Kolejny element naszej sprzętowej układanki, dzięki któremu jest po co przychodzić na koncerty – nagłośnienie. Robert, realizator Alkoholiki, człowiek o nieprzeciętnej z racji stanowiska wiedzy w tej materii, przygotował niniejszy artykuł, w którym omawia całą tą maszynerię w sposób, dzięki któremu nawet laik zrozumie, „jak to jest zrobione” i co jest co.Przy okazji wskazuje kilku odpowiedzialnych za to ludzi, dostarcza ciekawostki i masę zdjęć. Chapeau bas.

W tym mini-artykule postaram się przedstawić krótko ostatnie ogniwo brzmienia Metaliki – nagłośnienie. Skupię się na urządzeniach używanych głównie w halach, bo tam sprzęt dostarcza Thunder Audio – firma obsługująca tą „głośną” część Metaliki. Koncerty plenerowe i wszystkie inne obsługiwane są już przez lokalne firmy (jak np. Fotis Sound w przypadku Bemowa), gdzie system frontowy różni się praktycznie za każdym razem (L’Acoustics V-DOSC w przypadku Bemowa, K1 w przypadku Sofii).
Nie jest mi znana dokładna specyfikacja z wcześniejszych tras (typu Cunning Stunts i wcześniej) ponieważ trudno znaleźć o tym informacje, a urządzenia te już dawno wyszły z użytku – zostały zastąpione przez systemy liniowe i cyfrowe technologie. W miarę możliwości jednak artykuł zostanie zaktualizowany.
Poniżej sprzęt z trasy 1998r., dB Sound EV MT4 System, 1600 Watt na każdą 16-elementową paczkę!
Metalikę zatem możemy skojarzyć z Meyer Sound, Midas i Audio-Technica – to trzej producenci którzy od dawien dawna towarzyszą zespołowi.
Główny system składa się z 8 gron wygiętych w kształt litery C: 12 modułów Meyer Sound MILO i 4 modułów MICA.

Za pasmo basowe odpowiada 40 subwooferów 700-HP umieszczonych centralnie (nad Larsem 😉 – rozwiązanie to opracował Thomas Mundorf – taki układ gwarantuje pokrycie całego obszaru niskimi częstotliwościami, co przy tego typu kształcie audytorium jest trudne do uzyskania w pasmie subbasowym (tym bardziej stosując klasyczne rozmieszczenie).


Symulacja natężenia TM Array z lotu ptaka – idealnie punktowe źródło:

Za miks monitorowy odpowiada Paul Owen (Vice-President Thunder Audio), używa on analogowej konsoli Midas XL4 + peryferii Klark-Teknik (seria Square One). Na scenie rozmieszczone są 24 monitory Meyer Sound MJF212A (jak to powiedział James: „by poczuć gitary”), a każdy członek zespołu korzysta z odsłuchu dousznego Sennheiser IEM serii 3000.


Z uwagi na ilość okablowania ekipa techniczna zdecydowała się na dystrybucję sygnałów drogą cyfrową (w standardzie AES/EBU), do czego wykorzystany został system Fiberplex LightViper złożony z czterech urządzeń Apogee AD-16X i czterech Apogee DA-16X co łącznie daje 64 kanały I/O. Pozwoliło to na zredukowanie wagi systemu z 1000kg miedzianych kabli do ok. 6kg światłowodu!

System frontowy sterowany jest przez pięć procesorów Meyer Galileo 616, a technologia RMS pozwala na kontrolę wszystkich parametrów zestawów głośnikowych. Do strojenia i optymalizacji załoga korzysta z oprogramowania Meyer Sound SIM 3.
Za finalne brzmienie zespołu odpowiada „Big Mick” Hughes. Na swoim stanowisku po długiej współpracy z konsolą XL4 postanawia zrezygnować z analogowego stołu (gdzie korzystał z ponad 80 wejść) i przesiada się na najnowsze dziecko Midasa – XL8, dzięki temu wszystkie ustawienia jest w stanie wrzucić na pendrive’a i załadować na drugim końcu kuli ziemskiej, uzyskując dokładnie te same nastawy. Funkcjonalność tego rozwiązania jak wspomina Mick jest „ograniczona tylko przez możliwości wyobraźni”.

Omikrofonowanie dostarcza Audio-Technika, choć ostatnimi czasy Mick zdecydował się na wymianę mikrofonów: Hi-hat i dół werbla na Earthworks SR25 oraz mikrofonu wokalowego AE5400 na Shure Super 55 (co podyktowane jest prawdopodobnie formą wokalną Jamesa – przetwornik dynamiczny nie jest w stanie wychwycić tylu detali, co pojemnościowy AE5400).
Za brzmienie gitar i bębnów basowych odpowiadają mikrofony AE2500 (2 kapsuły: dynamiczna i pojemnościowa, idealnie zgrane fazowo co pozwala na uzyskanie tak potężnego brzmienia gitar i uderzenia stopy), na werblu u Larsa (z góry) znajduje sie ATM23, a na tomach, floor-tomach i talerzach ATM35.
Bębny bramkowane są w specyficzny sposób: sygnał przepuszczany jest tylko wtedy kiedy korpus wprawiony jest w wibracje, dzięki temu bramki na poszczególnych bębnach otwierają się tylko wtedy, kiedy powinny, nie są sterowane przez pozostałe elementy zestawu perkusyjnego.
Jako ciekawostka na koniec: zestaw pieców gitarowych na scenie zarówno u Metalliki jak i np. Slayera (ściana Marshalli) pełni tylko rolę dekoracyjną, ponieważ zakłócałyby one (i tak trudne do opanowania) środowisko sceny, „grające” zestawy umieszczone są w specjalnych pomieszczeniach przystosowanych do tego celu, skąd też pobierany jest sygnał na mikrofony i przesyłany dalej.
Widok z perspektywy realizatora:

I ekipa odpowiedzialna za całość:

Niech MOC będzie z Wami! 🙂
Robert