Najnowszy wywiad z Kirkiem Hammettem dla Ultimate-Guitar.com. Tematy macie podane w tytule, w rozwinięciu niusa znajdziecie pełne tłumaczenie.

Czy rozpoczęliście już pisanie utworów na nowy album?
Nie, ale tu i tam mamy parę riffów, choć jeszcze nie powstały pełne utwory. Mamy natomiast tony muzyki, która tylko czeka [by coś z nią zrobić]– tak naprawdę to każdy z nas ma. To jest wspaniałe w Metallice – nigdy nie brakuje nam pomysłów.
Jeśli chodzi o granie solówek, to co uważasz za najważniejsze elementy, które powinny być zawarte w tym procesie?
W idealnym przypadku solo powinno być niczym dobry posiłek. Rozpoczynasz czymś mocnym, później mięsisty środek a później słodkie zakończenie. Jeśli chodzi o mnie, to pierwsze zagrywki naprawdę muszą ustanawiać charakter solówki. Dobre solo powinno skoczyć i cię pochwycić.
Czy w takim razie jest coś, na co zwracasz szczególną uwagę w kwestii solówek?
Od zawsze staram się wymyślać chwytliwe motywy – wiesz, fragmenty, które przyciągną uwagę słuchacza, jakieś melodyjne fragmenty. Ale wiesz, czasem też potrzebuję zwyczajnie narobić hałasu.
Sądzę, że wszyscy gitarzyści tego chcą w głębi duszy.
Taa, ale powiedziałem to w odniesieniu do grania solówek. Czasem po prostu mam ochotę grać poza tonacją. Coraz mocniej też wracam do melodyjnego grania. Przeczuwam, że na naszym następnym albumie będę grał znacznie bardziej melodyjnie. Na pewno bardziej, niż w ostatnich dziesięciu latach.
Jak określisz swoją ewolucję na przestrzeni kariery?
To trudne pytanie, bo granie to chodzi o mój indywidualny styl.. Przyznam, że obecnie mocniej próbuję pracować nad moją grą jazzową. Wiesz, mogę powiedzieć, że jestem dość przyzwoitym gitarzystą metalowym. Nie jestem Eddiem Van Halenem, ale wciąż się uczę, z dnia na dzień uczę się nowych rzeczy i czuję, że jestem coraz lepszy. Sądzę również, że coraz lepiej idzie mi pisanie muzyki, jednak nie sądzę, że osiągnąłem już szczyt swoich możliwości. Nadal pozostaje wiele do nauczenia się i w dalszym ciągu mam duże pokłady motywacji.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=A2I0a7EwWa8
Czy masz w planach pójść swoją drogą i nagrać album solowy?
Tak, kiedyś tak się stanie, ale obecnie to Metallica jest moim domem, z którego nie chcę uciekać. Natomiast planuję wydać książkę. Pracuję wciąż nad nią i ona sama w sobie wydaje się być albumem solowym – z tego powodu, że to wymaga cholernie dużo pracy. Wszystko trzeba samemu. Nie ma zespołu ani nikogo, kto mógłby mi pomóc. Może więc jak już skończę tę książkę, to zacznę myśleć o własnym albumie, ale tego jeszcze nie wiem.
Gdy przypomnisz sobie brak solówek na „St.Anger”, to co myślisz o tym albumie?
W dalszym ciągu go uwielbiam. „Frantic”, „Dirty Window”, kawałek tytułowy, „All Within My Hands” – uważam, że to kurewsko dobre numery, jedne z moich ulubionych. Szczerze mówiąc, to jestem zszokowany, że tak wielu ludzi ma problemy z nim, bo dla mnie to po prostu jeden z albumów Metalliki.