaszcza że płaciłem im za to, żeby się pojawili. [śmiech]
[K&B:] Gdy wtedy zaczynaliście tworzyć thrashową scenę, czy istniała konkurencja między zespołami, czy była to zawsze jakby zdrowa sytuacja?
[Lars:] Uhhmmm… Nie, nie sądzę, żeby była jakaś.. Jeżeli była jakakolwiek rywalizacja, to [dopiero]potem, bo gdy zaczynaliśmy, to byliśmy takimi odszczepieńcami, takimi samotnikami i, wiecie, wszyscy byliśmy jakby.. to wszystko, co działo się w LA w tamtym czasie i zaczynało przechodzić na resztę Ameryki przez Motley Crue i The Ratt i wszystkie tego typu rzeczy, a to co my robiliśmy było zupełnie temu przeciwne, więc każdy, kto grał cokolwiek w najmniejszym stopniu ekstremalnego jak my, czy Slayer i reszta tych ludzi, uhm, wszyscy jakby związaliśmy się ze sobą i to była taka mentalność 'my kontra oni’. Następnie kilka lat później wszyscy dostali kontrakty na płyty i jeździli w trasy po świecie, i popadli w coś takiego w stylu 'kto jest grubszy’ i uhm.. Ale teraz, wiecie, 25 lat później, mam na myśli, że wszyscy jesteśmy już na swoim i myślę, że każdy ma swój klimat, to jest bardziej, wiesz, wszyscy… Fani się wyrównali, jesteśmy bardzo różniącymi się od siebie zespołami, czterema bardzo wyjątkowymi zespołami, więc aspekt rywalizacji był bardziej może w późnych latach ’80, po tym jak każdy miał swoje kontrakty, ale teraz to już daleka przeszłość.
[K&B:] Opowiedz nam o ostatnim, ostatnim.. chyba ostatnim utworze podczas występu, kiedy mieliście 24 gitary na scenie..
[Lars:] Co znamy również jako totalny chaos [śmiech]. I jakkolwiek totalny chaos może się daleko posunąć, tak w tym wypadku ten był na swój sposób kontrolowany. Po prostu wydało się, ponieważ to wszystko było transmitowane do paru tysięcy sal kinowych na całym świecie i był w tym taki historyczny element, wiecie, to zebranie wszystkich i zagranie razem kawałka byłoby fajne, więc.. Oczywiście nie chcieliśmy grać utworu Metalliki, więc poczuliśmy, że czymś bliskim każdemu z obozów byłby utwór „Am I Evil?” tego zespołu, który nas kształtował i był inspiracją dla nas wszystkich, zwanego Diamond Head i.. Wspaniałą rzeczą w „Am I Evil?” – bez obrazy dla Briana Tatlera, który napisał ten utwór – jest to, że nie jest, uhm, jest niczym „Smoke On The Water” metalu lat ’80, nie jest to najbardziej, uhm, technicznie wymagający kawałek do grania na gitarze, więc…
[K&B:] To wydawało się bardzo istotne dla każdego, bo nie chcieli tego schrzanić.
[Lars:] Zwłaszcza, wiesz, po pewnym, wiesz, niektórzy ludzie byli poza sceną przez dobre kilka godzin i, i wiesz, „ja tam na pewno nie wyjdę”. Więc był to definitywnie jeden z łatwiejszych kawałków i wiesz, duży stadion z 75 tysiącami ludzi to nie.. wiesz, to jakby dźwiękowo korzystnie przekłada się na dobre brzmienie, więc ściągnęliśmy wszystkich do tuning roomu przed występem i wszyscy jakby nauczyli się podstaw „Am I Evil?” i potem w zasadzie wszyscy muzycy pozostałych trzech zespołów dołączyli do nas i mieliśmy kilka dodatkowych werbli i innych rzeczy.. Wszyscy po prostu.. to była ta chwila dla wszystkich nas, którzy razem dorastali na jednej scenie i dla wszystkich fanów, którzy dorastali przy każdym z tych zespołów i teraz mogli je zobaczyć.. Na przestrzeni lat tak wiele było.. Prasa starała się ustawiać nas przeciwko sobie + całe to bzdurne współzawodnictwo i wszystkie te, wiecie, problemy z ego i wszystkie takie rzeczy, więc dla.. My, członkowie wszystkich zespołów, wiedzieliśmy, że to wszystko zniknęło, że mamy dla siebie znacznie więcej miłości i szacunku, ale sądzę, że dla fanów było ważne, że mieli okazję zobaczyć, że wszyscy grzecznie bawili się razem w piaskownicy, wiecie co mam na myśli?
[K&B:] Pewnie. – [wymienia wszystkie wersje wydawnictwa i bajery w środku]
[Lars:] …a to, które zrobi ci śniadanie, wychodzi jutro.
[K&B:] Fantastycznie. – [A teraz] czas pokrzyczeć na tego tu za spóźnienie [po wyjściu]z samolotu z Australii.
[Lars:] [śmiech]
[K&B:] Lars Ulrich, dziękujemy bardzo za dołączenie do nas, naprawdę nam miło.
[Lars:] Świetnie było się z wami spiknąć, do zobaczenia wkrótce.
[K&B:] Dzięki, bye bye.