W 1999r. perkusistę Metalliki odwiedził znany duński prezenter telewizyjny – Biker Jens. Na filmiku możemy m.in. obejrzeć ówczesną willę Ulricha w San Francisco i pozazdrościć mu pięknego widoku na most Golden Gate, zerkniemy też ukradkiem na proces miksowania S&M i in. W 2002r. Lars wystawił tą posiadłość na spredaż za około $11 milionów, przy okazji sprzedając też charytatywnie kilka obrazów ze swej kolekcji. Z oferty dowiadujemy się, że w domu znajdowało się: 5 sypialni, 6 łazienek (jedna np. z balkonem, inna z wielkim akwarkium z morską wodą) + jeszcze 3 kibelki, duże powierzchnie na obrazy, kominek, spektakularne biuro z biblioteczką, korytarz-galeria, dźwiękoszczelne studio, pokój gier z barem, sauna, basen, siłownia, salka do gry w squasha, pokój multimedialny, spa, winiarnia, garaż na 4 auta, kuchnia połączona z salonem, osobna kuchnia cateringowa………… standard.

Wideo z domu Larsa:
httpvh://www.youtube.com/watch?v=e4yRE4nwt1w
Dialog Jensa z Urlichem:
(tłumaczenie z przekładu na ang. osoby trzeciej, więc raczej nie 100% dokładne)
Biker Jens: Niecodziennie dostajesz szansę spotkać się z jednym ze swoich największych idoli. Osoby, którą za chwilę poznamy, nigdy wcześniej nie spotkałem. Widziałem go parę razy z odległości i słyszałem go pewnie z tysiąc razy i właśnie tutaj mieszka… miejmy kurwa nadzieję, że jest w domu.
(rozmowa przez domofon)
(w drodze do domu) Co za chata!
Ile osób tu mieszka?
To jest najbardziej wypasiony dom, jaki widziałem w całym swoim życiu.
Niesamowite.
(dostrzega kamery itd., po czym żartuje, że w Danii mają miasteczka mniejsze niż ta posiadłość)
Lars: No to mamy gości. Miło cię widzieć.
BJ: Cieszę się, że mogę Cię poznać.
Lars: Taak. Masz skórzane kąpielówki ze sobą?
BJ: To się nazywa styl. Nieźle się urządziłeś.
Lars: Witamy w San Francisco.
BJ: Masz widok na [mot]Golden Gate… jesteś na szczycie małej góry, nie jesteś przypadkiem ponad chmurami?
Lars: Umh, tak, czasami nad ranem, kiedy się budzisz, cała mgła jest pod tobą, jakbyś latał samolotem, to całkiem fajne.
(mówiąc do Mylesa:) Możesz się przywitać?
Skończył roczek tydzień temu.
BJ: Lars, a tak poważnie, teraz, jako że…
Lars: A co tam się dzieje, hę? (Myles i Lars patrzą w obiektyw kamery)
BJ: ..jako że jesteś największym duńskim muzykiem będąc w Metallice, a to wygląda jak pałac, kolekcja sztuki, basen i małe dziecko. To nie jest coś, czego można się spodziewać.
Lars: Mam prawie 37 lat i muzyka itd. nadal wiele dla mnie znaczy. Te rzeczy, które robiłeś mając 19 lat, które znajdująodzwierciedlenie na twoich t-shirtach itd. – to nie przytyk w twoim kierunku, ale po prostu wyrasta się z tego pewnego dnia.
BJ: Pamiętasz mnie?
Lars: Zgłębiałem „Euromana”* tuż zanim przyszedłeś.
* prawdopodobnie chodzi o otwieracz solowej płyty „Euroman Cometh” basisty The Stranglers z 1979r.
BJ: Wyluzuj, byłem w Gentofte około 10 lat temu, stałem po środku, prawie trafiłeś mnie w oko pałeczką.
Lars: Celowałem.
BJ: To był niezły koncert, stary.
Jak to się zaczęło? Zaczęło się od gościa z Hellerup, który był całkiem dobrym tenisistą..
Lars: Dorastałem w tej „tenisowej rodzinie”.
BJ: Cóż, twój ojciec był naprawdę sławnym tenisistą.
Lars: Tak, byłm a ja byłem bardzo ambitny próbując pójść w rodzinne ślady, ale potem przeniosłem się tutaj, a wraz z tym moje ambicje, ale przestało to wiele znaczyć, gdy mając te 16-17 lat zaczęło się pić piwo, słuchać iron maiden, gonić za dziewczynami itd.
BJ: LARS!
Lars: Nie można tak mówić w duńskiej telewizji! [chyba wcześniej gdzieś przeklął, czego nie było w tłumaczeniu – red.]
Później podjąłem się pracy w LA Times i dostarczałem poranne gazety zbierając na zestaw perkusyjny. Było to w Los Angeles w 81-82 roku. Zaoszczędziłem na swój zestaw, granie na perkusji było moim marzeniem. Następnie zacząłem polowanie na innych muzyków, wtedy go tam znalazłem– Jamesa Hetfielda. Reszta jest historią, jak to mówicie. To było dość fajne.
Byliśmy cały czas w trasie. Odpoczywaliśmy od tras jedynie nagrywając kolejne albumy, a jedynym powodem, dla którego tworzyliśmy nowe nagrania było to, by móc nadal jeździć w trasy. Granie, picie, zaliczanie dziewczyn… Kiedy teraz na to patrzę to dokładnie był nasz styl życia. Gdy masz 22 lata korzystasz z tego wszystkiego. Było bardzo zabawnie.
BJ: To jest twoja perkusja?
Lars: Owszem.
BJ: Siedzę za perkusją Larsa Urlicha, wow!
Lars: Tutaj skomponowaliśmy ostatnie 3 albumy.
BJ: Gdy jesteś tak dobry to pewnie ćwiczysz codziennie. Ile godzin ćwiczysz na perkusji?
Lars: Ćwiczę jak najmniej się da.
BJ: Serio?
Lars: Nie, haha, gramy zawsze z 3-4 dni przed wyjechaniem w trasę, żeby się rozegrać i wyrzucić z siebie te wszystkie piwa i słodycze. Zaprzęgnąć mięśnie do pracy.
BJ: Cholera..
Lars: Dawaj, zagraj coś.
BJ: Nie umiem kurwa grać na tym, może ty zrobisz to za mnie?
Lars: Siedzę… dawaj Jens, tam leżą pałeczki, widzisz?
BJ: Kurwa nie umiem!
Lars: To nie takie trudne.
BJ: Widzisz to całe gówno stojące tutaj? (liczy elementy: 1, 2, 3, 4…) 15 i do tego jeszcze stopa.
Lars: Dobra, dobra. Wszystko opiera się na liczeniu do czterech: 1,2,3,4 i uderzasz ten bęben tutaj.
BJ: Wiesz co? Ty spróbuj.
(Lars gra na perkusji.)
Podpis: „Lars Urlich dostał pierwszy zestaw perkusyjny w wieku 12 lat”.
Lars: (Uderza w talerz, zakrywa ucho) Pierwszy raz gram bez zatyczek do uszu. Która godzina? Trzecia? W pół do czwartej?
BJ: Dochodzi trzecia.
Lars: Muszę iść teraz to naszego studia, gdzie nagrywamy nową płytę i zobaczymy, co oni tam robią. Jeśli chcesz, możesz iść ze mną.
BJ: Jasne, z chęcią.
Lars: Wchodź. To tutaj się zabawiamy. Jesteśmy w połowie miksowania.
Cześć Bob!
Bob: Cześć!
Lars: [to]Biker Jens.
Bob: Biker Jens, hej!
Lars: To nasz producent, Bob.
(podają sobie ręce)
Bob: Jak się masz?
BJ: Cześć.
Bob: Jak tam twoja wycieczka póki co?
BJ: No cóż, było świetnie, było świetnie, a teraz mam okazję poznać tego uroczego perkusistę tutaj.
Bob: Supergwiazdę.
Lars: Więc to tutaj sprawiamy to wszystko, teraz w zasadzie miksujemy. No i proszę (na ekranie widać Larsa).
(oglądają fragment The Call of Ktulu)
Lars: To było dobre.. i tak to wygląda.
(BJ zdaje się pyta o premierę na listopad, co Lars potwierdza)
BJ: Trudno jest być producentem Metalliki? Są leniwi, czy coś?
Lars: Na początku było trochę ostro.
Bob: Było ciut ostro przy Black Albumie, ciut ciut. Przez pierwsze 6 miesięcy nawet się do mnie nie odzywali. Komunikowaliśmy się jeżykiem migowym, ich miny [mówiły wszystko], grrrr!
Lars: To było 10 lat temu i nadal trzymamy się razem, więc coś musiało zaskoczyć. Więc jak leci?
Bob: Idzie dobrze. Idzie bardzo dobrze.
Lars: Zagraliśmy 2 koncerty w kwietniu, Metallica i San Francisco Orchestra, grając nasze kompozycje, a ten gość, Michael Karmen, on skomponował partie orkiestrowe do grania jednocześnie z nami, więc to Metallica z symfonią dookoła nas.
Podpis: „Po koncercie Deep Purple, Lars Urlich w wieku 9 lat zwariował na punkcie heavy metalu”.
BJ: To po prostu było genialne.
Lars: Tak? Powiem ci, jesteś drugim Duńczykiem na Ziemi, który to widział, bo ja byłem pierwszy, więc ty jesteś drugi.
BJ: To trochę jak gorący news.
Lars: Tak, to bardzo rzadki widok.
BJ: To się bardzo różni od tego, co robiliście wcześniej.
Lars: Dobre jest to, że mamy tą swobodę i przez cały czas próbujemy iść w innym kierunki zamiast robić wiecznie to samo gówno, w którym widzimy już żadnej zabawy.
BJ: Lars Urlich jest zbyt cool…
Podpis: „Lars Urlich przyznał się do bycia milionerem licząc w dolarach amerykańskich. Metallica sprzedała 15 milionów egzemplarzy samego „Black Albumu”.